Błaganie o pomoc

Na świecie pogłębia się też tendencja udowadniająca, że można wybrać każdą inną religię, byle nie chrześcijaństwo.

Żywność za modlitwę

Ks. Daniele Moschetti, kombonianin pracujący od 7 lat w Sudanie Południowym

„Obojętność na problemy ludzi, wśród których misjonarze pracują oznaczałaby zapomnienie fundamentalnej lekcji Ewangelii o miłości do człowieka cierpiącego i potrzebującego. Swą obecnością i świadectwem zapalają reflektory uwagi świata nad najbardziej zapadłymi peryferiami ludzkiej biedy i niesprawiedliwości” - to słowa papieża Franciszka ze wstępu do mojej książki mówiącej o niekończącej się kalwarii Sudanu Południowego. Tragedia, która wyniszcza ten kraj jest równie wielka jak dramat Syrii, tyle że Afryka nikogo nie obchodzi stąd totalne milczenie na ten temat. Kościoły i misje są dla ludzi jedynym bezpiecznym miejscem schronienia, jednak coraz częściej są atakowane. Oprawcy nie respektują nawet misjonarzy. Zabili m.in. słowacką zakonnicę, która będąc lekarzem wracała karetką po odtransportowaniu chorego do szpitala. Wiele chrześcijańskich kobiet i dzieci codziennie pada ofiarą przemocy czy gwałtów, stosowanych jako metoda zastraszania i podporządkowywania sobie ludności. Szczególny dramat przeżywają ludzie, którzy schronili się w sąsiednim Sudanie. Dzieci chrześcijańskich uchodźców otrzymują tam jedzenie pod warunkiem, że wyrecytują muzułmańskie modlitwy. Międzynarodowa pomoc zamiast do chrześcijan często trafia na targowisko, a potrzebujący umierają z głodu. Świat o tym wie, ale nie reaguje na tę dyskryminację.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama