Wieży Babel wbrew

Krzysztof Kozłowski

dodane 13.01.2011 10:20

Jest w Mrągowie kościół, a w jego budynku osadzone okno, a w nim różne szybki. Można powiedzieć, że każda z nich to inne wyznanie, a całość trzymają połączone krzyże. Czuje się, że jest to symbol przemian – jakby pomnik ekumenizmu.

Wieży Babel wbrew   Krzysztof Kozłowski Szyby, jak szyby – można pomyśleć. Ale ich różnorodność to świadectwo historycznych przemian, jakie dokonały się przez ostatnie lata w świadomości chrześcijan. Są jakby symbolem ekumenizmu – jedności w różnorodności. Dlatego,– mimo remontu zabytkowego kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mrągowie, nie zostały wymienione na nowe Tegorocznym hasłem przewodnim modlitwy o jedność chrześcijan w archidiecezji warmińskiej jest cytat z Dziejów Apostolskich: „Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i na modlitwach” (Dz 2, 42). Te słowa św. Łukasza są podsumowaniem opisywanych we wcześniejszych fragmentach wydarzeń i jednocześnie pokazują charakterystyczne ich cechy. – Jest to Słowo żywe, skierowane również do nas. Zatem jesteśmy wprost zachęcani, aby trwać w jedności – wyjaśnia ks. Piotr Dernowski, sekretarz Archidiecezjalnej Komisji Ekumenicznej.

– To podsumowanie poprzedzone jest zesłaniem Ducha Świętego, napełnieniem Duchem Świętym. Wszyscy zaczynają żyć w jedności, przemawiają w wielu językach, rozumieją się. To przeciwstawienie się Wieży Babel. Potem następuje mowa św. Piotra. Są to wskazówki, dzięki którym wiemy, że możemy razem trwać w nauce apostołów, w Duchu Świętym, w łamaniu chleba i na modlitwie.

W kontekście modlitw o jedność chrześcijan, czemu nie uznać za coś możliwego i cudownego gromadzenie się wszystkich na modlitwie, przez co przejawia się nasza odwaga we wspólnym głoszeniu wiary w Chrystusa tym, którzy o nim nie słyszeli lub Go odrzucili – dodaje.

Zostało trzystu

Jak wiele zależy od wzajemnego słuchania i poznawania nie tylko zwyczajów, ale też znaczenia poszczególnych słów, wie dobrze ks. Piotr Mendroch z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Mrągowie. – Chociaż wiele się zmieniło, to ciągle nie każdy wie, jak do mnie mówić: „ksiądz” czy „pastor”? A może „ksiądz pastor”? – śmieje się ks. Piotr, który na mrągowskiej parafii pracuje już ponad 22 lata.

Wieży Babel wbrew   : – Dla mnie ekumenizm to nie wspólne nabożeństwa. Dla mnie ekumenia jest na co dzień: kontakty w szkole, w pracy, na ulicy, na różnych spotkaniach. Bo nieporozumienia biorą się z niewiedzy. Jak zaczynamy rozmawiać, poznawać się, to znikają uprzedzenia, otwieramy oczy. Okazuje się, że nikt nie ma kopyt ani rogów – śmieje się ks. Piotr Mendroch Ten czas to nie tylko wpisanie się na trwałe w lokalną społeczność ewangelików, ale też ciągła praca nad przełamaniem uprzedzeń i połączeniem dróg chrześcijan wszystkich wyznań.

– Świadomość społeczna z lat 80. ubiegłego wieku a obecna, to dwie różne rzeczywistości. Pamiętam swoje początki w Mrągowie, kiedy to kilka razy w tygodniu wybijano nam szyby w kościele. Naprzeciw plebanii mieszkał wtedy szklarz, pan Siekierski. Kiedy tylko zobaczył mnie w progu zakładu, brał bez pytania drabinę i szedł szklić. Początkowo wstawiał szyby matowe. Kiedy one skończyły się – wstawiał, jakie miał.

Parę lat temu przeprowadzaliśmy remont kościoła. Nie zgodziłem się na wymianę szyb. Chciałem, by ich widok był ku pamięci. Może to i ładnie nie wygląda, ale jest to symbol historycznej przemiany, jaka dokonała się w społeczeństwie, i to nie tylko tutejszym – mówi ks. Mendroch. Jak wspomina, wybijanie szyb skończyło się w 1994 r., kiedy po raz pierwszy we wspólnym nabożeństwie w kościele ewangelicko-augsburskim uczestniczył dziekan ks. Wiesław Świdziński.

Wieży Babel wbrew   – Niestety, choć przezwycięża się stare podziały i kontrowersje, pojawiają się nowe. Jesteśmy świadkami nowych rozbieżności, tym razem w sferze etycznej. Dotyczą one kwestii związanych z obroną życia, małżeństwem, rodziną, ludzką płciowością. Tutaj chrześcijanie dzielą się i zajmują różne stanowiska – zauważa bp Jacek Jezierski Zmieniało się również wyobrażenie ewangelika, który na Warmii i Mazurach kojarzony był z narodowością niemiecką. – Z takim myśleniem spotkałem się pierwszy raz właśnie po przyjeździe na Mazury. Pochodzę ze Śląska. Tam w większości Niemcy to byli katolicy. Ewangelicy, luteranie byli najczęściej rdzennymi Polakami. To oni pielęgnowali mowę polską, literaturę. Oni wydawali książki w języku polskim. Dopiero na Mazurach spotkałem się z opinią, że jestem Niemcem – mówi ks. Piotr Mendroch. I wspomina, kiedy na plebanię przychodzili do niego ludzie z prośbą, żeby przetłumaczył im jakieś dokumenty czy listy sporządzone w języku niemieckim. – A ja niemieckiego nie znam. Kiedy im to mówiłem, patrzyli na mnie z niedowierzaniem. Często pytali: „Jak to, niemiecki ksiądz, a niemieckiego nie zna?” – śmieje się na samo wspomnienie.

Testament Chrystusowy

Wspominając początki pracy zaznacza, że wówczas jego parafianie byli onieśmieleni, przestraszeni wybijaniem szyb, nieco stłamszeni, gdyż pozycja społeczna ewangelików po wojnie nie była najlepsza. – Obecnie jest zupełnie inaczej. Zmieniła się nie tylko ich mentalność, ale przede wszystkim postrzeganie ich przez całą lokalną społeczność. Jest to na pewno owoc otwarcia się wzajemnego na siebie, poznania się, odrzucenia uprzedzeń – wyznaje. A o zmianie na mapie wyznań może świadczyć fakt, że jeszcze przed wojną Mrągowo zamieszkiwało prawie 9 tys. ewangelików.

W budynku dzisiejszej parafii mieszkał ówczesny biskup diecezjalny mazurskiej. Dziś do parafii należy nieco ponad 300 osób – przy czym jej teren rozciąga się od wsi Zgon po Ruską Wieś. Mimo tego w tygodniu odbywają się spotkania biblijne, spotkania młodzieży, jest chór, prowadzone są lekcje religii, na które przywożone są dzieci z terenu całej parafii.

Wieży Babel wbrew   – Słowo „trwali” jest użyte jako trwanie gorliwie w czymś. Nie chodzi więc o to, żeby tylko być razem, ale czynić to żarliwie. Jeśli dziś tak będziemy czynić stworzymy wspólnotę, która rozumiana jest również jako „współdzielenie”, czyli wzajemna odpowiedzialność, nie tylko pod względem duchowym, ale też i materialnym – mówi ks. Piotr Dernowski – Organizuję również spotkania dla ludzi uzależnionych i współuzależnionych, jak i tych, którzy są po wyrokach więzienia – jestem bowiem również kapelanem i terapeutą w służbie więziennej. Przychodzą osoby, które czują potrzebę rozmowy. Jednak nie uprawiam misji do jednego kościoła, ale pracuję nad ich duchowością. Chrześcijaństwo jest jedno – mówi ks. Mendroch.

– Ekumenizm, to ruch zjednoczeniowy wewnątrz chrześcijaństwa. W ten sposób wypełniamy testament Chrystusa z Jego modlitwy wypowiedzianej przed śmiercią a odnotowanej w Ewangelii św. Jana, abyśmy byli jedno. Kościół Rzymskokatolicki włączył się oficjalnie w ekumenizm podczas Soboru Watykańskiego II. W dekrecie uznał dążenie do jedności za jeden ze istotnych celów życia Kościoła – wyjaśnia bp Jacek Jezierski.

Jan Paweł II podkreślał, że ekumeniczne dążenie jest nieodwracalną drogą. Papież Benedykt XVI już na początku swojego pontyfikatu mówił, że podstawowym zadaniem jest dążenie do odbudowy pełnej i widzialnej jedności wszystkich uczniów Chrystusa. – Także ekumenizm jest istotnym obowiązkiem chrześcijańskim. Myślę, że większość z chrześcijan dzisiaj tak twierdzi. I ważny jest tu dialog oparty na prawdzie i miłości – mówi bp Jezierski.

Wspólne niedziele

Modlitwy o jedność chrześcijan w naszej diecezji rozpoczęła 9 stycznia Msza św. akademicka w kościele św. Franciszka z Asyżu w Olsztynie, podczas której homilię wygłosił ks. Krzysztof Mutschmann, radca diecezjalny Diecezji Mazurskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego z Sorkwity.

Modlitwy zakończą się 30 stycznia Boską Liturgią św. Jana Chryzostoma w Cerkwi Kościoła Prawosławnego w Olsztynie pod przewodnictwem ks. mitrata Aleksandra Szełomowa, podczas której homilię wygłosi bp Jacek Jezierski.

Uroczystości odbędą się również w Nidzicy, Mrągowie, Szczytnie, Rozogach, Ostródzie, Reszkach, Kętrzynie i Bartoszycach. – Większość z nich odbędzie się w niedzielę. Realizujemy w ten sposób postulat szerszej formacji wiernych. Po prostu w niedziele większe grono wiernych uczestniczy w nabożeństwach – wyjaśnia ks. Jacek Wojtkowski przewodniczący Archidiecezjalnej Komisji Ekumenicznej.

 

(Gość Olsztyński 2/2011)

Tagi: