Abp Louis Sako: Chcemy pozostać w Iraku

Chcemy pozostać w Iraku, aby świadczyć o naszej wierze - powiedział nowy partiarcha Radiu Watykańskiemu.

 Benedykt XVI udzielił kościelnej jedności nowemu patriarsze chaldejskiemu. Jest nim Louis Raphaël I Sako. Dotychczasowy arcybiskup Kirkuku został kanonicznie wybrany przez synod tego Kościoła patriarchalnego, zwołany przez Papieża do Rzymu. Jako patriarcha Babilonii dla Chaldejczyków jest on następcą 85-letniego kard. Emmanuela III Delly’ego, który jeszcze w grudniu złożył Ojcu Świętemu rezygnację z tego stanowiska.

Nowy patriarcha chaldejski ma 64 lata. Urodzony 4 lipca 1948 r. w Zakho na północy Iraku, po święceniach kapłańskich pracował duszpastersko przy katedrze w Mosulu. Następnie studiował w Rzymie i Paryżu, uzyskując doktoraty z patrologii wschodniej w Papieskim Instytucie Orientalnym i z historii na Sorbonie. Po powrocie do ojczyzny został proboszczem w Mosulu, a potem rektorem seminarium w Bagdadzie. Arcybiskupem Kirkuku Louis Sako był przez ostatnich dziewięć lat. Znany ze swych wysiłków na rzecz pojednania i pokoju w Iraku, stał się głosem tamtejszego Kościoła szeroko słyszanym w świecie.

„Ta nominacja daje duże nadzieje na przyszłość” – podkreśla prefekt kongregacji dla Kościołów Wschodnich. Kard. Leonardo Sandri na zlecenie Benedykta XVI przewodniczył obradom synodu Kościoła chaldejskiego:

„Jest to nominacja, która może przywrócić nadzieję Kościołowi chaldejskiemu w Iraku oraz tym wszystkim, którzy opuścili ten kraj i żyją w diasporze. Abp Sako poprosił nas wszystkich o pomoc w pełnieniu swej posługi, także o wsparcie modlitewne. Jest to człowiek bardzo dobrze przygotowany do pełnienia swej misji, a zarazem ktoś, kto był świadkiem ogromnej przemocy, wielkiego cierpienia i przelewania krwi przez licznych męczenników. To człowiek, który przez swą posługę z pewnością ubogaci cały Kościół powszechny” – podkreślił kard. Sandri.

Radio Watykańskie przeprowadziło wywiad z nowym patriarchą:

Abp Sako: Jestem bardzo wzruszony i pełen obaw w obliczu tej wielkiej odpowiedzialności, którą podejmuję. Sytuacja Kościoła chaldejskiego jest bowiem trudna i trudna jest też sytuacja polityczna w Iraku. Z pomocą Bożą oraz modlitwą i wsparciem biskupów zrobimy wszystko, by zachować obecność chrześcijańską w tym regionie, odbudować Kościół i Irak, współpracować z wszystkimi ludźmi dobrej woli na rzecz pojednania, wzmocnić zgodne współistnienie wszystkich Irakijczyków. Ja będę tam z nimi, nie tylko dla chrześcijan, ale również dla naszych braci muzułmanów. Dla Iraku zrobię wszystko.

A jaka jest obecnie sytuacja w tym kraju?
Sytuacja w Iraku jest bardzo napięta. Nie mamy zagwarantowanego bezpieczeństwa. Pod tym względem jest coraz gorzej, również na skutek podziałów pomiędzy poszczególnymi ugrupowaniami politycznymi. My jednak będziemy pomostem dla dialogu, aby różne ugrupowania mogły podjąć negocjacje i wypracować rozwiązanie korzystne dla wszystkich.

Rosną też obawy przed fundamentalizmem islamskim?
Oczywiście. Ale również muzułmanie muszą zrozumieć, że religii nie wolno upolityczniać. Religia musi być otwarta. Wierzyć oznacza kochać, służyć... Dla dobra swej religii muzułmanie muszą oczyścić islam z wszelkiej przemocy.

Co Ksiądz Arcybiskup myśli na temat „arabskiej wiosny”?
Dla mnie nie jest to prawdziwa wiosna, bo do przemian nie prowadzi przemoc, zniszczenia, egzekucje i śmierć. Do przemian prowadzi tylko dialog. Dialog to najbardziej cywilizowana droga reform. Przemoc nie ma przyszłości. Wszyscy muszą to zrozumieć. Bomby, śmierć, zniszczenia nie gwarantują nam żadnej przyszłości. Tylko dialog ma przyszłość.

Jakie przesłanie chciałby Ksiądz Arcybiskup wystosować w sprawie Iraku do wspólnot chrześcijańskich na całym świecie?
Apel o pomoc i o modlitwę za nas. Ich bliskość, ich duchowa i moralna solidarność będą dla nas wielkim wsparciem, abyśmy mogli wytrwać, pozostać na tej ziemi i świadczyć o naszej wierze.
 

«« | « | 1 | » | »»
Pobieranie...

Reklama

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama