publikacja 05.12.2019 00:00
Tuż po Bożym Narodzeniu do Wrocławia przyjadą tysiące młodych ludzi z całego kontynentu, by wziąć udział w Europejskim Spotkaniu Młodych. Gospodarzami wydarzenia będą… wszyscy Polacy.
Młodzi wrocławianie czekają również na rówieśników z Polski. Przyjeżdżajcie i przyjmijcie gości razem z nimi.
Karol Białkowski /Foto Gość
Dotychczas spotkania organizowane przez braci z Taizé odbyły się w naszym kraju czterokrotnie – we Wrocławiu (w latach 1989 i 1995) oraz w Warszawie (1999) i w Poznaniu (2009). Za każdym razem kilkadziesiąt tysięcy uczestników Pielgrzymki Zaufania przez Ziemię korzystało z gościnności mieszkańców miast gospodarzy i okolic. Czy Wrocław po prawie 25 latach od ostatniego ESM znów stanie na wysokości zadania?
Od początku października w Centrum Przygotowań do spotkania oraz w blisko 120 wrocławskich i podwrocławskich parafiach trwają intensywne prace. Niby w stolicy Dolnego Śląska idea ekumenicznej modlitwy o jedność chrześcijan i pokój na świecie jest dobrze znana, jednak od ostatniego spotkania pokryła się warstwą kurzu. Wielu z tych, którzy dziś są zaangażowani w organizację ESM, nie było wtedy na świecie lub byli małymi dziećmi. Nie mają więc doświadczenia bycia gospodarzem, choć setki, a może nawet tysiące ludzi były w tym czasie gośćmi w wielu europejskich metropoliach, biorąc udział w podobnych wydarzeniach.
Znów Wrocław?
Procedura wyboru kolejnych miast gospodarzy ESM wymaga współpracy między lokalnymi władzami a przedstawicielami różnych społeczności chrześcijańskich funkcjonujących w danym mieście. We Wrocławiu decyzja o wystosowaniu zaproszenia do Wspólnoty Taizé zapadła w listopadzie 2014 r. Pod listami do przeora – brata Aloisa podpisali się abp Józef Kupny, metropolita wrocławski, luterański biskup Ryszard Bogusz oraz ówczesny prezydent miasta Rafał Dutkiewicz. Wszystko jednak miało początek zupełnie gdzie indziej…
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.