Martwa tradycja, czy znak jedności

Ponieważ na razie nie ma postępu w oficjalnym dialogu teologicznym katolicko-prawosławnym, szczególnego znaczenia nabierają wszelkie gesty współpracy i zbliżenia między przedstawicielami obu Kościołów.

30 listopada Cerkiew prawosławna w Konstantynopolu obchodzi święto ku czci swego patrona św. Andrzeja Apostoła. Z tej okazji nieprzerwanie od ponad 30 lat do duchowej stolicy światowego prawosławia przybywają wysłannicy Stolicy Apostolskiej, by wziąć udział w uroczystych obchodach i przekazać Patriarsze Ekumenicznemu przesłanie Ojca Świętego. Na czele watykańskiej delegacji stoi zazwyczaj przewodniczący Papieskiej Rady Popierania Jedności Chrześcijan (do 1988 r. Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijan).

W tradycji Kościoła Wschodniego św. Andrzej nosi tytuł Pierwszego Powołanego, ponieważ zgodnie z ewangelicznym przekazem Pan Jezus powołał go do grona Apostołów jako pierwszego. Podobno w Konstantynopolu miał ponieść męczeńską śmierć na krzyżu w kształcie litery X, dlatego już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa uważany był za patrona istniejącej tu gminy chrześcijańskiej. I chociaż nie jest to informacja pewna, podobnie jak większość szczegółów z jego życia po Zesłaniu Ducha Świętego, faktem jest, że na Wschodzie kult św. Andrzeja od najdawniejszych czasów był niezwykle żywy. Do dziś dzień męczeńskiej śmierci Apostoła jest obchodzony jako jedno z największych świąt w Kościele konstantynopolskim.

W 1969 roku po raz pierwszy na obchodzone przez siostrzany Kościół uroczystości ku czci św. Andrzeja oficjalną delegację Stolicy Apostolskiej wysłał Paweł VI, który osobiście przybył do Konstantynopola dwa lata wcześniej - w lipcu 1967 roku. Był pierwszym biskupem Rzymu odwiedzającym to miejsce od czasu rozłamu między Kościołami Wschodu i Zachodu w 1054 r. Przedstawiciele Patriarchatu Ekumenicznego natomiast uczestniczą w odbywających się w Watykanie 29 czerwca uroczystościach ku czci świętych Apostołów Piotra i Pawła - patronów Kościoła Zachodniego. Od 1967 roku tylko raz tradycję tę złamał Bartłomiej I, nie wysyłając swoich delegatów na watykańskie obchody. Gest ten odebrano jako wyraźny sygnał pogarszających się od kilku lat stosunków między Kościołami katolickim i prawosławnym.

W 1979 roku w obchodach ku czci św. Andrzeja uczestniczył Jan Paweł II. Owocem tej wizyty i spotkania z patriarchą ekumenicznym Dimitriosem I było powstanie Międzynarodowej Komisji Mieszanej ds. Dialogu między Kościołem Rzymskokatolickim i Prawosławnym. Od 1980 r. co dwa lata odbywały się rozmowy katolicko-prawosławne, w wyniku których przyjęto wspólne deklaracje na temat Eucharystii, sakramentów, kapłaństwa i sukcesji apostolskiej biskupów. Na początku lat 90. dialog został zerwany na skutek problemów, które pojawiły się po odrodzeniu się w krajach byłego ZSRR i w Rumunii Kościoła greckokatolickiego, który został uznany przez Cerkiew prawosławną za narzędzie nawracania wyznawców prawosławia na katolicyzm. Obrady komisji katolicko-prawosławnej udało się wznowić w lipcu 2000 r. w Baltimore. Powrócono do tematu, który na siedem lat podzielił uczestników sesji w 1993 r. - kwestii tzw. uniatyzmu. W krótkim komunikacie ogłoszonym na zakończenie spotkania uczestnicy stwierdzili, że „nie osiągnięto porozumienia”. I tak jest do dziś.

 
«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama