Zimny dotyk piekła

Ksiądz Tischner napisał: - Piekło jest siłą, której wykonawcami są ludzie. Zło jest w wykonawcach.

Cichy spokojny wieczór. Patrzę w okna domów miasta. Żółte światło wyglądające z nich działa kojąco i wygląda bajkowo. Dziesiątki, setki okien tchną spokojem. Światło kojarzy się z poczuciem bezpieczeństwa, szczęściem, powrotem, czekaniem…

Wchodzę na klatkę schodową jednego z bloków. Czuję zderzenie z sielskim obrazem minionej chwili. Spoza drzwi dochodzi krzyk, płacz, wulgarne słowa, łomot. Przemoc zdaje się przenikać przez drzwi. Pozory ciepłych, oświetlonych okien z firankami gasną pod uczuciami zagrożenia, lęku o…

Wyobraźnia podsuwa wiele koszmarów. Spotkana kobieta z podbitym, sinym okiem mówi, że uderzyła się w półkę, dziecko płacze, bo było niegrzeczne, do łomotu dochodzącego zza drzwi młodych ludzi nie warto się wtrącać, bo samemu można oberwać, policja była już parę razy i też nic nie pomogło, a ten skomlący pies? Takie już jego pieskie życie.

Profesor Zbigniew Izdebski, seksuolog, przeprowadził badania, z których wynika, że 34 proc. osób do lat 15 było ofiarami molestowania na tle seksualnym1. Wynika z nich, że co trzecie spotkane dziecko jest ofiarą gwałtu, przemocy!

Młoda, piękna dziewczyna o twarzy anioła opowiada w internecie o intymnych spotkaniach z chłopakiem, drwi, wyśmiewa. Chłopak popełnia samobójstwo. Jedna z współczesnych form zadania gwałtu.

Przychodził do naszej świetlicy na popołudniowy posiłek. Kanapki popijane herbatą, wspólna modlitwa, rozważanie tekstów biblijnych. Nie awanturował się, nie rozrabiał jak inni, spokojny, starszy, miał 18 lat. Lubiliśmy go. Dziś siedzi w więzieniu za gwałt i rozbój na ścieżce nieopodal naszego domu.

„Panie Jerzy – pytam jednego z odwiedzających nas na przepustce więźniów – jak to się stało, że zabił pan tę kobietę w jej mieszkaniu? Włamał się pan? – Nie – słyszę w odpowiedzi – sama mnie wpuściła, ja swoim wyglądem wzbudzam zaufanie…”.

Przytłoczona wieloma wiadomościami o gwałtach, przemocy, bestialstwie na ludziach i zwierzętach, czuję zimny dotyk piekła. Ksiądz Tischner napisał: „Piekło jest siłą, której wykonawcami są ludzie. Zło jest w wykonawcach”2. Dla wielu ludzi gwałt i przemoc są fascynujące. Szukają ich obrazów, sycą się nimi. Józef Hen w zasłyszanej przeze mnie audycji w radiowej Trójce powiedział: „Złem można się zarazić, bestialstwo łatwo się rozszerza. Dobrem też można się zarazić, ale dużo trudniej, bo mamy przeciwciała – pychę, złość, egoizm, lenistwo itd.”. Natłok złych, okrutnych wiadomości, obserwacji i doznań sprawia, że ciemność wydaje się, a może jest, coraz gęstsza. Ale przecież w oknach pali się światło…

„Światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła” (Ewangelia Jana 1,5). Zarażenia dobrem, światłem życzę, pomimo że to o wiele trudniejsze niż złem, ciemnością.

Artykuł pochodzi z kwartalnika "Warto" wydawanego przez Centrum Misji i Ewangelizacji Kościoła Ewangelicko Augsburskiego w RP

***

Przypisy:
1 Piotr Pytlakowski, Dziewięć zdarzeń z wampirem [w:] „Polityka” nr 8, 20.02.2010, s. 32–33.
2 Ks. Józef Tischner, Filozofia dramatu, Kraków 2006, s. 215.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| EWANGELICY

Pobieranie...

Reklama

  • singiel
    05.03.2012 08:31
    Warto dodać, że ludzie, którzy w dzieciństwie były w rozmaity sposób krzywdzone przez rodziców w dorosłym życiu nie radzą sobie. Jest dobrze jeśli skończą studia... niestety w wielu przypadkach są słabo wykształcone bo kiedy nadszedł czas wyboru kierunku studiów... one były pogrążone w depresji - miały niskie poczucie własnej wartości. Wiele z tych dzieci to dzisiejsi single. Tylko media wykreowały tych singli na ludzi przebojowych, bogatych itp. Prawda jest inna. Wielu singli ma słabo płatną pracę i paradoksalnie.... nadal żyje na garnuszku rodziców!!!
    Dziwny jest ten świat.
  • gut
    05.03.2012 13:09

    Kiedyś leciała fajna audycja na ten temat w katolickim Radiu Er i tam chrzescijański psycholog tłumaczył, że rodzice mają stereotypową metodę wychowawczą polegającą na krytyce dziecka a tak naprawdę powinno się wychodzić o Biblijnego podejścia tj. Ojciec Niebieski mówi do swojego Syna; to jest moj Syn umiłowany w którym mam upodobanie, od tego powinni wychodzić rodzice w procesie wychowywania dzieci.

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )