"500-lecia reformacji nie można świętować"

500-lecia reformacji nie można świętować. Tu chodzi raczej o pokutę i ubolewanie – powiedział kard. Kurt Koch, wyjaśniając w wywiadzie dla agencji I.Media sens papieskiego udziału w uroczystościach upamiętnienia początku reformacji.

Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Jedności Chrześcijan przypomniał o tragicznych konsekwencjach tego wydarzenia, które sprawiło, że Europa zalana została morzem krwi.

Kard. Koch zauważył, że okoliczności zewnętrzne, takie jak prześladowania, sekularyzacja czy kryzys migracyjny, wymagają od chrześcijan większego zbliżenia. Zarazem jednak relacje ekumeniczne z protestantami poważnie się skomplikowały. „Jeszcze w latach 80. mówiło się, że wiara nas dzieli, a działanie łączy. Dziś jest niemal odwrotnie” – podkreśla szef watykańskiej dykasterii, przypominając, że katolicy i protestanci różnią się podejściem do całkiem podstawowych spraw w życiu człowieka, takich jak aborcja, eutanazja, małżeństwo, rodzina, płciowość czy ideologia gender. Tymczasem, jak podkreśla kard. Koch, również w tych kwestiach chrześcijanie powinni przemawiać jednym głosem.

Szwajcarski purpurat wspomniał też o znaczeniu watykańskiej deklaracji „Dominus Iesus” z 2000 r. Zauważył, że wywołała ona wiele nieporozumień. Stwierdza bowiem, że wspólnoty protestanckie nie są Kościołami w takim sensie, jak to rozumieją katolicy. Nie oznacza to jednak, że nie są one wspólnotami kościelnymi – podkreślił kard. Koch. Jego zdaniem dokument ten jest zachętą do podjęcia dialogu o samym pojęciu Kościoła, które nadal stanowi poważną przeszkodę na drodze do jedności.

«« | « | 1 | » | »»
Pobieranie...

Reklama

  • Tomasz
    28.10.2016 21:18
    Nie mogę wyjść z podziwu nad narracją katolicką w sprawie jubileuszu reformacji. Kard. Koch tak formułuje myśli, jakby "morze wylanej krwi" to była wina protestantów. Czy on naprawdę wierzy, że katolicka kontrreformacja nie ma na rękach krwi? Czy może jednak będzie przepraszał np. za to, że Kościół katolicki palił Biblie (w Polsce jezuici praktycznie zniszczyli większość egzemplarzy Biblii brzeskiej), czy będzie przepraszał za to, że w antyprotenstakciej pasji Kościół rzymski zakazywał katolikom przez stulecia czytania Pisma świętego, czy wreszcie przeprosi może za czeskich jezuitów, którzy wraz z Habsburgami de facto zmietli z powierzchni Europy kulturę czeską i język czeski - za karę za Jana Husa i Lutra? Czy wreszcie przeprosi za to, że Kościół rzymski jest de facto największym wrogiem jedności chrześcijan przez swą działalność dogmatotwórczą ostatnich stuleci, która oddala katolicyzm od wspólnego dla wszystkich dziedzictwa teologicznego i eklezjalnego niepodzielonego chrześcijaństwa pierwszego tysiąclecia?
  • Gość
    28.10.2016 21:24
    Jeśli 500-lecia reformacji nie można świętować, a nie można, to czemu Franciszek jedzie na obchody mające na celu świętowanie? Czemu w "modlitwie", która ma być wspólnie odmawiana są słowa o rzekomych darach reformacji?

    Czemu abp. Polak jest w komitecie honorowym obchodów "reformacji w Polsce? Przecież to jest straszne antyświadectwo wiary!

    Kard. Koch narzeka na deklarację Dominus Iesus, że niby jest wszystkiemu winna. Gdyby tak kard. Ratzinger - ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary - jej nie wydał, a JPII nie żyrował, to by dopiero zwolennicy fałszywego ekumenizmu mieli używanie. A tak przypomniane niewygodne dla niektórych prawdy, których Kościół nauczał od wieków.

    Także użycie terminu "wspólnoty kościelne" wobec protestantów jest nadużyciem, bo oni nic wspólnego z Kościołem mieć nie chcą, poza tzw. dialogiem ekumenicznym, który jest dzisiaj tak naprawdę sprzeniewierzeniem się wezwaniu Chrystusa: Idźcie i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu.

    A o "dobrodziejstwach" reformacji w Szwecji można przeczytać na stronie GN, choć niestety notka szybko znikła: http://gosc.pl/doc/3522622.Byly-luteranin-katolicyzm-w-Szwecji-odradza-sie-liczebnie-i

    Okazuje się, że Szwecja jest kolejnym krajem protestanckim, gdzie wyznawanie katolicyzmu, trwanie w nim, było karane śmiercią. W Anglii dokonywano bestialskich mordów na katolikach, łącznie z paleniem i ćwiartowaniem. Tak nie postępuje nawet IS.
  • M.R.
    29.10.2016 00:20
    Jak redaktorzy Wiary się w tym wszystkim nie pogubią? Przyznaję że nie nadążam za kolejnymi artykułami Wiary w tej i nie tylko w tej sprawie. Rozumiem, że Państwo "jesteście za, a nawet przeciw", w zależności od sygnału, który aktualnie nadchodzi? Kiedyś pewien metodysta wygłosił w mojej obecności bardzo mądre zdanie: "Skoro Pan Bóg nie dał nam antenek nastawionych wyłącznie na odbiór, zamiast rozumu, to powinniśmy się nauczyć z niego korzystać". Z kolei o autorze poprzedniego cytatu, inny mądry człowiek powiedział lata temu: "To przecież kretyn!" Jak widać, niektórym to nie przeszkadza.
  • Król Dawid
    29.10.2016 09:54
    Masa potwierdził w 2015 r. dla Faktu odwracając proporcje, że cała mafia to po prostu komuna, która rozbija Kościół na wszystkie możliwe sposoby a cała rzeczywistość to jedna wielka propaganda - totalizm. Można inaczej nazwać ich partykularnym szowinizmem, a także wradzaniem się komuny w polskie rodziny. Czyżby polskie państwo to jedna wielka masoneria?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama