Uzielonoświątkowienie Kościoła katolickiego - zagrożenie czy ratunek?

jj

dodane 23.01.2019 17:49

W ramach Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan na KUL dyskutowano o tym, czy pentekostalizacja jest problem współczesnego Kościoła.

Paneliści zasadniczo zgadzali się ze sobą Justyna Jarosińska /Foto Gość Paneliści zasadniczo zgadzali się ze sobą

Na temat pentekostalizacji w Kościele katolickim toczy się od dłuższego czasu debata. Wiele osób bardzo różnie ją definiuje. Zdaniem ks. Andrzeja Kobylińskiego, profesora z UKSW, oznacza ona niezwykle szybki wzrost liczby różnych wspólnot zielonoświątkowych oraz proces stopniowego przekształcania wielu innych chrześcijańskich kościołów i związków wyznaniowych w jedną uniwersalną odmianę chrześcijaństwa charyzmatycznego w wymiarze globalnym. 

Definicję pentekostalizacji przedstawił także biskup Andrzej Czaja. Jego zdaniem to uzielonoświątkowienie chrześcijaństwa. Słowem pentekostalizacja, jak przypomniał prowadzący panel dyskusyjny na KUL ks. prof. Sławomir Pawłowski, przyjęło się oznaczać proces ciągłego powstawania i szybkiego rozwoju w świecie różnych wspólnot neopentekostalnych, od których wielokroć odżegnują się wspólnoty zielonoświątkowe powstałe w pierwszej połowie XX wieku.

Do udziału w dyskusji na temat tego, czy rzeczywiście pentekostalizacja jest zagrożeniem dla Kościoła katolickiego, zaproszeni zostali: dr Anna Saj, lider wspólnoty Armia Dzieci oraz członek Instytutu Ewangelizacji Świata, ks. dr Sławomir Płusa, egzorcysta, przewodniczący Krajowego Zespołu Koordynatorów Odnowy w Duchu Świętym, oraz ks. prof. Krzysztof Guzowski z Instytutu Teologii Dogmatycznej KUL.

Ks. prof. Guzowski przypomniał wszystkim, że papież Benedykt XVI zjawisko pentekostalizacji rozumie w sensie pozytywnym. - On jako prefekt Kongregacji Nauki i Wiary mówił, że fenomen pentekostalizacji powstały w łonie świata protestanckiego przyjął się w odmiennej formie w Kościele katolickim pod nazwą "odnowa charyzmatyczna". Podczas gdy z jednej strony fala racjonalizmu nowego oświecenia wstrząsnęła Kościołem i "rozprzestrzeniała się jak mróz na życie wiary", we wspólnotach charyzmatycznych i w innych ruchach, które miały świadomość bycia darem Ducha Świętego dla Kościoła, doświadczano z radością Nowej Pięćdziesiątnicy.

Zdaniem profesora z KUL musimy zadać sobie pytanie, czy tak naprawdę studiujemy Pismo Święte z uwagą. - Niebezpieczeństwem w powstawaniu każdego ruchu religijnego jest subiektywizacja albo ignorancja. Duch Święty działa nie tylko na sposób charyzmatyczny, ale także na sposób uświęcający. Dlatego ja zjawiska pentekostalizacji nie odrywałbym od osoby Ducha Świętego. Uważam, że patrzenie na to zjawisko w oderwaniu od kontekstu Kościoła nie doprowadzi nas do niczego. Jeśli mamy za punkt wyjścia kontekst Kościoła, różnorodność darów Ducha Świętego, to wówczas będziemy widzieć, że Duch Święty udziela nieustannie nowych darów w postaci chociażby nowych wspólnot czy nowych charyzmatów - mówił ks. prof. Krzysztof Guzowski.

Odpowiadając na pytanie, czy grozi nam globalna pentekostalizacja, ksiądz profesor zaznaczył, że skoro wolą Boga jest, żeby Ewangelia Chrystusa dotarła na krańce ziemi, to na pewno możemy powiedzieć, że tak. - Chodzi jednak o to, jak my przyjmujemy dary Ducha Świętego. Czy przyjmujemy je z pokorą, czy potrafimy budować jedność? To już pytanie o element ludzki w tym fenomenie pentekostalizacji. Na pewno Duch Święty nie tworzy błędów, my jednak możemy dary źle spożytkować, jeśli obudzi się nasza pycha, subiektywizm, kiedy zabraknie nam wiedzy czy cierpliwości. 

Ks. Sławomir Płusa podkreślał, że charyzmaty są darem Ducha Świętego i częścią tego fenomenu pentekostalizacji. - Ujęcie tego tematu w pytanie: "czy grozi nam globalna pentekostalizacja?" wpycha fenomen w kontekst negatywny  Zdecydowanie jestem na linii, byśmy zajęli się tym, co pozytywne, nie tracąc z oczu zagrożeń - tłumaczył. 

Egzorcysta przywołał za papieżem Franciszkiem stwierdzenie, że odnowa charyzmatyczna rozumiana jest jako bardzo szeroki strumień łaski, który przenika cały Kościół i prowadzi do ożywienia wiary i odnowienia więzi z Chrystusem. - Nie może być ona rozumiana jako jeden z ruchów kościelnych. One wszystkie są w niej. To jest coś, co mnie osobiście pociąga, gruntowna odnowa życia duchownego i odnowa dynamizmu Kościoła, który wreszcie się budzi do ewangelizacji.

Dr Anna Saj zwracała uwagę, że Kościół zawsze nas zachęcał, byśmy rozpoznawali i cenili płynące ze wspólnego dziedzictwa prawdziwe chrześcijańskie dobra, które znajdują się w naszych braciach odłączonych. - Po Soborze Watykańskim II powstało dużo wspólnot. Wspólnoty te czerpały wiele inspiracji od ludzi i wspólnot związanych z ruchem zielonoświątkowym. Wiele razy spotkałam się ze stwierdzeniami, że duchowość pentekostalna nie jest duchowością katolicką. Uważam, że musimy włączyć w tej dyskusji realizację myśli soborowej w kształtowaniu duchowości ekumenicznej do duchowości katolickiej - zaznaczała dr Saj.