Co najmniej 13 wiernych zostało porwanych przez uzbrojonych bandytów, którzy zaatakowali kościół w stanie Kogi w środkowej Nigerii, poinformował w środę Kingsley Fanwo, stanowy komisarz ds. informacji.
Atak przeprowadzono w niedzielę w Ayetoro-Kiri, miejscowości położonej w trudnodostępnej, porośniętej lasem deszczowym części kraju.
Z bandytami starli się wysłani i opłacani przez państwo lokalni myśliwi, którzy zastrzelili czterech napastników i ranili co najmniej 10 kolejnych. Pozostali umknęli do lasu z uprowadzonymi ofiarami.
To drugi w ciągu dwóch tygodni atak na świątynię w stanie Kogi. Wcześniej bandyci napadli na kościół w Ejiba, porywając pastora, jego żonę i kilku wiernych, którzy nadal są przez nich przetrzymywani.
W związku z porwaniami i brakiem bezpieczeństwa, Nigeria znajduje się pod silną presją Stanów Zjednoczonych, które żądają od prezydenta Boli Tinubu szybkiego uporania się z tym, co prezydent Donald Trump określił jako "ludobójstwo chrześcijan". (PAP)
tebe/wr/
Marsz nie ma na celu upamiętniania wojny domowej, lecz „początek oporu Cristeros”.
Blisko 390 mln wyznawców doświadcza "wysokiego poziomu prześladowań i dyskryminacji".
Metropolita Kolonii wzywa, aby nie godzić się z podziałem chrześcijan.
Były arcybiskup Canterbury wezwał do prymatu rozsądku, ponad chęcią sporu.