Nabożeństwa żałobne u Staroobrzędowców

Od trwających po kilka godzin nabożeństw rozpoczęli w czwartek wieczorem wyznawcy Wschodniego Kościoła Staroobrzędowego obchody Wielkanocy.

Staroobrzędowcy z Suwalszczyzny rozpoczęli w czwartek ok. godz. 18 w molennach (domach modlitwy) długie modlitwy, które potrwają mniej więcej do północy. Podczas modlitw czytają 12 fragmentów ewangelii, przypominających 12 stacji krzyżowych w Kościele katolickim.

Wielkanoc, która rozpocznie się w niedzielę, to najważniejsze święta u staroobrzędowców, nie mają one jednak tak radosnego charakteru jak u katolików. Są poprzedzone ścisłym postem. Święta trwają przez cały tydzień, aż do soboty. Wyznawcy Kościoła staroobrzędowego nie dzielą się jak polscy katolicy jajkiem podczas wielkanocnego śniadania, chociaż robią pisanki i spożywają jajka podczas świąt.

Społeczność staroobrzędowców stanowi odłam Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Prześladowani przez cara rozłamowcy szukali schronienia głównie na Litwie i w Polsce. Pod koniec XVIII wieku dotarli do naszego kraju i założyli kilkanaście wsi na Suwalszczyźnie.

Staroobrzędowcy to obecnie jedna z najmniejszych w Polsce grup religijnych. Ocenia się, że jest ich od tysiąca do dwóch tysięcy, z czego 600 osób żyje na Suwalszczyźnie. W Suwałkach, Wodziłkach, Gabowych Grądach i Wojnowie są ich rady naczelne. W Gabowych Grądach mieszka najwięcej, około dwustu staroobrzędowców.

(Tekst PAP poprawiony zgodnie z sugestiami komentującego)

«« | « | 1 | » | »»
Pobieranie...

Reklama

  • Jerzy
    01.04.2010 22:41
    Witam,

    w podanej informacji jest kilka błędów. Opisany obrzęd jest połączeniem nieszporów (czwartkowych) z jutrznią (piątkową) w czasie których jest czytanych 12 fragmentów Ewangelii. Nie jest to msza, ani tym bardziej msza żałobna. Obrzęd ten jest służony od ponad 1500 lat w Cerkwi Prawosławnej, powstał w Jerozolimie, a poprzez krzyżowców trafił do Kościoła Katolickiego w średniowieczu jako "droga krzyżowa". Staroobrzędowcy dzielą się na 2 gałęzie, tzw. "bezpopowcy" którzy w ogóle nie służą św. Liturgii (tak powinno nazywać się msze w Cerkwi Prawosławnej) ponieważ nie mają ani biskupów ani prezbiterów (żaden z biskupów nie przyłączył się do rozłamu w XVII w., i nie ma kto wyświęcać nowych prezbiterów) oraz druga gałąź, do której przyjmują konwertytów z Cerkwi Prawosławnej - wyświęconych tam prezbiterów. Molenna znaczy bardziej "dom modlitwy" niż kościół.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama