Biskup Sokoto potępił bierność władz Nigerii wobec prześladowań chrześcijan

Milczenie prezydenta Muhammadu Buhariego prowokuje dżihadystów do dokonywania morderstw, porwań oraz innych aktów przemocy.

Biskup Sokoto Matthew Hassan Kukah potępił bierność władz Nigerii wobec prześladowań chrześcijan, które od dłuższego czasu nasilają się w tym kraju. Zauważył, że milczenie prezydenta Muhammadu Buhariego prowokuje dżihadystów do dokonywania morderstw, porwań oraz innych aktów przemocy i jest wyrazem współudziału w ich zbrodniach. Zwrócił uwagę, że ostatnią ofiarą tej bierności stał się zamordowany ks. Luke Adeleke.

Biskup Sokoto oskarżył władze Nigerii o brak szacunku dla ludzkiego życia. W orędziu bożonarodzeniowym zaapelował do prezydenta o rozliczenie się z ogromu przemocy, która pustoszy kraj. „Milczenie rządu wobec zbrodni, samo jest zbrodnią, jest współudziałem w czynach podłych ludzi, którzy swoimi działaniami narażają na szwank przyszłość całych pokoleń” – powiedział bp Kukah.

Zauważył, że prezydent Buhari jasno powinien zadeklarować konkretne działania przeciwko przemocy, ostro potępić porwania oraz brutalne i bezsensowne masakry Nigeryjczyków. „Jego obowiązkiem jest wyjaśnić, kiedy nasi uchodźcy, którzy przebywają obecnie w Kamerunie, Czadzie czy Nigrze będą mogli wrócić do swoich domów” – wskazał ordynariusz Sokoto.

Przypomniał dramatyczną sytuację chrześcijan mieszkających na północnym-wschodzie Nigerii, gdzie większość stanowią wyznawcy islamu. Zaznaczył, że wyznawcy Chrystusa są tam prześladowani przez dżihadystów, którzy nie odpuszczają nawet muzułmanom, niezbyt ściśle przestrzegającym prawa koranicznego. Na fali przemocy wrasta także pospolita przestępczość. Zagrożona jest cała ludność, ponieważ nikt nie zapobiega działaniu uzbrojonych grup, które działają niemal bez przeszkód. „Wydaje się, że rząd postanowił zignorować los Nigeryjczyków i pozostawić ich na pastwę zła” – zakończył bp Kukah.

To nie pierwszy apel ordynariusza Sokoto skierowany do prezydenta Buhariego. Na poprzednie reagował on irytacją, mówiąc, że Kościół przeinacza fakty, a sytuacja w kraju wcale nie jest tak poważna, jak opisuje ją biskup. W oświadczeniu z kwietnia ubiegłego roku rzecznik prezydenta Garba Shehu oświadczył, że jego krytyka głowy państwa była „bezbożna” i ideologiczna.

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama

Reklama