Plac Marcina Lutra w pobliżu Koloseum

W Rzymie od środy jest plac Marcina Lutra. Imię i nazwisko ojca reformacji nadano uroczyście placowi w pobliżu Koloseum, a w ceremonii uczestniczyły władze Wiecznego Miasta.

Imię Lutra otrzymał plac na terenie parku na wzgórzu Oppio w samym centrum stolicy.

"Dedykowanie placu Marcinowi Lutrowi oznacza szacunek, jaki Rzym ma dla każdej religii i wyznania" - powiedział podczas uroczystości burmistrz Ignazio Marino. Zacytował słowa Alberta Einsteina: "Łatwiej rozbić atom niż przesąd".

"My rozbiliśmy przesądy" - stwierdził burmistrz. Podkreślił: "Rzym jest centrum chrześcijaństwa i jest z tego dumny. Jest nim od 2 tysięcy lat i będzie nim wiecznie".

"Rzym to miasto, które przyjmuje, szanuje kultury, religie i chce zbudować lepszy świat, a to można uczynić tylko wtedy, gdy przekroczy się bariery, podziały i uprzedzenia" - mówił Marino.

Decyzja o nazwaniu rzymskiego placu imieniem Lutra wywołała polemiki. Część środowisk prawicy uznała ją za "afront dla katolików", tym bardziej według nich bolesny, że ceremonia odbyła się na kilka tygodni przed rozpoczęciem Roku Miłosierdzia. Zwolennicy tej inicjatywy podkreślali zaś, że przysłuży się ona sprawie dialogu ekumenicznego.

«« | « | 1 | » | »»
Pobieranie...

Reklama

  • Józef
    17.09.2015 11:52
    Marcin Luter przy Koloseum, właściwy człowiek na właściwym miejscu - będzie miał blisko
  • _jasiek
    17.09.2015 13:50
    A plac albo ulicę Mahometa już mają?
  • Józek
    22.09.2015 20:43
    W 2009 r. byłem w Saksonii na kolacji u pastora ewagelicko-augsburskiego. Rozmawialiśmy m.in. o Lutrze. Zapytywałem, czy jest dla luteran wzorem postępowania, wiary, itp., kimś w rodzaju naszych świętych? Pastor powiedział mi, że Luter przede wszystkim był reformatorem i Niemcem. Byłem nieco zaskoczony, pomny słów Chrystusa: "po owocach ich poznacie". A zatem owoce nie są istotne w świetle Ewangelii??? To co w świetle wiary jest najważniejsze??? Sola fides? Sola Scriptura?
  • śwjacenty
    25.09.2015 10:53
    Szanowny panie "Hyc" dziękuję za obszerne i wnikliwe odpowiedzi. Podoba mi się przykład z koniunkcją. Mam jednak pytania co do dalszej części pańskiego wywodu. Jak pan sądzi: czy jeżeli zapłatą za grzech jest śmierć to czy Pan, który odda nam wg naszych uczynków nie skarze nas za złe uczynki ? Miłość wprawdzie zakrywa wiele grzechów ale i w niej nie jesteśmy doskonali chociaż się staramy.Paweł nawet dopełniał "niedostatki cierpień chrystusowych" w swoim ciele. ( W tym wypadku ultra heretyckie może być rozumienie tego wersetu jako wykazującego niedoskonałość, niepełność ofiary Chrystusa, która przecież była doskonała. Paweł cierpieniami chrystusowymi określa własne poświecenia za Kościół, które w jego ocenie są niedoskonałe i powinny być dopełniane). Czy w momencie sądu naszym jedynym ratunkiem nie będzie powołanie się na zastępczą śmierć Baranka Bożego ? On jako nasz orędownik wstawia się za nami i mówi ja już za to umarłem i "śwjacenty" i "hyc" i jasiek" i inni, którzy wyznają moje imię już nie muszą umierać. Oto wszystko stało się nowe ))) Jako nowonarodzeni, jako nowe stworzenia w Jezusie Chrystusie jesteśmy powołani i uzdatnieni do dobrych uczynków, do uświęcania się bo On jest święty. O tym właśnie piszą i św. Paweł i św. Jakub.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama