Rosja: Nowa chrześcijańska telewizja internetowa

W rosyjskiej przestrzeni wirtualnej pojawiła się telewizja „Blagovest–Media”.

Utworzyła ona internetową platformę spotkań producentów, nadawców telewizyjnych oraz wszystkich zainteresowanych rozwojem mediów chrześcijańskich. Nowa platforma będzie miała udział w kształceniu religijnym i katechizacji, a także przyczyni się do dialogu międzyreligijnego.

Nowa telewizja internetowa stworzy szansę dla spotkań chrześcijan różnych wyznań, poświęcających się katechizacji i nowej ewangelizacji. Wzorzec działania twórcy platformy zaczerpnęli od Sieci Katolickiej Telewizji i Radia CRTN. „Blagovest-Media” proponuje producentom i nadawcom telewizyjnym spotkanie na polu informacyjnym, noszącym charakter bazy wiedzy propagującej informacje o wydarzeniach Kościoła w Rosji dla innych części świata oraz Kościoła na świecie dla odbiorców rosyjskich.

Innym ważnym zadaniem jest oferowanie katolickim i prawosławnym uczelniom, parafiom i stowarzyszeniom bazy programów i filmów oświatowych, pokazowych lekcji wideo i zasobów informacyjnych. Ostatnim zadaniem „Blagovest-media” jest informacyjna oferta prezentująca światową chrześcijańską twórczość filmową i telewizyjną oraz wydarzenia pokazywane przez media chrześcijańskie na całym świecie.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| TELEWIZJA

Pobieranie...

Reklama

  • katolik
    24.11.2013 19:19
    Internetowe zbawienie do internetowego nieba? Koń by się z tego uśmiał.
  • Stanisław_Miłosz
    24.11.2013 21:48

    Warto podobne dość niejasnej genezy "platformy spotkań" widzieć w szerszym kontekście miejsca, czasu i cywilizacyjnych (p. Koneczny) uwarunkowań:

     

    http://niezalezna.pl/48663-wielki-brat-patrzy-z-kremla-trojany-z-lubianki

     

    szczególnie gdy dla użytkowników są one "darmowe". Darmowe w cydzysłowie, gdyż nie ma nic za darmo, zawsze jakaś cena jest. Ile - okazuje się dopiero "po".

     

    Zresztą inne "kręgi cywilizacyjne" nie pozostają w tyle, wystarczy wspomnieć o guglach, pejsbuku, producentach przeglądarek i dodatków do nich, ba, "dedykowanych drajwerach" od dostawców internetu, różnych użytecznych serwisach netowych zapewniających "bezpieczeństwo" serfowania itd., lista właściwie nie do ogarnięcia.
     

  • Stanisław_Miłosz
    25.11.2013 11:31

    Warto podobne dość niejasnej genezy "platformy spotkań" widzieć w szerszym kontekście miejsca, czasu i cywilizacyjnych (p. Koneczny) uwarunkowań:

    http://niezalezna.pl/48663-wielki-brat-patrzy-z-kremla-trojany-z-lubianki

    szczególnie gdy dla użytkowników są one "darmowe". Darmowe w cydzysłowie, gdyż nie ma nic za darmo, zawsze jakaś cena jest. Ile - okazuje się dopiero "po".

    Zresztą inne "kręgi cywilizacyjne" nie pozostają w tyle, wystarczy wspomnieć o guglach, pejsbuku, producentach przeglądarek i dodatków do nich, ba, "dedykowanych drajwerach" od dostawców internetu, różnych użytecznych serwisach netowych zapewniających "bezpieczeństwo" serfowania itd., lista właściwie nie do ogarnięcia.
     

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama