Rodząca życie

Miłość chrześcijańska ma swój początek w rodzinie, rozwija się w społeczności wierzących. Jest czysta, wytrwała i rozsądna. Zawsze wspiera się i czerpie moc z ofiarnej i wybaczającej miłości Chrystusa.

Miłość nigdy nie ustanie, w przeciwieństwie do darów duchowych, które przeminą, i wiedzy, która obróci się wniwecz.

Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał, byłbym miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym - takimi słowami zaczyna się Pawłowy Hymn o miłości z trzynastego rozdziału pierwszego listu do Koryntian. Hymn o miłości, to jeden z najpiękniejszych fragmentów literackich Nowego Testamentu, przykład orientalnej poetyki, dzięki grece wprowadzony do naszego kręgu kulturowego. Ale nie o rodzajach literackich chcę tu mówić. Ważna przecież jest nie tyle forma, ile treść Pawłowego pisma. Tą treścią jest miłość.

Miłość, o której pisze Paweł, określona została greckim słowem agape. Rzeczownik agape jest raczej obcy klasycznej grece starożytnej, przez niektórych nazywany jest nawet "słowem o niepewnym na gruncie języka greckiego pochodzeniu" (E. Dąbrowski), natomiast często występuje w grece biblijnej. W Nowym Testamencie pojawia się około 120 razy, a odpowiadający mu czasownik agapan (stosowany przez pisarzy klasycznych) - ponad 130 razy.

Kiedy apostoł Paweł określa znaczenie miłości-agape, wówczas, co warto podkreślić, personifikuje to pojęcie. Jeśli w liście do Rzymian personifikował grzech, śmierć i zakon, to tu podobnego zabiegu stylistycznego używa wobec miłości, która pokonuje te właśnie trzy moce. Stawia również miłość-agape ponad tak bardzo wielbionymi przez starożytność wiedzą i potęgą.

W pierwszym liście do Koryntian miłość-agape jest jakby żywą, działającą osobą. Jest więc cierpliwa, dobrotliwa, nie zazdrości, nie jest chełpliwa, nie nadyma się, nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka swego, nie unosi się, nie myśli nic złego, nie raduje się z niesprawiedliwości, ale się raduje z prawdy, ponadto wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa i wszystko znosi. Miłość-agape też, jak napisał apostoł, nigdy nie ustanie, w przeciwieństwie do cenionych w niektórych kręgach chrześcijańskich darów duchowych, które przeminą, i wiedzy, która obróci się wniwecz. Miłość-agape jest nawet większa od wiary i nadziei.

Niektórzy bibliści zwracają uwagę na istotne powiązanie, jakie zdaje się zachodzić pomiędzy nakreśloną przez Pawła koncepcją miłości-agape, a jego znajomością życia i działalności Jezusa z Nazaretu może się nawet wydawać, że gdyby zastąpić słowo "miłość" imieniem "Jezus", otrzymalibyśmy dokładną charakterystykę Zbawiciela.

Idąc tym śladem, spójrzmy na słynne zdanie z pierwszego listu św. Jana 4,7-8: Umiłowani, miłujmy się nawzajem, gdyż miłość jest z Boga, i każdy, kto miłuje, z Boga się narodził i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością. Tutaj również w oryginale greckim występuje agape. Bóg jest miłością-agape i miłość-agape jest z Boga; kto należy do Boga, ten wypełniony jest Jego miłością, będącą szczególnym darem, specjalnym błogosławieństwem, wyróżniającym znakiem chrześcijanina. To Boża miłość sprawia, że ten, kto ją przyjmuje, staje się Bożym dzieckiem, jest "narodzony z Boga", jak pisze Jan, i "zna Boga": ma świadomość Bożej obecności, bliskości, opieki i Bożego prowadzenia.

Ten, kto jest Chrystusowy, nosi w sobie Jego miłość i stanowi ona podstawę jego działania, jako uzewnętrznienie wiary i siłę do wykonywania owych dobrych uczynków, o których czytamy w liście do Efezjan (2,10).
 

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

  • bykzmaja
    08.05.2010 12:37
    EXTRA tekst, bardzo się mi podoba.
  • Artur
    16.06.2010 12:33
    Rzeczywiście bardzo piękny tekst.
    "To jeden z tych, o których mówił Jezus w Kazaniu na górze (Mt 7,22-23), bo - zgodnie z wyrocznią Słowa Bożego - ten, kto powiada, że miłuje Boga, a praktycznie nienawidzi swego bliźniego, innego człowieka, jest po prostu kłamcą, czyli sługą księcia ciemności."
    W obecnych czasach najlepszym chyba "testem" tej miłości jest miłość do najbardziej odrzuconych i potępionych ludzi w kręgu kultury europejskiej, czyli pedofilów. Bóg kocha także ich i oczekuje tego od nas...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama