Obca Europa

Rośnie agresja wobec chrześcijan w Europie. W ubiegłym roku odnotowano już ponad 700 przypadków dyskryminacji. Czy jutro zamieni się ona w prześladowania?

O tym dyskutowano na konferencji pt. „Dyskryminacja chrześcijan”, zorganizowanej w Parlamencie Europejskim w Brukseli z inicjatywy grup politycznych konserwatystów i chrześcijańskich demokratów. Konferencja zgromadziła blisko 150 osób, posłów, doradców, przedstawicieli Kościoła katolickiego i prawosławnego oraz organizacji pozarządowych. Obrady moderowali polscy posłowie: Jan Olbrycht z PO i Konrad Szymański z PiS, inicjatorzy całego przedsięwzięcia, a podsumował je ks. prof. Piotr Mazurkiewicz, sekretarz generalny Komisji Konferencji Biskupów Unii Europejskiej (COMECE).

Dyskryminacja narasta

Posłowie Olbrycht i Szymański w rozmowie z GN zwracali uwagę, aby w kontekście tej debaty nie pisać o prześladowaniach chrześcijan w Europie, ale ich dyskryminacji. Chodzi o to, aby zachować należytą dystynkcję wobec tego, co spotyka obecnie chrześcijan w wielu krajach świata, a przede wszystkim na Bliskim Wschodzie czy w Afryce, gdzie rzeczywiście są oni prześladowani i gdzie nieraz zagrożone jest ich życie, a sytuacją w Europie. – Chrześcijanin prześladowany może stracić życie, dyskryminowany – posadę albo jakąś sumę pieniędzy, którą będzie musiał wpłacić jako karę, a to istotna różnica – mówi ks. prof. Mazurkiewicz. – Nie oznacza to jednak, że można lekceważyć przejawy dyskryminacji, gdyż bywało, że była ona wstępem do bardziej radykalnych działań.

Trudno się z tym nie zgodzić. Prześladowania zawsze wywołują jakąś reakcję, często mobilizują grupę zagrożoną. Natomiast dyskryminacja jest procesem zaplanowanym, pełzającym i często niewywołującym sprzeciwu. Efekt jest taki, że po pewnym czasie sami nie orientujemy się, że żyjemy w całkiem nowych realiach, gdzie nasze prawa są znacznie ograniczone. – Jeszcze 10 lat temu – mówi poseł Szymański – trudno byłoby sobie wyobrazić tego typu konferencję. Praktyka dnia codziennego, przynoszącego ciągle nowe informacje o przypadkach dyskryminacji chrześcijan, skłoniła nas do analizy tego zjawiska.

Zaprezentowany podczas konferencji „Raport o nietolerancji i dyskryminowaniu chrześcijan za 2011 r.”, przygotowany przez wiedeński ośrodek o nazwie Obserwatorium Nietolerancji i Dyskryminacji wobec Chrześcijan (można go przeczytać na stronie: www.intoleranceagainstchristians.eu), opisuje ponad 700 przypadków dyskryminacji oraz nadużywania prawa wobec chrześcijan. Podsumowując opisane w nim przypadki, poseł Szymański zwraca uwagę, że coraz więcej chrześcijan czuje się w Europie dyskryminowanych: obecność krzyża w miejscu publicznym, np. we włoskiej szkole, jest podważana; noszenie krzyżyka przez pracownicę może okazać się powodem wyrzucenia z pracy np. w brytyjskiej korporacji. Obserwuje się także przymuszanie chrześcijan lub prywatnych instytucji Kościoła do wykonywania aborcji lub współdziałania w adopcji dzieci przez pary homoseksualne, co jest sprzeczne z ich podstawowymi przekonaniami moralnymi w zakresie ochrony życia i rodziny, a klauzula sumienia, która powinna ich chronić przed przymusem państwa, jest ograniczana. W końcu widzimy społeczną agresję wobec chrześcijaństwa, która nie jest odbierana z tą samą uwagą co podobne przypadki związane z innymi religiami.

Szokujące dane

Podczas konferencji omówiono niezwykle liczne – jak się okazało – przypadki dyskryminacji i postaw antychrześcijańskich występujące w wielu europejskich krajach. Z danych zaprezentowanych przez dr. Martina Kuglera, szefa obserwatorium, wynika, że sytuacja chrześcijan w Europie systematycznie się pogarsza. Powołując się na oficjalne dane rządowe, stwierdził on, że aż 84 proc. przypadków wandalizmu i profanacji obiektów sakralnych we Francji w 2010 r. (odnotowano aż 525 takich przypadków) dotyczyło cmentarzy, kaplic, pomników chrześcijańskich. Grupie włoskich lewaków płazem uszło zdewastowanie rzymskiego kościoła Santi Marcellino e Pietro oraz publiczne zniszczenie wyniesionego z niego krzyża. Praktycznie nie wywołało to żadnej reakcji mediów, zwykle ostro reagujących na każdy akt wandalizmu skierowany przeciwko wspólnotom muzułmańskim bądź żydowskim. Częstym zjawiskiem było karanie wysokimi grzywnami osób demonstrujących przed klinikami aborcyjnymi lub nauczycieli, którzy mówili w szkołach o grzeszności praktyk homoseksualnych. Słowna i czynna agresja wobec chrześcijan powoduje, że 48 proc. duchownych różnych Kościołów chrześcijańskich w Wielkiej Brytanii odczuło jakąś jej formę.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama