Zamyślenia z Efremem Syryjczykiem

W Kościele prawosławnym, podczas nabożeństw odprawianych w Wielkim Poście odmawiana jest „Modlitwa wielkopostna św. Efrema Syryjczyka”. Jej autor, przedstawiciel Kościoła niepodzielonego, ogłoszony przez Benedykta XV doktorem Kościoła, jest postacią ważną, a zarazem bardzo ciekawą. Bo przypomina o zapomnianej teologicznej tradycji.

Urodzony na pograniczu Perski i Bizancjum w Nisibis w 306 roku, był mnichem, a jednocześnie wykładowcą mającej siedzibę w tym mieście słynnej szkoły teologicznej. Chrześcijaństwo syryjskie niechętnie patrzyło na asymilację pojęć i filozofii pogańskiej, tak charakterystyczne dla ducha greckiego. Przywiązane było do życia Pismem Świętym, które interpretowało za pomocą metafor i symboli. Wykształciło teologiczną poezję, która nam, przyzwyczajonym do jasnych definicji, otwiera oczy na Tajemnicę. Warto czasem także do tego bogactwa sięgnąć, pochylając się wraz ze św. Efremem także nad tajemnicą Krzyża.


Panie i Władco życia mego,
nie daj mi ducha lenistwa, zniechęcenia,
pożądania władzy i próżnych słów.
Daruj zaś słudze Twemu ducha czystości, pokory, cierpliwości i miłości.
O Panie, Królu, pozwól mi widzieć moje grzechy
i nie osądzać brata mego,
albowiem błogosławiony jesteś na wieki wieków.
Amen.

Modlitwa wielkopostna św. Efrema Syryjczyka


***

Płaczcie ze mną wszystkie uczennice Pana,
które patrzycie na moje cierpienia i rany mego serca!
Zniż się już, krzyżu święty i błogosławione drzewo,
bym mogła ucałować rany najmilszego Syna i mego Boga,
objąć ciało i ucałować słodkie usta, oczy, twarz, ręce i nogi Syna mego!
Zniż się czcigodny krzyżu, zniż się!
Wielka jest krzyżu twa chwała, wielka twa łaska, ogromna twa moc i potęga!
O drzewo święte i błogosławione,
na tobie Bóg twój i niewinny Stwórca wisi jak złoczyńca!


Jeśli, bracie, weźmiesz Krzyż na pomoc, nie spotka cię nieszczęście i cios nie dotknie twego namiotu (Ps 90,10). Na jego widok pierzchają złe moce. Krzyż zniszczył bałwany, oświecił świat cały, rozproszył mroki i przywrócił światłość. Krzyż zgromadził ludy z zachodu i północy, od morza i wschodu i złączył je w miłości w jeden Kościół, w jednej wierze i w chrzcie jednym.

Mowa wielkanocna ku cza Krzyża


Krzyż jest zmartwychwstaniem umarłych i nadzieją chrześcijan. Krzyż podporą chromych, pociechą ubogich. Krzyż wędzidłem bogatych i obaleniem pysznych. Krzyż triumfem nad złymi duchami i wychowawcą młodych. Krzyż zyskiem kupców, nadzieją wątpiących, sterem płynących, przystanią dla pędzonych burzą, murem dla oblężonych. Krzyż ojcem mądrych, doradcą sprawiedliwych, pociechą strapionych, stróżem małoletnich, głową mężów, wieńcem starców. Krzyż światłem tych, co siedzą w ciemności, ozdobą królów, mądrością prostaczków, wolnością niewolników, wiedzą nieuczonych. Krzyż treścią nauk proroków, towarzyszem apostołów, chlubą męczenników, niewinnością dziewic, radością kapłanów. Krzyż fundamentem Kościoła, utwierdzeniem świata, końcem świątyń bożków, zgorszeniem Żydów (1 Kor 1,23). Krzyż siłą bezsilnych, lekarzem zdrowych, oczyszczeniem trędowatych, uzdrowieniem sparaliżowanych. Krzyż chlebem łaknących, źródłem pragnących, osłoną mnichów, odzieniem nagich. Tą świętą bronią rozdarł Chrystus pochłaniające wszystko królestwo śmierci, zatkał paszczę szatana. Na widok Krzyża śmierć zadrżała i opuściła wszystkich, nad którymi panowała od stworzenia świata. Krzyżem uzbrojeni zdeptali apostołowie siłę przeciwnika, wciągnęli w swe sieci narody i zgromadzili je dla jego kultu. Krzyżem jak pancerzem uzbrojeni męczennicy i Chrystusowi żołnierze odparli ciosy tyranów i głosili go odważnie. Ci, co go wzięli na siebie i noszą wyrzekając się wszystkiego dla Chrystusa, żyją w radości wielkiej na pustyni, w górach, w jaskiniach i grotach. O, niewypowiedziana dobroci Boża! Ileż błogosławieństw darował Bóg przez Krzyż ludzkiemu rodzajowi! Dzięki Mu za to, cześć i chwała po wszystkie wieki.

Mowa wielkanocna ku czci Krzyża


[Jezus], Syn cieśli umiejętnie uczynił swój krzyż mostem ponad Szeolem [mieszkaniem śmierci], który połyka każdego, i przeniósł rodzaj ludzki ponad nim do mieszkania życia. Ponieważ to przez drzewo [w ogrodzie rajskim] rodzaj ludzki wpadł do Szeolu, tak też na drzewie [krzyża] dokonało się to, że przeszedł do miejsca życia. W ten sposób drzewo przyniosło nie tylko gorycz, lecz również słodycz. Tak, że my możemy się nauczyć, że żadne ze stworzeń Boga nie może Mu się oprzeć. Chwała niech będzie Tobie, który położyłeś swój krzyż jako most nad śmiercią. Dzięki temu dusze mogą przejść z mieszkania śmierci do mieszkania życia.

Homilia o Naszym Panu 4



«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama