Czas na młodych?

Co roku słychać te same zarzuty. I co roku jest tak samo. Tymczasem fenomen Europejskich Spotkań Młodych Taizé pokazuje, że ekumenizm może mieć także młodą twarz.

Listę zarzutów, z którymi najczęściej spotyka się ekumenizm, wypunktował podczas nabożeństwa centralnego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan bp Jerzy Samiec, zwierzchnik Kościoła ewangelicko-augsubskiego.

– W styczniu można usłyszeć, że jest to „karnawał ekumeniczny” – krótki czas, który szybko się kończy i wszystko wraca do szarej rzeczywistości. Dla innych Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan to fanaberia garstki zapaleńców, którzy przez te kilka dni są obecni na wszystkich nabożeństwach. Można także usłyszeć, że udział w nabożeństwach biorą tylko ludzie starsi, że brakuje młodzieży, która mogłaby włączyć się w działania ekumeniczne. Redaktorzy z kolei często sugerują, że ekumenizm trzeba zreformować, wprowadzić coś nowego – wyliczał luterański biskup.

Siła w młodym Kościele

Z większością zarzutów trudno się nie zgodzić. Uwagę przykuwa jednak problem braku młodych. Szczególnie palący po doświadczeniach Światowych Dni Młodzieży, które pokazały jak wielka siła drzemie w młodym Kościele; po mobilizujących słowach papieża Franciszka, który zachęca do zejścia z kanapy, walki o swoje marzenia i ideały, do zaangażowania w sprawy tego świata. Z kolei fenomen ekumenicznych spotkań Taizé, które co roku gromadzą dziesiątki tysięcy chrześcijan, pokazuje, że wzajemna otwartość i życzliwość między wyznaniami jest możliwa. Dlaczego więc pozytywnych doświadczeń nie można przenieść na lokalny grunt? Młodość z natury jest przecież ekumeniczna – pozbawiona barier i uprzedzeń, otwarta na to, co nowe i inne. Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan – na wzór Tygodnia w Diecezjach mógłby przecież być doskonałą okazją do pokazania młodego ducha chrześcijańskich Kościołów. Polem do podejmowania wielu wspólnych inicjatyw, takich jak koncerty, akcje charytatywne, debaty społeczne czy wspólne modlitwy pokazujące, że młodzi chrześcijanie potrafią się jednoczyć, działać we wspólnym celu, a przede wszystkim wspólnie nieść światu przesłanie o miłości Boga. Ekumeniczny Tydzień mógłby być chociażby okazją do pokazania tego, co w dziedzinie młodego ekumenizmu już udało się wypracować.

W kościele Wszystkich Świętych od lat spotyka się przecież ekumeniczna wspólnota Sant’Egidio, której członkowie działają na rzecz ubogich. Z jej inicjatywy w kościele św. Marcina odbywają się Ekumeniczne Liturgie Męczenników, a także ekumeniczne nabożeństwa podczas Tygodnia Modlitw za Uchodźców. Młodzi przedstawiciele chrześcijańskich Kościołów i innych wyznań organizują w stolicy „Noc świątyń”, podczas której można zwiedzać kościoły. Czy w końcu przy wielu stołecznych parafiach działają grupy Taizé, choć w zdecydowanej większości w spotkaniach biorą udział tylko katolicy. Podczas konferencji prasowej zapowiadającej Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan bp Krzysztof Nitkiewicz, przewodniczący Rady ds. Ekumenizmu, zasugerował, że grupą, która mogłaby włączyć się w ekumenizm, jest właśnie młodzież z Taizé.

Wykrzyczeć ból

– Chyba za mało rozmawiamy z młodzieżą o tym, co sami chcieliby do ekumenicznych spotkań wnieść. Z kolei dla osób, które wracają ze spotkań Taizé, nie mamy atrakcyjnej oferty – ubolewa Danuta Baszkowska, prezes Stowarzyszenia Pokoju i Pojednania „Effatha”. Zdaniem działaczki przestrzenią, w której mogą realizować się młodzi, jest powszechna modlitwa podczas Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. – Młodzi są poruszeni złem tego świata, podczas nabożeństwa mogliby ten ból nawet wykrzyczeć – mówi D. Baszkowska.

Ksiądz Felicjan Szymkiewicz z Kościoła Starokatolickiego Mariawitów kilka lat temu w mariawickiej parafii na Woli zorganizował młodzieżowe nabożeństwo ekumeniczne. – Przyszło wyjątkowo dużo młodych i to aż z 11 Kościołów, podczas gdy na zwykłe nabożeństwo w czasie Tygodnia przychodzą przedstawiciele zaledwie kilku wyznań – zauważa. Teraz podobne nabożeństwa organizuje w prowadzonej przez siebie parafii w Nowej Sobótce, gdyż – jak twierdzi – z takich spotkań może w przyszłości zrodzić się coś większego.

Pomysłem na ponowne zaangażowanie młodych, zdaniem ks. Henryka Dąbrowskiego, przewodniczącego warszawskiego oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej, może być aktywna współpraca na poziomie chrześcijańskich duszpasterstw. – Duże znaczenie ma także edukacja w seminarium, bo ona przełoży się na postawę przyszłych księży – zauważa duchowny. I dodaje: – W dziedzinie ekumenizmu już udało się zrobić bardzo dużo. Dekret o wzajemnym uznawaniu chrztu sprawia, że młodzi mogą stanąć obok siebie na równi, jak bracia w Chrystusie. Czy ten potencjał uda się w końcu wykorzystać?

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama