Nuncjusz w Turcji dla KAI: Watykan nie obawia się antypapieskich protestów

Zdaniem nuncjusza apostolskiego w Turcji abp Antonio Lucibello podczas wizyty Benedykta XVI w Turcji nie należy się obawiać antypapieskich protestów. W rozmowie z KAI zwrócił on uwagę, że grupa protestujących jest nieliczna, a on sam spotyka się z wyrazami wielkiej sympatii do papieża, tak ze strony tureckich władz, jak i zwykłych obywateli.

Abp Lucibello podkreśla znaczenie wizyty dla dialogu z islamem, czego dowodem są m.in. nieplanowane wcześniej odwiedziny Ojca Świętego w głównej świątyni muzułmańskiej Stambułu, tzw. Błękitnym Meczecie.

Poniżej publikujemy pełny tekst rozmowy:

KAI: Jakie znaczenie ma wizyta Benedykta XVI dla relacji katolicko-prawosławnych, małej wspólnoty katolickiej w Turcji oraz dla dialogu z islamem, jak też państwowych relacji watykańsko-tureckich?

- Wizyta ta odbędzie się w duchu encykliki papieża Pawła VI "Ecclesiam suam". Paweł VI w duchu Soboru Watykańskiego II powtarzał, że Kościół pragnie prowadzić dialog. Mówiąc obrazowo, prowadzi go w trzech koncentrycznych kręgach. Pierwszy z nich to dialog międzychrześcijański, czyli ekumeniczny. Drugi to dialog z wierzącymi niechrześcijanami, czyli międzyreligijny. I trzeci, z niewierzącymi, wśród których jest wielu ludzi dobrej woli, wyznających te same wartości co my. W tej też perspektywie odbędzie się wizyta Benedykta XVI w Turcji.

Papież spotka się z przedstawicielami Kościoła katolickiego różnych obrządków, co znajdzie wyraz w Mszy św. 1 grudnia w katedrze Ducha Świętego. W jej trakcie używane będą różne języki i elementy liturgii każdego z pięciu obrządków. Będzie to znakiem piękna i bogactwa Kościoła.

KAI: Czy spotkanie Papieża z Patriarchą Konstantynopola stanie się kolejnym krokiem na drodze pojednania Kościołów prawosławnego i katolickiego?

- Będzie to na pewno kolejny kamień milowy na drodze pojednania obu Kościołów. Musimy pamiętać o bardzo dobrych stosunkach osobistych między Benedyktem XVI a Bartłomiejem I. Obaj kierują się tymi samymi braterskimi uczuciami i celami. Patriarcha zaraz po wyborze kard. Josepha Ratzingera na papieża przesłał mu serdeczne pozdrowienia, a potem w bardzo krótkim czasie zaprosił go do odwiedzenia patriarchatu. W zeszłym roku, z nie znanych nam powodów politycznych, wizyta ta nie mogła dojść do skutku, dlatego tym większa jest radość, że może odbyć się teraz. To spotkanie na pewno będzie umocnieniem dialogu w miłości i przyczyni się do umocnienia dialogu teologicznego. Sam fakt zaproszenia ze strony siostrzanego Kościoła prawosławnego świadczy o woli dialogu. Papież przyjął je z ogromną radością.

KAI: Wizyta ma też wymiar państwowy. Czy wpłynie ona na, jak dotychczas, dobre relacje turecko-watykańskie?

- Społeczeństwo tureckie nie jest jednolite, również w swej opinii na temat papieskiej wizyty. Z jednej strony są nieliczni, którzy protestują przeciwko odwiedzinom, a z drugiej strony spotykam się z wieloma wyrazami sympatii wobec Ojca Świętego, zarówno ze strony przedstawicieli władz, jak i zwykłych obywateli. Przykładem tego może być ostatnia wypowiedź przewodniczącego tureckiego parlamentu, który powiedział publicznie, że papież jest naszym wielkim gościem i powinniśmy go przyjąć serdecznie z tradycyjną turecką gościnnością.

KAI: Nie należy się zatem obawiać zapowiadanych demonstracji ekstremistów?

- Śledzimy z uwagą nastroje społeczeństwa, ale niczego się nie obawiamy. Demonstracje są wewnętrzną sprawą władz państwowych. Rząd przykłada do wizyty wielką wagę. Dowodem tego jest dwukrotne spotkanie papieża z prezydentem kraju, raz oficjalnie i raz prywatnie. Władze uczyniły wszystko, aby wizyta była sukcesem.

KAI: Od kilku tygodni komentowana jest sprawa spotkania papieża z premierem. Czy dojdzie do niego?

- W tej kwestii program jest otwarty. Papież jest gotowy na spotkanie, jeśli tylko czas i okoliczności na to pozwolą. Do tego spotkania może dojść w każdej chwili.

KAI: Wizyta papieża będzie miała także duże znaczenie dla dialogu katolicko-muzułmańskiego. Tym bardziej, że ratyzboński wykład Benedykta XVI wzbudził wiele kontrowersji w świecie islamskim.

- Na pewno wielu Turków o tym pamięta, ale trzeba podkreślić, że papież uczyni wszystko, aby pokazać, że w żaden sposób nie jest uprzedzony do islamu. Dlatego nie tylko spotka się w Ankarze z wielkim muftim Turcji, ale 30 listopada, po odwiedzeniu Hagia Sophia, uda się do Sultan Ahmet Camii, czyli tzw. Meczetu Błękitnego, gdzie spodziewane jest spotkanie z wielkim muftim Stambułu Mustafą Cagrici.

Dla dialogu międzyreligijnego ważne będzie także spotkanie z wielkim rabinem Turcji Isaakiem Halevą. Benedykt XVI przyjmie go wraz delegacją w swojej rezydencji.

Jak widzimy wizyta Benedykta XVI jest naznaczona przez dialog z tymi wszystkimi, którzy go pragną. W jej charakterze odbija się także obraz wielokulturowej i wieloreligijnej Turcji. Chrześcijanie, choć żyją tu w diasporze, to są bogaci bogactwem tej różnorodności. A katolicy należący do różnych obrządków: łacińskiego, bizantyjskiego, ormiańskiego, syryjskiego i chaldejskiego dają mocne świadectwo jedności.

KAI: Rezydencja papieża w Stambule ma także duże znaczenie historyczne dla Kościoła i jego relacji z Turcją. Tutaj w latach 1934-44 jako delegat apostolski w Turcji przebywał abp Giuseppe Roncalli, przyszły papież Jan XXII.

- Siedziba nuncjatury w Stambule jest także miejscem symbolicznym. Oprócz błogosławionego Jana XXIII, który zwołując Sobór Watykański II otworzył okno Kościoła, nie tylko aby od wewnątrz go przewietrzyć, ale i otworzyć na dialog z innymi Kościołami chrześcijańskimi, na dialog międzyreligijny i dialog z całym światem, mieszkali tutaj podczas swoich wizyt wielcy kontynuatorzy jego dzieła: papieże Paweł VI w 1967 r i Jan Paweł II w 1979 r. Benedykt XVI idzie tą samą drogą. Jan XXIII cieszy się wśród Turków wielką estymą. Ulica, przy której znajduje się siedziba nuncjatury, została nazwana jego imieniem "Papa Roncalli Sok. 87", a władze dzielnicy z własnej inicjatywy odnowiły cały budynek. Tutaj papież spotka się również z delegacją młodych katolików z całej Turcji, przyszłością Kościoła w tym kraju.

Rozmawiali o. Paweł Cebula i Krzysztof Tomasik (KAI)

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama