publikacja 28.02.2006 21:13
Gasi namiętności. Post według prawosławia
Sarę Newland-Martin rodzice porzucili zaraz po urodzeniu. Nie chcieli jej wychowywać, bo miała zniekształcone nogi. Znaleźli ją dwaj lekarze. Próbowali leczyć dziewczynkę, okazało się jednak, że obie nogi trzeba amputować. Sara trafiła do przytułku dla dzieci niepełnosprawnych. Inne dzieci czasem odwiedzali rodzice czy bliscy, a do Sary nikt nie przychodził. Była bardzo samotna, odrzucona, nikomu niepotrzebna. (...)