O spowiedzi

Ani Reformacja nie wyrzuciła praktyki spowiedzi prywatnej, czyli usznej z Kościoła, ani też nie jest ona nie do pomyślenia w realiach dzisiejszego luteranizmu.

„Kościoły nasze uczą o spowiedzi, że należy zachować w kościołach rozgrzeszenie prywatne, choć nie jest konieczne wyliczenie podczas spowiedzi wszystkich grzechów; albowiem jest to niemożliwe w świetle Psalmu: «Występki któż zrozumie?».”
 
Pełne omówienie kolejnego artykułu Wyznania Augsburskiego (CA) rodzi pewne problemy. Wynika to z dwóch kwestii. Po pierwsze z tego, że aby w pełni przedstawić perspektywę teologiczną Melanchtona i szerzej Reformatorów na zagadnienie pokuty, którego elementem jest spowiedź, musimy zaczekać aż dojdziemy do CA XII „O pokucie”. Po drugie CA XI to jedyny artykuł w Wyznaniu augsburskim, który ma odpowiadający mu artykuł o takim samym tytule w jego drugiej części poświęconej zniesionym w zreformowanych zborach nadużyciom – CA XXV „O spowiedzi”, który nie tylko odnosi się do praktycznych zarzutów kierowanych do reformatorów w sprawie spowiedzi, ale także poszerza argumentację w omawianych w CA XI sprawach.
 
Nie zagłębiając się w szerszy kontekst zarówno teologiczny odnoszący się do kwestii rozumienia pokuty, który zajmował ważne miejsce w teologii reformatorów (ujęto to w CA XII), jak i kwestii praktycznych odnoszących się do spowiedzi (CA XXV), należy wskazać na dwa zasadnicze postulaty sformułowane w tym artykule.
 
Po pierwsze, Melanchton stwierdza, że praktyka rozgrzeszenia prywatnego winna być w Kościołach reformacji zachowana. Tekst niemiecki jest w tym miejscu jeszcze bardziej dosadny: „O spowiedzi naucza się, że w Kościołach prywatne rozgrzeszenie powinno być zachowane a nie porzucone”1. To stwierdzenie może się wydawać luteranom dzisiaj nieco dziwne, gdyż jedną z pierwszych różnic, jakie dostrzegamy między praktyką Kościoła luterańskiego a rzymskokatolickiego jest właśnie forma spowiedzi, która w luteranizmie polskim kojarzy się ze słowami modlitwy spowiedniej zmawianej podczas spowiedzi powszechnej, natomiast w rzymskim katolicyzmie jej nieodłącznym atrybutem jest konfesjonał i spotkanie jeden na jeden z duchownym, wobec którego penitent (przystępujący do spowiedzi) winien wyznać swoje grzechy. Należy tutaj zwrócić uwagę, że ani Reformacja nie wyrzuciła praktyki spowiedzi prywatnej, czyli usznej z Kościoła, ani też nie jest ona nie do pomyślenia w realiach dzisiejszego luteranizmu. Co prawda konfesjonały w świątyniach luterańskich są już obiektami historycznymi (np. w Kościele Pokoju w Świdnicy), a fakt, że reformator Pomorza Jan Bugenhagen był spowiednikiem Lutra ma wartość historyczną, to jednak każdy ordynowany do służby ksiądz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce nie tylko składa przysięgę na wierność Biblii i Księgom Wyznaniowym jako ich prawowiernej interpretacji, a co za tym idzie, deklaruje gotowość przyjmowania spowiedzi i udzielania rozgrzeszenia prywatnego, ale także w przysiędze ordynacyjnej składa deklarację dochowania tajemnicy spowiedzi prywatnej.
«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama