Tekst, który pragnie dopomóc w rozeznawaniu drogi życiowej w świetle wiary i będzie przedmiotem rozważań przez cały rok 2026.
Jedna z wolontariuszek w Taizé powiedziała do mnie. „Chcę żyć w zgodzie z moimi ewangelicznymi wartościami. Kiedy podejmuję decyzję, pytam siebie, czy jest ona akceptowalna dla innych, dla planety i również dla mnie? Chcemy budować lepszy świat”.
Wspólnota z innymi, ze stworzonym światem, z Bogiem – czy po izolacji spowodowanej pandemią jesteśmy gotowi odbudować świat wspólnoty*, życzliwy świat*? Wszystko jest połączone; wszyscy wzajemnie do siebie należymy w naszym wspólnym domu, w podarowanym nam stworzonym świecie.
Pod krzyżem wspólnota Jezusa rozpadła się. Judasz Go zdradził, Piotr się Go zaparł. Większość przyjaciół uciekła. Wydawało się, że cała praca Jezusa przy budowaniu życia w miłującej komunii, przyjaznego wszystkim, poszła na marne. Jezus był gotów podjąć ryzyko i oddać życie nawet za tych, którzy Go odrzucili. Ale w najciemniejszym momencie u stóp krzyża wspólnota się odrodziła*.
W Ewangelii wg św. Jana cztery kobiety i jeden mężczyzna zostali z Jezusem aż do końca. Po prostu byli tam, bez słów. Byli świadkami komunii, którą Jezus dalej tworzył nawet wtedy, kiedy wydawało się, że wszystko stracone.
Wrogość i odrzucenie zrywają komunię między ludźmi. Jezus na krzyżu bierze na siebie tę wrogość i odrzucenie i odbudowuje komunię nawet w chwili największego cierpienia*.
Na krzyżu Jezus oddaje Matce swego ukochanego ucznia jako drugiego syna, a on, reprezentując wszystkich przyszłych uczniów, których Jezus kocha, zabiera Ją do swojego domu. Rodzi się nowa rodzina, wspólnota wierzących w Jezusa, Kościół – rodzi się nie na ludzki sposób w wyniku triumfu i zwycięstwa, ale z miłości większej niż milczące cierpienie. Kto może być wykluczony z tej komunii*?
W Kościele jesteśmy wezwani, by razem stać u boku cierpiących, ofiar niesprawiedliwości*. Wszyscy jesteśmy ludźmi wezwanymi, by przyjmować się wzajemnie z uczciwością i prawością tak, by wolność i integralność każdej osoby zostały uszanowane.
Jezus zakończył swoje dzieło, kiedy umierał w wigilię Szabatu, siódmego dnia tygodnia*, tak samo jak Bóg, który ukończył dzieło stworzenia siódmego dnia, kiedy zobaczył, że wszystko „było bardzo dobre”*. Dar, jaki Jezus składa na krzyżu ze swego życia jest początkiem nowego stworzenia. Umiera z powodu przemocy, ale „strumienie wody żywej”* wypływają z Jego ciała*, ta woda to Duch Święty, który odnawia oblicze Ziemi.
Ciało Jezusa zostało złożone w nowym grobie, w ogrodzie — w ogrodzie, jakim ma się stać nasza Ziemia*. I w ciszy siódmego dnia, który nastał, zraniony stworzony świat, którego jesteśmy częścią i który został powierzony naszej trosce, zaczął swoją ukrytą przemianę.
Jezu Chryste, oddałeś swoje życie za każdego człowieka i pokazujesz nam, jak bardzo jesteś gotów poświęcić się dla nas. Spraw, abyśmy stali u stóp krzyża wraz z Twoją Matką Maryją i umiłowanym uczniem, i przyjęli to, co do nas mówisz.
Z kim mamy stanąć? Jak żyjemy we wspólnocie? Studenci mogą razem mieszkać, wspólnie się modlić i dzielić posiłki, zwłaszcza ze studentami z innych krajów; inni spotykają się co tydzień w czyimś mieszkaniu. Przyjmujmy tych, którzy czują się zostawieni z boku, przezwyciężając w ten prosty sposób poczucie niesprawiedliwości.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Marsz nie ma na celu upamiętniania wojny domowej, lecz „początek oporu Cristeros”.
Blisko 390 mln wyznawców doświadcza "wysokiego poziomu prześladowań i dyskryminacji".
Metropolita Kolonii wzywa, aby nie godzić się z podziałem chrześcijan.
Były arcybiskup Canterbury wezwał do prymatu rozsądku, ponad chęcią sporu.