Z jakich śpiewników śpiewali polscy luteranie w ostatnich wiekach?

Na podsumowanie Roku 2007 jako Roku Pieśni i Liturgii Ewangelickiej

W dniu 26 czerwca 1973 r. ks. biskup prof. dr Andrzej Wantuła powołał przy Synodalnej Komisji Pastoralnej KOMISJĘ LITURGICZNĄ w składzie:
* przewodniczący: ks. Jan Gross,
* sekretarz: ks. Manfred Uglorz,
* członkowie: ks. radca Jan Motyka i ks. radca Edward Romański.

W akcie nominacyjnym Biskup Kościoła pisze, że nowa Komisja Liturgiczna ma zająć się „opracowaniem nowej Agendy oraz całokształtem zagadnień liturgicznych naszego Kościoła.” Na 10 sesji IX Synodu Kościoła w roku 1996 r. postanowiono wobec braku Śpiewnika kościelnego wydać nowy Śpiewnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP z jednogłosowymi nutami pieśni (cantus firmus) i liturgii. Zadanie to ma spełnić powołana przez X Synod Kościoła na swej 1. sesji w dniu 5 kwietnia 1997 r. nowa KOMISJA DO SPRAW LITURGII I MUZYKI KOŚCIELNEJ w następującym składzie:
* przewodniczący: ks. Jan Gross,
* wiceprzewodniczący: ks. dr Włodzimierz Nast,
* sekretarz: ks. Karol Macura,
* członkowie: ks. naczelny kapelan WP Jan Hause, radca mgr inż. Józef Król, Jan Śliwka, Ludwik Twardzik
* doradcy i eksperci: ks. Grzegorz Giemza i ks. Adam Malina.

Komisja ta miała prawo powołać innych fachowców i ekspertów muzyki kościelnej przy opracowaniu nowego Śpiewnika kościelnego. Przewodniczący przeprowadził rozmowy z Biskupami Kościołów: Śląskiego Kościoła Ewangelickiego A.W w Republice Czeskiej i Luterańskiego Kościoła Ewangelickiego A.W. w Republice Czeskiej (Zaolzie) celem przyłączenia się tychże Kościołów do opracowania wspólnego Śpiewnika także dla ewangelików polskojęzycznych zamieszkujących nad Olzą. Śpiewnik ten miałby służyć polskim luteranom w Kraju, za Olzą, w Anglii, w Kanadzie, w Niemczech w trzecim tysiącleciu. Taka miałaby być nasza wspólna przyszłość!

A jak było w przeszłości? Jak było na przełomie ostatnich stuleci: XIX, XX i XXI stulecia?
Z czego śpiewali w domach i kościołach polscy luteranie niezależnie od tego gdzie się znajdowali, gdy Polski jeszcze nie było?

ŚLĄSK CIESZYŃSKI PO OBYDWU STRONACH OLZY

Oprócz Biblii i Postylli ks. Samuela Dambrowskiego, luterańskiego Biskupa na Litwie i Żmudzi, wiernym przyjacielem cieszyńskich Ślązaków był zawsze Kancjonał wydany w języku czeskim (morawskim?) przez „śląskiego Lutra” ks. Jerzego Trzanowskiego, Cieszyniaka, proboszcza obecnej katedry św. Mikołaja w Bielsku - Białej, następnie proboszcza w Świętym Liptowskim Mikulaszu na Słowacji: „Cithara Sanctorum, Pisne Duchownj...” wyd. w roku 1635 r. Śpiewnik ten oprócz dodatku, modlitw, pewnych części liturgicznych zawiera 1001 pieśni. Śpiewali z niego Słowacy, Czesi, Morawianie i polscy Ślązacy Cieszyńskiego Śląska. Jeszcze na początku tego stulecia śpiewano z niego w Wiśle, która w przeszłości zawsze była bardzo konserwatywna i wiernie zachowywała dziedzictwo ojców.
W styczniu 1865 r. ks. Jerzy Heczko opracował i wydał „dla polskich ewangelików w Śląsku austriackim” „Kancjonał, czyli Śpiewnik dla chrześcijan ewangelickich”. W przedmowie do pierwszego wydania pisał ks. Jerzy Heczko: „Aczkolwiek język czeski jako pobratymczy nam Polakom dość jest zrozumiały, przecie nikt nie zaprzeczy, że nasz ojczysty jest nam n a j z r o z u m i a l s z y, czego niezbitym dowodem jest i to, że u nas wszędzie polskie Biblie czytane, polskie modlitwy i kazania mówione bywają, i że w naszych szkołach polskie książki zaprowadzone są. Więc jasna to rzecz, że i nasz śpiew nabożny powinien być p o l s k i, aby nas tym lepiej zbudować mógł.” Ten Kancjonał (Kancjonał = Śpiewnik) doczekał dwudziestu trzech wydań i był aż do roku 2002 używany na nabożeństwach przez polskich luteran na Śląsku Zaolziańskim w Republice Czeskiej. U nas używany był w Diecezji Cieszyńskiej aż do 1965 r., najdłużej w Wiśle, Istebnej, Ustroniu i Jaworzu.

GÓRNY ŚLĄSK

Polscy luteranie posługiwali się tu starym Kancjonałem tzw. brzeskim (wydany w Brzegu nad Odrą). Ze względu na swój format i grubość Kancjonał ten potocznie nazywany był też „cegłą”. Wydany był on w języku polskim, ale pismem gotyckim lub tzw. „szwabachą”. Zawierał on nie tylko 572 pieśni, ale także Lekcjonarz na wszystkie niedziele i święta, oraz uroczystości apostołów i Maryi Panny z wykazem pieśni na te uroczystości. Osobną część stanowią „Modlitwy nabożne na cześć i chwałę Ojca, Syna i Ducha Świętego, Pana Boga w Trójcy Świętej Jedynego...”, a także Mały Katechizm ks. dr. Marcina Lutra. Jeszcze starzy Ślązacy w swoich domach po II wojnie światowej śpiewali z tego polskiego Kancjonału.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama