Komentarze 48
  • Gość
    04.09.2017 13:00
    szkoła jest instytucją państową a władze są bezstronne w sprawach religijnych (artykuł 25 Konstytucji z 1997)
    • Gość
      04.09.2017 13:57
      Rozumiem to patologiczne pragnienie uregulowania wszystkich dziedzin życia, przez przepisy prawne. Faktycznie jakieś przepisy się znajdą. Możliwe, że wszystkie dziedziny życia społecznego należny obciążyć paragrafami - takie czasy. Warto zagwarantować sobie prawo do oddychania, nim ktoś to zakwestionuje. Co z tego, że większość nauczycieli chce krzyża, jedna osoba może ich działania torpedować. Trochę tęskno do tych nieoświeconych czasów, w których panowała demokracja. Czasów w których łobuz mógł liczyć na to, że dostanie w gębę, a decyzje podejmowali ci, którzy zdołali przekonać większość społeczności.
      • Gość
        04.09.2017 14:12
        Jakie "patologiczne pragnienie uregulowania wszystkich dziedzin życia, przez przepisy prawne" ?
        Polemizujesz z czymś, o czym nie było wyżej mowy.
        "co z tego, że większość nauczycieli chce krzyża"
        o ile rzeczywiście chce, to szkoła nie jest prywatnym mieszkaniem (gdzie można sobie wieszać na ścianie co się spodoba) ani przybytkiem kultu.
      • Gość
        04.09.2017 15:34
        Jest miejscem pracy nauczycieli. Więc ich większość ma demokratyczne prawo stanowienia o jej wyglądzie. Już pomijam, że krzyż to nie jest "co się spodoba" - ale nawet idąc tokiem Twojego rozumowania, jeśli większość powiesi na ścianie obraz z sarenką, a jednej nauczycielce się nie spodoba - to za pójście z tym do sądu zostałaby wyśmiana.
      • JAWA25
        04.09.2017 18:26
        a Syrenka (godło Warszawy) jest symbolem religijnym? jakiego wyznania?
      • JAWA25
        04.09.2017 18:39
        przepraszam mój błąd, sarenką - sarenka jest obiektem kultu?
  • DNA
    04.09.2017 15:38
    "szkoła nie jest prywatnym mieszkaniem (gdzie można sobie wieszać na ścianie co się spodoba) ani przybytkiem kultu" - A w takim razie co można wywieszać w szkole? Z takim rozumowaniem dojdziemy do tego, że w szkole nie można nawet uczyć, bo to propaganda. Jeśli w szkole uczy się matematyki i religii czy chemii, to w szkole można wywiesić i krzyż i tablicę Mendelejewa.
    • Gość
      04.09.2017 16:04
      Błędne koło w dowodzeniu.
      Tablica Mendelejewa nie jest przedmiotem kultu,
      zaś religii lepiej uczyć poza szkołą
      "żeby religia stała się czymś więcej niż jednym ze szkolnych przedmiotów, żeby była nauczaniem życia we wspólnocie parafialnej, kształtowała więź z lokalną społecznością kościelną" http://katowice.naszemiasto.pl/archiwum/1786026,rodzice-nie-chca-religii-w-szkole,id,t.html

      Również ksiądz Jan Adam Kaczkowski (R.I.P.) pisał "nieszczęsny powrót religii do szkół publicznych" ("Życie na pełnej petardzie", Wydawnictwo WAM, 2015).
  • DNA
    04.09.2017 15:44
    Miejscem publicznym jest także ulica, więc niektórzy dojdą do wniosku, że na ulicy nie może być kościoła z krzyżem na wieży. Głupota takiego rozumowania jest powalająca i trąci już patologią. A gdy już wokoło nie będzie niczego to się okaże, że jest to propaganda Nietzschego.Państwo jest neutralne... ale powinno zwalczać zło. A to co złe nie powinno mieć miejsca w szkole.
  • Gość
    04.09.2017 15:59
    @DNA możesz redukować wszystko ad absurdum i wmawiać, że nie ma różnicy miedzy ulicą a instytucją, co nie zmienia faktu, że ta różnica - zasadnicza - istnieje. ulica to teren - szkoła, to państwowa instytucja. Państwo nie jest wyznaniowe. tak jak w sejmie, tak w szkole, w pokoju nauczycielskim, krzyż można wieszać, jeśli wszyscy są za tym i wszyscy zobowiązują się do szacunku dla krzyża. Inaczej mamy jak w sejmie: krzyż na ścianie, a "mordy zdradzieckie" w sercu. Zaiste: popisowe chrześcijaństwo. Zrobiliście z krzyża fetysz, amulet, coś na kształt przedmiotu przetargu - i tego nie da się wybaczyć. Bo takie nastawienie rodzi wokół krzyża złe emocje. a to powinna być świętość, nie obiekt waśni. tyle, że w Waszym zacietrzewieniu tego nie ogarniacie. Jesteście chodzącą śmiesznością, karykaturą chrześcijaństwa. W końcu uświadomcie to sobie. Jak w ogóle można wieszać krzyż w miejscu użytkowanym przez różne osoby bez porozumienia w tej sprawie? Jak w ogóle można?
  • Józef Szczur
    04.09.2017 16:09
    Ani mniejszość nie może narzucać swoich poglądów większości, ani na odwrót — większość mniejszości. Co do zasady Polska jest demokratycznym państwem prawa, w którym wszyscy obywatele są równi wobec prawa i wobec siebie. Stąd właśnie postulat świeckiej szkoły, która nie powinna promować żadnego wyznania kosztem innych.
  • krut00
    04.09.2017 16:46
    Przepraszam, a co się stało z demokracją? Skoro jedna nauczycielka nie chce krzyża to czy pozostali też muszą go nie chcieć? Dlaczego ta pani uzurpuje sobie prawo do narzucania własnego widzi mi się pozostałym? Skoro dyrektor zarządził głosowanie i wyszło że chcą aby w pokoju nauczycielskim wisiał krzyż to po co tu jeszcze sąd? Niech może każda szkoła zadeklaruje się że w tym roku symbol krzyża jest obecny w naszej szkole lub też że nie jest.
    • Gość
      04.09.2017 18:22
      a wszystko co "większośc" chce ma być prawem? 1 Poprawka do konstytucji USA zakazuje wprowadzania religii urzędowej - nawet choćby większość tego chciała
      • Gość
        10.09.2017 14:01
        może nie dostrzegłeś, ale nie jesteśmy w USA. Mój stan konta wskazuje, że nie jesteśmy nawet bardzo.
      • krut00
        22.09.2017 19:25
        Nikomu nie wolno i nawet nie należy narzucać przekonań, w tym religijnych. Opisana nauczycielka jest ateistką, i to w dodatku arogancko narzucającą swoje poglądy religijne większości. Zawieszenie krzyża w pokoju nauczycielskim wcale nie oznacza że siedzą tam wyłącznie chrześcijanie. To kultura osobista wymaga szacunku do innych osób i ich przekonań, czego wyraźnie tej pani zabrakło.
    • JAWA25
      05.09.2017 10:08
      "Niech może każda szkoła zadeklaruje" a jak ? w tajnym głosowaniu? uczniowie też? a jak wynik będzie niezgodny z oczekiwaniami to unieważnić?
  • Gość
    04.09.2017 17:29
    Przepraszam, a dlaczego jednostronnie drukuje się tylko komentarze zgodne z linia redakcji? W ten sposób chcecie pokazać, że wszyscy wierzący są "za" krzyżem w pokoju nauczycielskim? Dwa moje krytyczne dla postawy narzucającej większości zostały wycięte. Żaden z nich nie był wulgarny czy obraźliwy dla kogokolwiek. Aż tak boicie się dyskusji w tej sprawie? Krótko mówiąc tym razem: wciskanie Krzyża na siłę szacunku nie budzi ani tez nie gwarantuje zachowań godnych chrześcijanina u tych "wciskających" - o czym możemy się przekonać w naszym sejmie, gdzie obecność skrycie i bez uzgodnień zawieszonego krzyża nie powstrzymała naczelnego katolika kraju przed nazwaniem politycznych oponentów "mordami zdradzieckimi", co nie wydaje się być chrześcijańskim epitetem... (łagodnie mówiąc)
    • Gość
      04.09.2017 17:51
      Niech się "odkleją" od jego brata i zajmą pracą na rzecz wszystkich Polaków - w tym zacietrzewionym recenzentom działań w obronie krzyża jako ty Gościu!
      • Gość
        04.09.2017 19:48
        Co to znaczy "odkleją od brata". W związku z czym to piszesz? Ja po prostu widzę czyste chamstwo mimo krzyża, obok krzyża, a nierzadko - niestety - w imię krzyża. "Praca na rzecz wszystkich Polaków"? Znowu: jaki związek z tematem? Proszę - spróbuj się trochę wyciszyć, ochłonąć, zastanowić, czy krzyż zasługuje na to, by stać się li tylko narzędziem oznaczającym dominowanie jednych nad drugimi. Twoim zdaniem taki jest sens krzyża? Temu ma służyć?
    • Gość
      04.09.2017 22:17
      Oj Ktosiu, chyba bronisz tej "kodowskiej" demokracji ???
  • velario
    04.09.2017 18:26
    Pani nauczycielka przystępując do "eksperymentu socjologicznego" powinna najpierw chyba zapytać pozostałych, czy wyrażają zgodę na udział w tym eksperymencie... Sam pracuję w instytucji publicznej. Gdy przydzielono mnie do pokoju, który już wcześniej zajmowała koleżanka, zapytała mnie ona, czy nie będzie mi przeszkadzać powieszony przez nią nad drzwiami obrazek Chrystusa Miłosiernego. Oczywiście odpowiedziałem, że nie. Nie ma więc potrzeby, jak to napisano wyżej, "patologicznego regulowania każdej sfery życia". Prawo nie jest potrzebne tam, gdzie wystarcza odrobina (naprawdę odrobina) wzajemnego szacunku i życzliwości. BTW: do tej pory nie potrafię zrozumieć, dlaczego obecność krzyża w przestrzeni publicznej niektórym osobom przeszkadza - skoro jest to znak wiary, której przecież w większości nie podzielają.
    • Gość
      04.09.2017 18:31
      Chyba nie rozumiem ostatniego zdania. Czy możnaby wszędzie umieszczać np. posążki jakiegoś Buddy z "uzasadnieniem" "skoro nie wierzysz w Buddę to jego posążek ci nie przeszkadza" ?
      • velario
        04.09.2017 20:32
        Jeżeli ktoś chciałby eksponować posążek Buddy jako symbol religii, którą wyznaje, to z mojej strony nie ma problemu. Nie jestem buddystą, więc ten posążek byłby dla mnie kompletnie obojętny. Zakładam jednak, że szacunek, o którym pisałem w poprzednim poście, skoro powinien być wzajemny, to powinien nakazać takiej osobie zapytanie, czy nie będę miał nic przeciwko temu. Ja bym nie miał, ale rozumiem, że mogą się znaleźć także takie osoby, które by miały, i wówczas ich wolę też należy uszanować - zwłaszcza jeżeli dotyczy to przestrzeni publicznej, a więc w założeniu wspólnej dla wierzących i niewierzących oraz dla wyznawców różnych religii.
  • Ktoś
    04.09.2017 18:59
    A czemu w ogóle ma słuzyć umieszczanie symboli religijnych w miejscu nie służącym do celów religijnych ? Jak mówi dominikanin Paweł Gużyński "Właściwym miejscem dla publicznej ekspresji pobożności są zgromadzenia religijne. Zgromadzenie posłów nie jest spotkaniem kółka różańcowego." Konsekwentnie pokój nauczycielski również.
    • Gość
      04.09.2017 22:20
      Wot fiłozof !
    • Gość
      04.09.2017 22:29
      ojciec Górzyński to kiepski autorytet.
    • pelek
      06.09.2017 07:43
      "Właściwym miejscem dla publicznej ekspresji pobożności są zgromadzenia religijne" .- Zatem Gużyński powinien zdjąć habit wychodząc z terenu klasztornego. Chodzenie po ulicy w habicie czy jazda pociągiem w habicie to jest publiczna ekspresja pobożności nie na zgromadzeniu religijnym. Gużyński żąda de facto zakazu habitów w przestrzeni publicznej. A także jest on przeciw procesji Bożego Ciała, z tych samych względów. Nie piszę "o.Gużyński", bo publiczne pisanie o duchownym "ojciec" również byłoby publiczną ekspresją pobożności nie na zgromadzeniu religijnym.Może czułby się dotknięty, ba, stygmatyzowany, tym określeniem.
      • Gość
        06.09.2017 15:00
        to że Gużyński nosi habit nie sobie nie jest tożsame z umieszczaniem symboli religijnych gdzie popadnie
      • Gość
        06.09.2017 15:02
        poza tym jeżeli za ciężko ci poszukać w sieci to proszę bardzo link https://wiadomosci.wp.pl/o-pawel-guzynski-komu-w-katolickim-kraju-potrzebny-parszywy-rozdzial-kosciola-od-panstwa-6102411591763073a
  • Gość-89jk
    05.09.2017 05:54
    Widzę czytając komentarze że nastały nowe apokaliptyczne czasy - sami katolicy są przeciwko krzyżowi Chrystusa... widać jaka to jakość wiary u tych ludzi jest...
    • Gość
      05.09.2017 09:47
      Katolicy 0 ci dojrzalsi - są przeciwko robieniu z krzyża przedmiotu przetargu... Stosunek do krzyża winien wypływać z wolnej decyzji każdego człowieka. Do wiary religijnej nikogo nie można zmuszać - a pewne przestrzenie w państwie muszą być neutralne. Bo nie każdy jest religijny. I nie każdy musi być, choć i tak może być zbawiony. Zacietrzewienia całe tony - pokory za grosz.
      • JAWA25
        05.09.2017 10:17
        słusznie prawisz, lecz niektórzy na tej stronie nie odróżniają sacrum od profanum i zawsze wiedzą lepiej
  • Katholikos
    05.09.2017 07:51
    Spokojnie, bez szumu zdejmijcie Krzyże z przestrzeni publicznej, gwałtem i siłą zastąpi go półksiężyc.
  • MarcinB-om
    05.09.2017 08:01
    Zawsze walkę z naszą wolnością rozpoczyna się od szkół i budynków państwowych, a kończy się na tym że stewardesa,nauczycielka czy prezenter telewizyjny nie może nosić symbolu zbawienia na WŁASNEJ klatce piersiowej. W ilu krajach Europy zwalnia się za to że pielęgniarka nosi Krzyż przy sercu?. Sytuacja idealnie pasująca do klauzuli sumienia, skoro ci nie pasuje aborcja, nie zostawaj ginekologiem, skoro ci nie pasuje że nauczycielka albo zdejmie Krzyż albo zostanie zwolniona, to nie zostawaj nauczycielką. Ograniczają Krzyżem naszą wolność. Trzeba walczyć!.
  • abwin
    05.09.2017 11:20
    Ta sprawa jest ewidentnym przykładem, że reforma sądownictwa jest niezbędna.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama