Moskwa przestała uznawać honorowy prymat patriarchy Konstantynopola

KAI |

dodane 17.09.2018 14:54

Patriarchat Moskiewski nie uznaje już prymatu jurysdykcji Patriarchatu Konstantynopola w światowym prawosławiu - powiedział metropolita Hilarion, przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego (RKP).

Moskwa przestała uznawać honorowy prymat patriarchy Konstantynopola Józef Wolny/ Foto Gość Metropolita Hilarion

W wypowiedzi dla kanału telewizyjnego RTV 16 września podkreślił, że Konstantynopol "nie może wtrącać się w sprawy innych Kościołów".

Zdaniem hierarchy Patriarchat ten może jedynie "koordynować określoną działalność wszystkich Kościołów prawosławnych, ale to właśnie one powierzają mu tę rolę, dlatego jeśli jego działalność jest sprzeczna ze stanowiskiem tego czy innego Kościoła, to nie możemy jej uznać".

Nawiązując do sprawy autokefalii prawosławia na Ukrainie, będącej powodem sporu między obu Kościołami lokalnymi, metropolita przypomniał, że od 1991 tamtejsze władze wielokrotnie próbowały utworzyć Kościół niezależny od Patriarchatu Moskiewskiego. Pod koniec kwietnia br. Rada Najwyższa poparła apel prezydenta Petro Poroszenki do patriarchy Bartłomieja z prośbą o utworzenie autokefalicznego Kościoła prawosławnego w tym kraju. Spotkało się to z uznaniem ze strony struktur "rozłamowych", nieuznanych przez żaden inny Kościół prawosławny: Patriarchatu Kijowskiego i Kościoła Autokefalicznego, podczas gdy kanoniczny Ukraiński Kościół Prawosławny, mający status samorządny w łonie Patriarchatu Moskiewskiego, z taką prośbą nie występował - podkreślił Hilarion.

7 września Patriarchat Konstantynopolski "w ramach przygotowań do udzielenia autokefalii" mianował swych egzarchów do Kijowa, co wywołało "stanowczy protest i głębokie oburzenie" Świętego Synodu RKP. Biskupi rosyjscy wskazali, że działania Konstantynopola "są brutalnym podeptaniem kanonów kościelnych", zapowiadając podjęcie przez Moskwę w najbliższym czasie kroków odwetowych. Według przewodniczącego Wydziału oznacza to, że jeśli dojdzie do "legalizacji rozłamowców ukraińskich", Kościół rosyjski może zerwać stosunki z Konstantynopolem.

Już wcześniej Synod RKP postanowił zaprzestać wymienia imienia patriarchy konstantynopolskiego w czasie liturgii oraz koncelebrowania nabożeństw przez biskupów rosyjskich z hierarchami konstantynoppolskimi. Nie oznacza to jednak pełnego zerwania więzi między nimi a wierni rosyjscy nadal będą mogli przystępować do sakramentów w świątyniach Patriarchatu znad Bosforu.

Konstantynopol jest "primus inter pares", czyli pierwszym wśród równych autokefalicznych (niezależnych) Kościołów prawosławnych na świecie i jego patriarcha jest wymieniany na pierwszym miejscu w tzw. dyptychach, czyli wykazach głów tych Kościołów. Jeśli zapowiedź Moskwy się spełni, to w cerkwiach RKP będą zaczynać wymienianie zwierzchników od drugiego w dyptychach patriarchy aleksandryjskiego.