Chrystianofobia w Europie. Nie ma dnia bez ataku

Akty nietolerancji i nienawiści względem chrześcijan w Europie to zjawisko o skali masowej.

Nie ma dnia, by we Francji czy Niemczech nie dochodziło do profanacji chrześcijańskich miejsc kultu. W mniejszej terytorialnie Belgii incydenty takie są odnotowywane przez policję co dwa, trzy dni.

Dane te podaje raport wiedeńskiego Obserwatorium Nietolerancji i Dyskryminacji względem Chrześcijan w Europie. Opisuje on sytuację w roku 2013 i tytułem przykładu przedstawia 241 udokumentowanych przypadków nietolerancji. 133 z nich to akty wandalizmu względem miejsc kultu. Skala incydentów tego typu jest przerażająca. Trudno jednak o dokładne statystyki, ponieważ w większości europejskich krajów policja nie wyszczególnia antychrześcijańskich motywacji sprawców.

Antychrześcijańskie postawy przenikają też do polityki i prawa. W ubiegłym roku w 14 krajach Europy uchwalono 41 ustaw, które oganiczają chrześcijanom możliwość praktykowania swej wiary. Ograniczenia te dotyczą na przykład sprzeciwu sumienia, wolności słowa i zgromadzeń, decydowania o wychowaniu własnych dzieci. Niejednokrotnie są one wprowadzane pod pozorem walki o równouprawnienie bądź zwalczania mowy nienawiści.

«« | « | 1 | » | »»
Pobieranie...

Reklama

  • goscimira
    18.05.2014 06:55
    Europa stała się neopogańska. Wróciła do najgorszych jego praktyk. Wybrała te elementy, która budzą najgorsze instynkty. Sprawiają, że człowiek staje się bezmyślnym i bezwolnym narzędziem w rękach pogańskich bóstw - władców ciemności. Bo tylko tą drogą Szatan może zwieść ludzi. Połączyła wiele pogańskich elementów ku czci rozpasania i kłamstwa, okraszając to wszystko co nieco stylem życia z czasu upadku starożytnego, pogańskiego Cesarstwa Rzymskiego. Ta część w dobie dzisiejszego świata jest bardzo atrakcyjna. Dzisiejszy świat zapomniał, że przechodziły przez nią wszystkie starożytne upadłe kultury. Rozpusta i pycha są w świecie ludzi, uważających się równymi Bogu stałym elementem. Tam gdzie człowiek przestał pracować na chwałę życia, a oddał się tylko jego przyjemnościom zatraca się, upada i w końcu ginie, zostawiając miejsce nadchodzącym - często barbarzyńcom i okrutnikom.Zachodni świat położy głowę pod miecz, jeśli się nie opamięta. Zapomniał o historii ludzkieości, bo ta zmusiłaby go choćby na sekundę refleksji. Przypomniałaby mu o jego śmiertelności. O tym, że człowiek nie jest Bogiem, nie jest nawet podrzędnym bóstwem. Może musiałby zajrzeć wstecz, i zobaczyć że wszystko toczy się cyklicznie, a on sam jest blisko upadku, jak wiele ludzkich światów przed nim. Lecz pijany, opętany myślą własnej wielkości odrzuca, to co budzi jego trwogę - jego śmiertelność. Przyjmuje halucynacyjne wizje wiecznej szczęśliwości i jak każdy narkoman zatraca się do samego końca w halucynacyjnym szaleńczym tańcu i fałszywej wizji własnej wielkości.
  • R.
    18.05.2014 11:47
    Powinniśmy się zatem radować i cieszyć (idąc za logiką naszego Pana Jezusa, na którego Europa ma fobię) :
    Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie.
    (Mt 5, 11-12)
    Powinno być hasło (na wzór znanego niegdyś hasła) : jeśli chrześcijaninie przestajesz być prześladowany, wiedz że coś się dzieje!
    Błogosławionej niedzieli! :)
    <><
  • gut
    18.05.2014 12:49
    To są kroki zwiastujące fakt, że w przyszłości w Europie dojdzie lub może dojść do jawnego prześladowania chrześcijan nawet zgodnie z prawem. To jest to o czym pisał w swoich dziełach bp. August Hlond.
  • katolik
    19.05.2014 18:34
    Kiedyś Francja była krajem katolickim. Ale to było przed Rewolucją francuską.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama