Zaatakowano polskich kapucynów

Rebelianci zaatakowali dwie misje, które prowadzą polscy zakonnicy s Republice Środkowej Afryki.

Polscy kapucyni w Republice Środkowoafrykańskiej dzielą los ludności tego kraju, pogrążonego w wojnie domowej. Jak informuje krakowska prowincja tego zakonu, w ostatniej dobie dwie misje kapucynów w tym kraju zostały zaatakowane przez rebeliantów, żołnierzy z byłej koalicji o nazwie Seleka. Rebelianci to obcokrajowcy z Czadu i Sudanu, którzy od ponad roku okupują RCA. Brali udział w obaleniu panującego od 2003 r. prezydenta Francois Bozizego. Ponieważ sami muszą uzbierać sobie żołd, dopuszczają się aktów przemocy.

Uzbrojeni w broń maszynową bandyci ostrzelali budynki, zażądali oddania telefonów i pieniędzy. W wyniku ostrzału, kilka osób, mieszkańców okolicznych wiosek, którzy schronili się na misjach, zostało rannych. Żaden z Polaków nie doznał obrażeń. Po splądrowaniu pomieszczeń, rebelianci uciekli w stronę granicy z Czadem.

Chwile grozy przeżyły też polskie siostry ze Zgromadzenia Służebnic Matki Dobrego Pasterza, których wspólnotę napadli rebelianci. Siostry mimo realnego zagrożenia nie ucierpiały fizycznie i obecnie znalazły schronienie na misji kapucyńskiej. Polscy kapucyni apelują o modlitwę w intencji zagrożonych misjonarzy i ich wiernych.

«« | « | 1 | » | »»
Pobieranie...
  • PianticeLLa
    23.01.2014 10:44
    Z Ngaoundaye porwali jednego kapucyna - Rolanda, Środkowoafrykańczyka - by był kierowcą jednego z aut i "rękojmią", że przekroczą granicę z Czadem. Jeszcze nie wrócił...
  • PianticeLLa
    23.01.2014 11:29
    :-) sprzed chwili od br. Piotra, kapucyna z Bouar:

    Piotr Michalik

    11:25 (2 min temu)

    Bouar, 22.01.14.
    Krociotko
    Brat Roland z Ngaoundaye wrocil caly i zdrow.
    W Ngaoundaye misja znowu byla ostrzelana.
    Bracia i siostry z Ngaoundaye i z Bocaranga postanowili spac w buszu.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )