Watykan ws. porwanych biskupów

Stolica Apostolska jest poważnie zaniepokojona z powodu wczorajszego uprowadzenia dwóch biskupów prawosławnych w Syrii i domaga się podjęcia skutecznych działań na rzecz położenia kresu dramatowi narodu syryjskiego i zapewnienia mu realnych nadziei na pokój i pojednanie. Komunikat w tej sprawie wydał rzecznik prasowy Watykanu, ks. Federico Lombardi SJ.

W dokumencie stwierdzono, że uprowadzenie dwóch prawosławnych metropolitów Aleppo, syryjsko-prawosławnego Mar Gregoriosa Ibrahima oraz grecko-prawosławnego Paula Yazigi oraz zamordowanie ich kierowcy, podczas wypełniania przez nich misji humanitarnej jest dramatycznym potwierdzeniem tragicznej sytuacji, w jakiej znajdują się mieszkańcy Syrii oraz tamtejsze wspólnoty chrześcijańskie.

Ojciec Święty Franciszek został poinformowany o tym nowym, niezwykle poważnym fakcie, który jest kolejnym przejawem nasilania się w minionych dniach przemocy oraz klęski humanitarnej o ogromnym zasięgu. "Papież śledzi niezwykle bacznie te wydarzenia, modląc się o ocalenie i uwolnienie dwóch uprowadzonych biskupów a także, aby przy zaangażowaniu wszystkich naród syryjski mógł w końcu dostrzec skuteczne działania na rzecz położenia kresu dramatowi humanitarnemu i pojawienie się na horyzoncie realnych nadziei na pokój i pojednanie" - czytamy w komunikacie rzecznika prasowego Stolicy Apostolskiej.

Wieczorem agencje doniosły, że obaj biskupi po 14 godzinach przetrzymywania zostali uwolnieni. Jednak następnego dnia - 24 kwietnia - informacja została zdementowana. Zobacz:

«« | « | 1 | » | »»
Pobieranie...

Reklama

  • aawk
    23.04.2013 19:38
    Kościół powinien więcej publikować co robi w sprawie narodów w których toczy się wojna.
    Mimo że Kościół wiele robił w czasie II wojny światowej w sprawie ocalenie żydów, to wciąż mu się zarzuca, że robił za mało. Pewnie jedno i drugie jest jakoś "prawdziwe". Zawsze można zrobić więcej. Ale jest to też memento dla tego, co robimy teraz dla tych nacji, które też nie są chrześcijańskie. Ale przecież wszyscy ludzie są braćmi. Ważne że ocalimy niektórych, ale trzeba ocali wszystkich. Jeśli umiera zabity, jeden choćby, to o jednego jest za dużo. Kościół powinien wziąć na dywanik polityków i domagać się, by mówili co w tej sprawie robią. Nawet jak nie dotrzymają słowa będą się wstydzić tego, że nic zrobić nie chcieli. Publikować to robi się w tej sprawie. Politycy sami tego nie zrobią. Nie maja w tym interesu. Mówienie o tym w mediach katolickich wielonakładowych, wzbudzi pewnego rodzaju konkurencje i zabieganie o uznanie międzynarodowe za wysiłki w tej sprawie. Już nie mówiąc o ewangelizacji która stanie s oczywista przez sam fakt. Tymczasem islamiści umieją to robić choćby w Afryce. Może my chrześcijanie uważamy, że dla zachowania status quo, nie powinno się wychylać, by gdzieś nie prześladowano Kościoła. Ale to wytkną nam nie politykom, w każdym czasie.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama