Ekumenizm wobec rozbitego świata

"W tym strategicznym punkcie nie ma już teorii, które byłyby w stanie podzielić nasze Kościoły".

„Ekumenizm nie może zrezygnować z pojęcia prawdy. Nie chodzi jednak o tę, którą myśmy sami odkryli, ale o prawdę objawioną, której wspólnie mamy dawać świadectwo posłuszeństwa” – powiedział na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim kard. Kurt Koch. Wziął on tam 15 marca udział w Dniu Akademickim pt. „Chrześcijanie zjednoczeni na rzecz świata rozbitego na kawałki”, zorganizowanym w nawiązaniu do obchodów 500-lecia reformacji. Przewodniczący Papieskiej Rady  ds. Popierania Jedności Chrześcijan wskazał, że „jedynie chrześcijaństwo zjednoczone może być przykładem współistnienia ludzi w pokoju i sprawiedliwości wobec dzisiejszej trzeciej wojny światowej w kawałkach”.

„W XX wieku, który przeszedł do historii jako jeden z najbardziej brutalnych i nieludzkich, ruch ekumeniczny pojawił się jako jaśniejące światło” – powiedział szef watykańskiej dykasterii ds. ekumenizmu. Zwrócił uwagę, że takie samo znaczenie ma on także „w dzisiejszym świecie, gnębionym niesprawiedliwością społeczną, tragedią humanitarną migrantów, konfliktami zbrojnymi i aktami terroryzmu; w świecie, w którym, jak zauważa Papież, ma miejsce trzecia wojna światowa w kawałkach”. Kard. Koch podkreślił, że jedynie „chrześcijaństwo ekumenicznie pojednane może podjąć misję wskazaną przez Sobór Watykański II”, aby żyć i działać jako „znak i narzędzie jedności ludzi”. Fundamentalną kwestią chrześcijaństwa i wszystkich społeczeństw jest bowiem to, jak pogodzić pluralizm i tolerancję z wymogiem jedności wszystkich dla dobra wspólnego, nie popadając przy tym ani w anarchię, ani w monolityczny uniformizm.

W Dniu Akademickim na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim wziął też udział niemiecki biskup luterański Karl Hinrich Manzke, który stoi na czele Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła Krajowego Schaumburg-Lippe wchodzącego w skład EKG (Kościół Ewangelicki w Niemczech). Jest on odpowiedzialny za relacje luterańsko-katolickie w Niemczech. Ewangelicki zwierzchnik kościelny podkreślił, że obecny rozwój dialogu między tymi wyznaniami przed 60 laty byłby nie do pomyślenia. Zwrócił jednak uwagę, że jak na razie udało się wypracować tylko jeden dokument doktrynalny wiążący dla obu Kościołów, mianowicie wspólną deklarację o usprawiedliwieniu z 1999 r. Ale „przynajmniej w tym strategicznym punkcie nie ma już teorii, które byłyby w stanie podzielić nasze Kościoły” – dodał bp Manzke.

«« | « | 1 | » | »»
Pobieranie...

Reklama

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama