Misyjne Himalaje

Pastor Eric Foley szesnaście lat temu sprzedał wszystko i opuścił USA. Z żoną i dziećmi przyjechał na Południe Półwyspu Koreańskiego. Tylko po to, żeby móc pomagać ludziom z uciskanej Północy. – To powinno być celem numer jeden chrześcijan na świecie – przekonuje.

Korea Północna regularnie od kilku lat przewodzi w zestawieniach pokazujących, gdzie jest najmniejszy poziom wolności religijnej i gdzie władza najbardziej prześladuje chrześcijan. Niemal wszystkie zewnętrzne przejawy życia religijnego zostały usunięte, a to, co istniejem znajduje się pod ścisłą rządową kontrolą. Władza sprawuje ją za pomocą rozwiniętej siatki szpiegów, która ma za zadanie tropić ludzi modlących się i czytających Biblię.

Za te „wykroczenia” grozi obóz pracy, często nie tylko dla złapanego, ale także dla jego rodziny. Dla wielu obóz pracy stał się obozem śmierci. Powszechna inwigilacja praktycznie uniemożliwia działalność jakichkolwiek, nawet małych wspólnot. Jeszcze do niedawna Koreańczycy z Północy mogli jechać do Chin do rodziny, albo do pracy. Teraz wskutek wzmożonych kontroli granicznych jest z tym znacznie trudniej. Stąd też pierwsza wizyta w Polsce pastora Erica Foleya, dyrektora organizacji The Voice of the Martyrs w Korei Południowej, który stara się docierać z Ewangelią do Korei Północnej i nieść pomoc mieszkańcom tego kraju. Jak udaje się to robić w takim systemie jak północnokoreański?

Modlitwa, konsekwencja i wielka ostrożność, bo bez tego bardzo łatwo można zaszkodzić, zamiast pomóc – odpowiada. Podkreśla, że mimo takiej sytuacji jeszcze nie spotkał chrześcijanina z Północy, który użalałby się na swój los. Co więcej, przez ostatnie 60 lat tamtejszy Kościół, mimo że niewielki, wciąż się rozwija. A ludzie warunki zewnętrzne traktują jako specjalne wezwanie i powołanie do głoszenia Ewangelii.

Oskarżenia o terroryzm

– W ubiegłym roku ONZ wydało najbardziej aktualny raport na temat wolności religijnej i praw człowieka. Dzięki temu sytuacja chrześcijan w Korei Północnej stała się bardziej znana i lepiej udokumentowana. Od tego czasu jednak znacznie się pogorszyła – mówi GN pastor Foley. Rząd północnokoreański, odpowiadając na ten raport, po raz pierwszy działania chrześcijańskich misjonarzy nazwał „aktami terrorystycznymi”.

Zdaniem amerykańskiego pastora, który sam taką działalność koordynuje, brak należytej i zdecydowanej reakcji społeczności międzynarodowej zachęcił władze Korei Północnej do agresywnego działania. Opowiada, że obecnie od kilku albo kilkunastu miesięcy na Północy więzionych jest trzech misjonarzy z Korei Południowej. Każdego zmuszono, żeby wystąpił na konferencji prasowej, w czasie której musiał przyznać się do rzekomej działalności szpiegowskiej na rzecz Korei Południowej.

– Cała trójka jest dobrze znana i wiadomo, że skupiali się jedynie na działalności misyjnej. Nie ma żadnych dowodów, ani nawet okresu w ich życiu, który można byłoby wskazać jako początek innej działalności niż misyjna. Ich jedynym przestępstwem jest miłosierdzie i współczucie względem Koreańczyków z Północy. Cały ten teatr służy propagandzie uprawianej przez władze i uporczywym zapewnieniom, że w kraju nie ma żadnych prześladowań religijnych. Władza zwalcza jedynie rzekomą działalność polityczną. W tej fasadowości mają też pomóc trzy kościoły otwarte w Pjongjangu, jeden katolicki i dwa protestanckie, do których nie ma jednak przypisanych księży i pastorów. Podobny los jak trzech koreańskich misjonarzy spotkał też pastora z Kanady, który już od ponad 10 lat udzielał charytatywnego wsparcia ludziom z Północy, w porozumieniu z tamtejszymi władzami. Pod koniec 2014 roku otrzymał zaproszenie od rządu, żeby przyjechać do Korei Północnej. Pojechał i teraz przebywa w więzieniu.

– Jestem w Polsce, żeby z waszą pomocą skierować list do ambasadora Korei Północnej z prośbą o uwolnienie misjonarzy. Jesteście na wskroś chrześcijańskim krajem, a poza tym utrzymujecie dyplomatyczne stosunki z Północą – mówi pastor Foley.

O tym, jak łatwo chrześcijanom ściągnąć na siebie kłopoty, świadczy podany przez niego przykład kobiety wziętej do obozu za to, że tylko rozmawiała o religii z sąsiadami, którzy wrócili z Chin. Któryś z sąsiadów był szpiegiem rządowym. Kobietę zmuszono do rozwodu z mężem. Zmarła w obozie. Jeden z uciekinierów opowiadał pastorowi Foleyowi o swoim krewnym, który przywiózł z Chin Biblię i pokazał ją niewielkiej grupie znajomych. Plotka jednak się rozeszła. Do obozu trafiła cała rodzina. Amerykański pastor tłumaczy, że gdyby chrześcijaństwo mogło się w miarę swobodnie rozwijać w Korei Północnej, obnażyłoby słabość całej oficjalnej państwowej ideologii. W 1948 roku, po podziale Półwyspu Koreańskiego na dwie części, na czele dyktatury na Północy stanął Kim Ir Sen, były oficer Armii Sowieckiej. Rządy oparł na komunizmie połączonym z powszechnym kultem jednostki oraz rodzimą ideologią dżucze, czyli samodzielności i izolacji. Po śmierci wodza rządził jego syn Kim Dzong Il, a od grudnia 2011 r. na czele Korei Północnej stoi jego wnuk Kim Dzong Un.

– Co tydzień ludzie gromadzą się na zebraniach w budynkach, które z zewnątrz często przypominają nawet trochę budynki kościelne. Obecność jest obowiązkowa. Wewnątrz też jest podobnie jak w budynkach sakralnych. Tylko że zamiast krzyża wisi duży portret wodza. Na początku spotkania jedna osoba podchodzi do przodu i otwiera śpiewnik, w którym jest ponad 600 pieśni pochwalnych na cześć Kim Ir Sena i jego rodu. Melodie zaczerpnięto z chrześcijaństwa. Po wyśpiewaniu tych hymnów ktoś inny podchodzi i odczytuje fragmenty pism Kim Ir Sena, które władza każe traktować jako święte – opowiada Eric Foley. Warto podkreślić, że Kim Ir Sen został wychowany jako dziecko w religijnej atmosferze. Co niedzielę matka zabierała go do kościoła. Często jednak w nim zasypiała. Gdy chłopak zapytał ją, dlaczego tak się dzieje, odpowiedziała mu, że to jedyne miejsce, gdzie tak naprawdę może odpocząć. Później jako dyktator wykorzystywał ten przykład, podając go jako dowód na to, że chrześcijaństwo usypia ludzi.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )