Rozumiem ból podziału

Czy po wyborze kard. Ratzingera na papieża ktokolwiek oczekiwał od „pancernego kardynała” i surowego stróża czystości wiary katolickiej „wspierania kontaktów i więzi z przedstawicielami różnych Kościołów”?

Wietrzny poranek 9 kwietnia 2005 roku. Plac św. Piotra po brzegi wypełniony tłumami przybyłymi z różnych zakątków ziemi, by pożegnać świętego Papieża Jana Pawła II. Przed ustawionym na schodach prowadzących do Bazyliki św. Piotra ołtarzu, obok tysięcy katolickich kapłanów i biskupów z całego świata, setki duchownych różnych Kościołów chrześcijańskich tradycji wschodniej i zachodniej. Honorowe miejsca zajęli patriarchowie i inni wysocy dostojnicy Wspólnot niekatolickich. Co myśleli stojąc nad trumną Jana Pawła II? Czy spodziewali się, że jedność Kościoła i dobre relacje z chrześcijanami innych tradycji będą tak samo ważne dla następnego papieża? A może obawiali się, że kończy się era ekumenicznego otwarcia w Kościele katolickim... Odpowiedzi na swoje pytania i wątpliwości poznali mniej więcej dwa tygodnie później, kiedy na nowego papieża kardynałowie wybrali prefekta Kongregacji Nauki Wiary kard. Josepha Ratzingera, który przyjął imię Benedykta XVI.

Ważne zadanie – ekumenizm

Benedykt XVI rozpoczął swój pontyfikat od ważnych ekumenicznie zapewnień i deklaracji. „Z pełną świadomością, na początku posługi Kościołowi rzymskiemu, który Piotr zrosił własną krwią, obecny jego następca przyjmuje za swe główne zadanie nieustanną pracę, bez szczędzenia sił dla przywrócenia pełnej i widzialnej jedności wszystkich uczniów Chrystusa” – powiedział podczas pierwszej Mszy św., którą odprawił jako papież 20 kwietnia 2005 r. w Kaplicy Sykstyńskiej dla kardynałów uczestniczących w konklawe. Zadeklarował też, że zamierza „podtrzymywać każdą inicjatywę, która mogłaby być przydatna dla wspierania kontaktów i więzi z przedstawicielami różnych Kościołów i wspólnot kościelnych”.

W pojawiających się w pierwszych dniach i tygodniach pontyfikatu Benedykta XVI licznych komentarzach i ocenach nie brakowało porównań i odniesień do Jana Pawła II. Najczęściej twierdzono, że nowy papież wszedł w swój pontyfikat wraz z Janem Pawłem II. Już pierwsze jego wypowiedzi świadczyły nie tylko o szczególnej więzi emocjonalnej, łączącej byłego prefekta Kongregacji Nauki Wiary z Papieżem Polakiem, ale i o wspólnej wizji Kościoła oraz jego zadań we współczesnym świecie. Dążenie do jedności między chrześcijanami różnych tradycji zajmowało uprzywilejowane miejsce wśród zadań, jakie Kościołowi i sobie postawił Jan Paweł II. Benedykt XVI od pierwszych dni po wyborze potwierdza, że „przywrócenie pełnej widzialnej jedności chrześcijan” jest jednym z priorytetów także jego pontyfikatu.

W kalendarzu Benedykta XVI nie brakuje czasu na ekumeniczne spotkania i audiencje dla reprezentantów innych Kościołów czy instytucji ekumenicznych. Już następnego dnia po inauguracji pontyfikatu przyjął przedstawicieli niekatolickich Kościołów i Wspólnot kościelnych oraz religii niechrześcijańskich, którzy przybyli do Rzymu na uroczystość. Kilkanaście dni później przyjął delegację Światowej Rady Kościołów. Spotkał się też z przedstawicielami Patriarchatu Konstantynopola, którzy pod koniec czerwca przybyli do Watykanu na uroczystości ku czci świętych Piotra i Pawła. Znalazł czas na ekumeniczne spotkanie w czasie wizyty w Kolonii, gdzie pojechał jakby w zastępstwie swego poprzednika, by uczestniczyć w XX Światowym Dniu Młodzieży. „Dobrze rozumiem bolesną sytuację, jaką przeżywa wiele osób i rodzin na skutek braku jedności w wierze. Jest to jeden z powodów, dla którego natychmiast po wyborze na biskupa Rzymu i następcę Piotra Apostoła wyraziłem mocne postanowienie, że przywrócenie pełnej i widzialnej jedności chrześcijan będzie jednym z priorytetów mojego pontyfikatu” – wyznał zebranym. Ten wybór był świadomy – dodał.

Może uda się Benedyktowi?

Wielkim niespełnionym marzeniem Papieża Polaka była pielgrzymka do Rosji i spotkanie z prawosławnym patriarchą Moskwy i Wszechrusi Aleksym II. Stolica Apostolska zabiegała o to przez lata. Bezskutecznie. Aleksy II odrzucał wszystkie zaproszenia Papieża Polaka i propozycje spotkania nawet na neutralnym terenie – np. w Grazu w 1997 roku, w czasie Ekumenicznego Spotkania Europejskiego.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama