Ekumeniczna myśl przed 500-leciem Reformacji

17 czerwca w Genewie ma zostać ogłoszony katolicko-luterański dokument „Od konfliktu do komunii: wspólne, luterańsko-rzymskokatolickie upamiętnienie Reformacji w 2017 roku”. Przygotowała go Luterańsko-Rzymskokatolicka Komisja ds. Jedności, działająca z mandatu Światowej Federacji Luterańskiej (LWF) i Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, przygotowała dokument zatytułowany.

Asystentka sekretarza generalnego LWF ds. kontaktów ekumenicznych, dr Kaisamari Hintikka powiedziała, że publikacja ta przyczyni się do wzmocnienia zaangażowania w pracę nad przywróceniem widzialnej jedności Kościoła. - Po stuleciach nieufności i uprzedzeń między luteranami i katolikami widzimy w tym wielką okazję do wspólnej refleksji nad historycznymi obciążeniami i do otwarcia nowych możliwości wspólnego świadectwa, nie jako pojedynczy chrześcijanie, ale jako chrześcijańskie Kościoły - zaznaczyła fińska pastorka.

Dokument jest ogłaszany w kontekście 500. rocznicy Reformacji i 50-lecia dialogu luterańsko-rzymskokatolickiego, przypadających w 2017 r. Buduje na ważnych kamieniach milowych tego dialogu, takich jak Wspólna Deklaracja w sprawie Nauki o Usprawiedliwieniu. Hintikka podkreślił, że napisanie dokumentu „Od konfliktu do komunii” było możliwe dzięki procesowi pogłębienia wzajemnego zrozumienia między luteranami i katolikami, który doprowadził do wspomnianej Deklaracji z 1999 r., do której w 2006 r. dołączyli metodyści. Oficjalnie stwierdzono w niej, że wzajemne potępienia z XVI w. nie mają zastosowania do ich obecnego nauczania. W 2011 r. opublikowano także „Biblijne podstawy doktryny o usprawiedliwieniu”.

- W „Od konfliktu do komunii” katolicy i luteranie wyznają, że są odpowiedzialni za rozbicie jedności Kościoła. Jednocześnie dokument dostrzega, że upamiętnianie rocznicy Reformacji daje możliwość podjęcia nowych wysiłków w uzdrawianiu pamięci, jak też w przywracaniu jedności chrześcijan - powiedziała Hintikka.

Przed trzema tygodniami podczas spotkania z austriackimi dziennikarzami w Rzymie o dokumencie mówił kard. Kurt Koch, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Jedności Chrześcijan. Poinformował wtedy, że tekst jest już gotowy po angielsku i jest tłumaczony na niemiecki. Będzie się składał z trzech części. Pierwsza część będzie miała charakter dziękczynny za minione 50 lat wielkich ekumenicznych postępów. Druga część dotyczy ciemnych stron wzajemnych relacji jakie miały miejsce w minionych 500 latach, szczególnie wojen religijnych, co m. in. spowodowało wkroczenie na drogę radykalnej sekularyzacji. W trzeciej części jest mowa o krokach jakie należy podjąć w przyszłości.

Równocześnie w dokumencie zawarte są propozycje liturgicznych tekstów na wspólne nabożeństwa przewidziane z okazji jubileuszu.

«« | « | 1 | » | »»
Pobieranie...

Reklama

  • JacekNowak
    09.05.2013 19:20
    Cieszy mnie dialog między wyznaniami, ale dialog nie oznacza przyjmowania optyki partnera, tylko prezentowanie partnerowi swoich poglądów, szukanie tego co łączy, artykułowanie tego, co dzieli.

    Kościół katolicki nie ma czego świętować w pięćsetlecie reformacji. "Od konfliktu do komunii". Nie można budować komunii na kłamstwie. "Katolicy i luteranie wyznają, że są odpowiedzialni za rozbicie Kościoła". A to ciekawe. Katolicy są odpowiedzialni za herezję luteran.
  • olimpijczyk
    09.05.2013 20:26
    dziwi mnie ta inicjatywa. czego luteranie (a szerzej protestanci) chcą szukać w kontaktach z Rzymem. świętować można w swoim gronie. kościół rzymskokatolicki od obchodów Reformacji powienien trzymać się jak najdalej.
    i to przyznanie się luteran do jakiejkolwiek odpowiedzialności za "rozbicie" Kościoła. to jakiś żart? od nich zaczęła się odnowa Kościoła, która do dziś dała wiele pozytywnych efektów.
  • Qba
    09.05.2013 21:25
    #Jacek Nowak
    Jacku drogi! Poznaj naukę Kościoła ewangelicko-augsburskiego, a potem wypisuj - nieuzasadnione - zarzuty o "herezję". Bo ewangelicyzm w niczym nie odstąpił od Ewangelii - a więc nie ma żadnej herezji od chrześcijaństwa...

    No, chyba że tak "wikipedyjnie" - "herezja wobec katolicyzmu" - hmm... Ewangelicyzm, przynajmniej augsburski (luteranizm) jest de facto katolicyzmem, tyle że zreformowanym na podstawie Słowa Bożego - więcej, jeśli mówimy o "herezji względem katolicyzmu [rzymskiego, oczywiście]", to równoważnie, mówimy też o "herezji względem ewangelicyzmu"... ;-) A chyba nie chodzi o wzajemne oskarżanie się o to...

    Pozdrawiam.
    K-
  • śwjacenty
    10.05.2013 09:06
    Bracia protestanci i bracia katolicy muszą pozbyć się arogancji. Tradycja nie zawsze jest niebiblijna a sola scriptura nie jest wymysłem. W ewangeli św. Jana jest napisane, że tylko te cuda Pana Jezusa zostały spisane, które są dla naszego pouczenia i zbudowania. Zasada "tylko Pismo" nie polega na odrzucaniu całej tradycji tylko na milczeniu tradycji tam gdzie milczy Pismo. Nie można pisać, że Luter "wywalił" niektóre księgi z Pisma, bo kanon Starego Testamentu rozpoznali jego gospodarze czyli Żydzi na synodzie rabinów w I w. O tych księgach, które nie zostały rozpoznane jako kanoniczne pisał też św. Hieronim, Luter zaś stwierdził, że czytanie ich może być pożyteczne.Nie można jednak wiary opierać na księgach nierozpoznanych jako natchnione i na tradycjach, które powstawały w sprzeczności z Pismem. Bogu niech będą dzięki za to, że ostatnimi czasy tak intensywnie przypomina się w KrK o potrzebie życia Słowem Bożym pod hasłem "Biblia maja Ojczyzna".
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama