Egipt: Kościół obawia się wygranej islamisty

W Egipcie trwają wybory prezydenckie. Chrześcijanie mają swoich faworytów, lecz obawiają się zwycięstwa islamistów

Jak podkreśla rzecznik prasowy Kościoła katolickiego w tym kraju, wśród pięciu kandydatów islamistycznych nie ma ani jednego, którego można by określić mianem umiarkowanego. Dlatego Koptowie prawosławni głosują na przedstawiciela wojska, wierząc, że tylko armia jest w stanie zagwarantować w Egipcie bezpieczeństwo i względne respektowanie praw. Katolicy natomiast optują za byłym szefem dyplomacji Amrem Moussą, który opowiada się za państwem świeckim – mówi ks. Rafic Greiche. Z kolei o. Samir Khalil Samir, egipski jezuita i islamolog, przestrzega przed wygraną islamistów. Doprowadziłaby ona do ich sojuszu z wojskowymi, co w praktyce oznaczałoby koniec demokracji, a początek islamskiej dyktatury – podkreśla o. Samir.

«« | « | 1 | » | »»
Pobieranie...

Reklama

  • michio
    25.05.2012 02:46
    sami wspierali w kampanii wyborczej Bractwo Muzułmańskie, a teraz się boją?
    ojej -nagle wyszli z cielęcej naiwności i oprzytomnieli?
    jakie to żałosne.
    mają się czego bać.za głupotę trzeba będzie zapłacić.
    uhaha
  • cloud
    28.05.2012 21:54
    Jeśli komuś sę wydawało, że nagle teraz po rewolucji Egipt stanie się demokracją na miarę wielkiej Brytanii to chyba jest nie poważny. W krajach islamskich nie tak łatwo o zachodni porządek. a już na pewno, niech nikt się nie spodziewa, ze chrześcijanie bedą tam traktowani jak muzułmanie. Tam nie znają pojęcia ekumenizmu :). Na publi.pl znajdziecie więcej o egipsiej "demokracji"
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama