Tekst, który pragnie dopomóc w rozeznawaniu drogi życiowej w świetle wiary i będzie przedmiotem rozważań przez cały rok 2026.
Każdy z nas odczuwa pragnienie sensu. Gdzie możemy je ugasić? W naszym pełnym zajęć życiu, gdzieś w głębi odzywa się delikatny głos, który szepcze, że jesteśmy kochani.
Nikodem, zwierzchnik religijny, szukając prawdziwego sensu swego życia, usłyszał o Jezusie*. Nocą przyszedł do Niego na spotkanie, bo szukał sposobu wyrażenia słowami tego, co go nurtowało.
Nasze najgłębsze pytania o wiarę, życie i śmierć, sens i cel, często pozostają niewyrażone. Dopóki jednak nie znajdą wyrazu, coś w nas pozostaje niezaspokojone, tak jak to było w przypadku Nikodema.
Czy będziemy umieli podążać za swoimi pytaniami tak długo, aż nas zaprowadzą do źródła życia? Może nie znajdziemy odpowiedzi na wszystkie pytania, jeśli jednak odważymy się iść za Chrystusem, możemy dojść do przekonania, że powinniśmy świadomie, z zaufaniem powierzyć siebie Bogu*. Wtedy odkryjemy czułą miłość i dobroć Boga.
Sensem życia Jezusa nie było sądzenie ludzkości, ale uświadomienie każdej ludzkiej istocie, że Bóg ją kocha. Przyszedł, żeby pokazać nam drogę coraz większej miłości. To jest Jego tajemnica.
Nikodem zbliżał się do światła krok po kroku. Rok lub dwa po tym, jak spotkał Jezusa w nocy, otwarcie stanął w Jego obronie przed pełniącymi odpowiedzialne funkcje w Jerozolimie*. Kilka miesięcy później, kiedy Jezus zawisł na krzyżu, Nikodem wykazał się wielką odwagą*. Dzięki niej zdecydował się należeć do grupy przyjaciół Jezusa i włączyć się do ich wspólnoty.
Prowadź, łagodne światło, pośród otaczającego mroku, prowadź mnie... Nie proszę o widzenie tego, co daleko przede mną; wystarczy mi jeden krok*.
Spróbuj zorganizować spotkanie, gdzie każdy opowie, jak znalazł sens swojego życia. Dla niektórych może to być wiara, dla innych jakieś działanie, jeszcze inni mogą mieć więcej pytań niż odpowiedzi. Takie dzielenie się doświadczeniami i uważne słuchanie mogą być sposobem wzajemnego wspierania się. Jeśli wyda się to właściwe, spotkanie może się zacząć od śpiewu do Ducha Świętego i zakończyć śpiewem dziękczynnym.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Marsz nie ma na celu upamiętniania wojny domowej, lecz „początek oporu Cristeros”.
Blisko 390 mln wyznawców doświadcza "wysokiego poziomu prześladowań i dyskryminacji".
Metropolita Kolonii wzywa, aby nie godzić się z podziałem chrześcijan.
Były arcybiskup Canterbury wezwał do prymatu rozsądku, ponad chęcią sporu.