Ekumeniczne odwiedziny

Zapoczątkowane pod koniec lat 60. wizyty przedstawicieli Watykanu w Konstantynopolu, w listopadzie, kiedy Kościół prawosławny czci św. Andrzeja, i delegacji patriarchatu ekumenicznego w Rzymie 29 czerwca, stały się już tradycją oraz wyrazem szczególnej więzi, łączącej siostrzane Kościoły.

Był rok 1964. Papież Paweł VI, jako pierwszy następca świętego Piotra opuścił Rzym i udał się z pielgrzymką do ziemskiej ojczyzny Jezusa. W Jerozolimie, w miejscu gdzie narodził się Kościół, po blisko tysiącu lat od kiedy definitywnie rozeszły się drogi Kościoła Wschodniego i Zachodniego, doszło do historycznego spotkania z honorowym zwierzchnikiem światowego prawosławia, ekumenicznym patriarchą Konstantynopola Atenagorasem. Odwołaniem nałożonych na siebie w 1054 r. anatem zaczął się nowy rozdział we wzajemnych stosunkach między Kościołami katolickim i prawosławnym.
Zapoczątkowane pod koniec lat 60. wizyty przedstawicieli Watykanu w Konstantynopolu, w listopadzie, kiedy Kościół prawosławny czci św. Andrzeja, i delegacji patriarchatu ekumenicznego w Rzymie 29 czerwca, stały się już tradycją oraz wyrazem szczególnej więzi, łączącej siostrzane Kościoły. W 1995 roku w uroczystej Mszy Świętej ku czci Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Watykanie uczestniczył po raz pierwszy patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I. Po raz kolejny przewodniczył on prawosławnej delegacji w roku 2004. Jego kilkudniowy pobyt w Rzymie stał się okazją do braterskich spotkań z Janem Pawłem II. Przedstawiciele patriarchatu w Konstantynopolu i Stolicy Apostolskiej rozmawiali o stanie międzykościelnych relacji, o wyłaniających się trudnościach, o postępach dialogu teologicznego i zadaniach na przyszłość.

Bartłomiej I jest uważany za człowieka bardzo otwartego w kontaktach z innymi Kościołami, a zwłaszcza z Kościołem katolickim. Dostrzega potrzebę zbliżenia i dialogu z Rzymem. W swoich działaniach zabiega o polepszenie nie najlepszych od początku lat 90. stosunków katolicko-prawosławnych. Tylko raz – w 1997 roku - nie wysłał przedstawicieli Konstantynopola na watykańskie obchody ku czci patronów Kościoła Zachodniego.

Jego wizyta w Watykanie w 2004 roku obfitowała w gesty przyjaźni pod adresem siostrzanego Kościoła katolickiego, a Bartłomiej I opuszczając Watykan mówił korespondentce „Gościa Niedzielnego” Beacie Zajączkowskiej: „Wyjeżdżam z Rzymu wzruszony i bardzo zadowolony, a także pełen optymizmu, jeśli chodzi o nasze wzajemne relacje w przyszłości”.

Wznowić dialog

Podczas pierwszego spotkania, 29 czerwca 2004 r. przed południem, Jan Paweł II oraz Bartłomiej I zgodnie mówili o konieczności wznowienia przeżywającego trudny czas dialogu teologicznego katolicko-prawosławnego. „Wiele jest znaków wspólnego zaangażowania na rzecz kontynuowania podjętej drogi, aby jak najprędzej mogła się wypełnić wola Chrystusa: Ut unum sint – aby byli jedno” – zauważył Ojciec Święty, wyrażając nadzieję, że jak najszybciej wznowi działalność komisja mieszana ds. dialogu teologicznego. A patriarcha ekumeniczny zapewnił: „Szczerze i z uporem szukamy innych form kontynuacji dialogu, który jest jedyną drogą dla naszych Kościołów”.

To wspólne marzenie Jana Pawła II i Bartłomieja I spełniło się już za pontyfikatu następcy Papieża Polaka. Katolicko-prawosławna komisja prowadząca dialog teologiczny, po latach przerwy, spotkała się jesienią 2005 roku. Ustalono, że dialog będzie kontynuowany, a jednym z głównych tematów, które zostaną podjęte jesienią 2006 roku będzie sposób sprawowania prymatu papieskiego.

Na zakończenie spotkania wymieniono dary. Bartłomiej I ofiarował Janowi Pawłowi II srebrny krzyż. Od Papieża otrzymał specjalny medal, wybity dla upamiętnienia 40. rocznicy spotkania Pawła VI i Atenagorasa I w Jerozolimie w 1964 roku. Po spotkaniu z Papieżem patriarcha w Bazylice św. Piotra i modlił się przy grobie Pawła VI.

Spotkanie przy ołtarzu

Podczas wieczornej mszy św. ku czci świętych Piotra i Pawła, w której uczestniczyli członkowie prawosławnej delegacji, Papież nawiązał do historycznego spotkania Pawła VI i patriarchy Atenagorasa sprzed 40 lat. Obecne spotkanie potwierdza ducha miłości, z jakim wyszli ku sobie tamci dwaj szczególni pielgrzymi – powiedział. Podkreślił, że nie może to być jedynie wspomnienie, ale ma być wyzwaniem dla dzisiejszych chrześcijan, a spotkanie to wskazuje niełatwą i pełną przeszkód drogę wzajemnego otwierania się na siebie i pojednania. Ów wzruszający gest naszych poprzedników w Jerozolimie dodaje sił "do pokonania wszelkich nieporozumień i trudności, aby poświęcać się nieustannie temu zaangażowaniu na rzecz jedności". Po raz kolejny Papież zapewnił, że zaangażowanie Kościoła katolickiego na rzecz jedności jest nieodwracalne.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...