Przykazania. Drugie

Powinniśmy Boga bać się i miłować Go, abyśmy (...) Go we wszelkich potrzebach wzywali, modlili się, chwalili i dziękowali.

Nie bierz Imienia Pana Boga Swego nadaremno, albowiem Pan nie zostawi bez kary tego, który Imię Jego nadaremno bierze.
 

Ks. dr Marcin Luter w "Małym Katechizmie" tłumaczy to przykazanie bardzo prosto: "Powinniśmy Boga bać się i miłować Go, abyśmy na imię Jego nie przysięgali, nie czarowali, nie kłamali i nie oszukiwali, ale Go we wszelkich potrzebach wzywali, modlili się, chwalili i dziękowali". Zwraca więc uwagę na nasz stosunek do Boga, który ma cechować przede wszystkim bojaźń Boża i miłość do Boga.

Bojaźń to nie strach przed Bogiem. Bojaźń to przede wszystkim pewna świadomość wielkości Boga, która pojawia się w nas pod wpływem poznawania tego, jaki On jest. Gdy uświadomimy sobie, że Bóg jest Stwórcą, że jest święty, suwerenny, wszechmocny, wszechwiedzący, wszechobecny i że nie da się z siebie naśmiewać, a jednocześnie uświadamiamy sobie, że jest nami zainteresowany w każdej chwili naszego życia - wtedy wypełni nas bojaźń. Bojaźń, która będzie zawierała w sobie zachwyt połączony z drżeniem, uwielbienie połączone z milczeniem, zapał do działania połączony z refleksją nad swoim postępowaniem. Bojaźń Boża jednocześnie motywuje do aktywnego życia i hamuje wtedy, gdy chcemy poddać się pożądliwościom i grzechowi.

Drugim uczuciem mającym wpływ na naszą postawę jest, a może powinna być, miłość. Miłość, która rodzi się w nas jako odpowiedź na Bożą miłość. Gdy poznajemy swoją grzeszność i uświadamiamy sobie Jego miłość, która zaprowadziła Bożego Syna na Krzyż Golgoty, gdy poznajemy Chrystusa jako swego Zbawiciela - Bóg napełnia nasze serca wdzięcznością i miłością. Ta miłość jest tym, co pozwala inaczej patrzeć na Boga i ludzi, którzy nas otaczają. Staje się głównym motywem naszego działania. Ma wpływ na cele, jakie sobie stawiamy w życiu i decyduje o sposobie naszego postępowania.

Dopiero gdy uświadomimy sobie, co ma wpływ na nasze postępowanie, możemy analizować szczegółowe nakazy, zakazy i zalecenia, jakie otrzymujemy od Boga. Gdy jest w moim sercu bojaźń Boża i gdy kocham mego Pana, wtedy będę chciał przestrzegać. Jego przykazań, i nie będą one dla mnie ciężarem. Staną się dla mnie wskazówkami jak żyć, by podobać się Bogu. Często w życiu obserwujemy podobny mechanizm. Młody człowiek zakochuje się. Ta miłość popycha go do poznawania przyzwyczajeń i wartości, jakimi kieruje się jego partner. Następnie zmienia swoje postępowanie tak, aby odpowiadały one obiektowi zachwytu. Kochając Boga chcemy, aby nasze życie Jemu się podobało, dlatego też zrobimy wszystko, by poznawać Jego standardy, a co ważniejsze, będziemy się starać wprowadzać je w swoje życie.

Nie bierz Imienia Pana Boga swego nadaremno, albowiem Pan nie zostawi bez kary tego, który Imię Jego nadaremno bierze. Myślę, że aby dobrze zrozumieć to przykazanie musimy zwrócić uwagę na co najmniej trzy aspekty zawarte w jego treści: znaczenie Imienia Pańskiego, wzywanie Imienia Pańskiego i zapowiedź kary za nadużywanie Bożego Imienia.

Imię Boże jest święte. Gdy Mojżesz na pustyni zobaczył krzak gorejący i podszedł, aby mu się przyjrzeć, usłyszał głos: Zdejm z nóg sandały, bo miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą. A gdy zapytał, w czyim imieniu ma pójść do Egiptu, Bóg wypowiedział swoje imię: Jestem, który jestem i dodał: Tak powiesz do synów izraelskich: Jestem posłał mnie do was. To imię jest przez Izraelitów uważane za święte do tego stopnia, że po okresie niewoli babilońskiej zaprzestano je wypowiadać. W jego miejsce zaczęto używać określenia Adonai. Wymawiając Imię Boga, Żydzi dodawali do niego także inne określenia i tytuły, które opisywały samego Boga lub sposób Jego działania. Mówili więc: Pan zaopatruje, Pan sztandarem moim, Pan jest pokojem, Pan Zastępów, Pan, który was uświęca, Pan jest pasterzem moim, Pan sprawiedliwością naszą, Pan Bóg Izraela. Określenia te zwracały uwagę na atrybuty Boga i na sposób Jego działania w życiu swojego ludu.
 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

  • Lonia
    31.12.2010 13:37
    Mam skrupuły co do Imienia Bożego w modlitwie. Przy braku skupienia i bezpośredniego odniesienia do Boga (a to zdarza się często, nie jestem mistyczką) powtarzam kolejne frazy modlitw, z poczucia obowiązku, "odrabiając" pacierze, z dobrych pobudek "wielomówna jak poganie". Trudno modlić się tylko ciszą wewnętrzną lub czynem, robiąc coś dobrego. Co wówczas z codzienną modlitwą?Nadużywam Imienia Boga próbując się skupić, mało skutecznie :)
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama