30 tys. przyjedzie na spotkanie Taizé w Berlinie

Zbliża się 34. Europejskie Spotkanie Młodych, na które co roku zaprasza ekumeniczna Wspólnota z Taizé. Tym razem odbędzie się ono w Berlinie w dniach 28 grudnia 2011 – 1 stycznia 2012 r. Spodziewanych jest na nim 30 tys. uczestników. Zapisy trwają do końca listopada.

Gospodarzami tego kolejnego etapu Pielgrzymki Zaufania przez Ziemię są Kościoły katolicki i protestancki oraz władze Berlina. Program spotkania skupia się wokół trzech modlitw dziennie: rano w 150 parafiach goszczących uczestników, w południe zaś i wieczorem w halach Targów. Podczas wieczornych modlitw rozważanie wygłosi brat Alois, przeor Wspólnoty z Taizé.

Przedpołudnia młodzież spędzi w parafiach Berlina i okolic, spotykając miejscowych chrześcijan. Popołudnia wypełnią warsztaty nt. źródeł wiary i wypływającego z niej zaangażowania w służbie bliźnim. Np. w gmachu Reichstagu można będzie wziąć udział w dyskusji z parlamentarzystami nt. politycznej i obywatelskiej odpowiedzialności za bardziej sprawiedliwy świat. Przewidziane jest też spotkanie ze wspólnotą żydowską i wizyta w meczecie.

W ramach projektu pomocy humanitarnej dla Korei Północnej, organizowanego przez Wspólnotę z Taizé, młodzież przywiezie ze sobą do Berlina środki medyczne pierwszej potrzeby i lekarstwa, które po spotkaniu zostaną przesłane do szpitali i przychodni zdrowia na terenach wiejskich.

«« | « | 1 | » | »»
Pobieranie...

Reklama

  • OqSESZDd
    14.07.2012 21:09
    A nie twierdzić, ze skoro ja nie mam, to mam teirwdzic, iz to wiara jest urojeniem (nieweryfikowalną hipotezą, ktf3rą mozna przeciez zweryfikować , wchodząc do pierwszej lepszej światyni, np. katolickiej. (Moze np. w Tuluzie i okolicach nie ma juz kościołf3w, ale zapewne są tam meczety).Ale trudno , zeby łaska wiary dotyczyla wszystkich bez wyjatku.Bo co to byłaby za łaska?Co dla jednego absolutną wewnętrzną pewnością (na ktf3rą nawet nie potrzebuje dowodf3w), to dla drugiego "niezweryfikowaną hipotezą". "Łaska" to podobno jeden z darf3w Ducha Świętego. Kto ma, to się cieszy, ale kto nie ma, to co może zrobić? Szuka na własną rękę, gdzie może. Może Gurdżijew, może Kasjopea, może jeszcze ktoś inny? Wszędzie pozostały okruchy tej "wiedzy wyższej". I pyta tych co dostali tę "łaskę". (Czy co utrzymują, że ją mają.) A ci, zamiast wytłumaczyć przystępniej, to mu zarzucają "pychę". (Argument ad personam to błąd w erystyce.)
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama