Z Taizé przez cały rok

Najpierw musi być pokój w nas i między nami, a potem możemy prosić o pokój na świecie – mówi ks. Damian Trojan o rozpoczętej comiesięcznej modlitwie w diecezji.

Do „Pielgrzymki zaufania przez ziemię” zachęcają bracia z ekumenicznej wspólnoty Taizé we Francji. To oni rozpoczęli spotkania dla młodzieży na przełomie roku i to pielgrzymowanie przez różne miasta Europy trwa do dziś. Ale zachęcają też, żeby ich uczestnicy wołanie o pokój zabrali tam, gdzie na co dzień mieszkają. W styczniu rozpoczął się również u nas taki diecezjalny etap „Pielgrzymki zaufania”. – Chcemy w Roku Miłosierdzia i w roku 1050. rocznicy chrztu Polski w tę „Pielgrzymkę zaufania”, której ostatnim przystankiem była Walencja, włączyć też naszą diecezję.

Inicjatorem tej idei jest Paweł Zygmunt w Zabrza, odpowiedzialny za grupę, która spotyka się i modli w Biskupicach – mówi ks. Damian Trojan, wikary parafii Chrystusa Króla i opiekun gliwickiego punktu Taizé. Bezpośrednim impulsem do rozpoczęcia tej pielgrzymki było dla nich ostatnie Europejskie Spotkanie Młodych, które na przełomie roku odbyło się w Hiszpanii. Ale pomysł zrodził się dużo wcześniej, podczas pobytu w Taizé latem ubiegłego roku.

– Oprócz trzech modlitw w ciągu dnia w Taizé bracia spotykają się jeszcze o godzinie 17.00 na pół godziny w ciszy, modląc się właśnie o pokój. I pomyśleliśmy o tym, żeby podjąć coś podobnego. Chodziliśmy trochę z tymi myślami i teraz właśnie z początkiem roku wystartowaliśmy – wyjaśnia.

Wyruszyliśmy z katedry

Termin był dobry, bo pierwsze spotkanie odbyło się w Tygodniu Ekumenicznym. – „Pielgrzymkę zaufania” zaczęliśmy od kościoła katedralnego jako centralnego punktu naszej diecezji. Chcieliśmy rozpocząć w jej sercu, w tym najważniejszym kościele. Żeby z niego się rozejść. Wyruszyliśmy właśnie stamtąd, tak jak wyrusza się z domu rodzinnego, z najważniejszego miejsca dla człowieka – mówi ks. Damian Trojan.

Chcą, żeby wędrujący po diecezji krzyż Taizé był znakiem miłosierdzia, jedności i modlitwy o pokój. – Zapraszamy wszystkich, ale szczególnie chcemy zachęcić młodych. Pokazać im, czym jest Taizé w Kościele, dla Kościoła i dla umocnienia naszej wiary. Będziemy spotykać się w różnych świątyniach, aby modlić się o pokój i jedność. O pokój, którego dzisiaj tak bardzo światu potrzeba, i o jedność wszystkich chrześcijan – wyjaśnia.

– Najpierw chcemy się modlić o pokój tam, gdzie żyjemy, w naszych w rodzinach, parafiach, diecezji, dalej – w ojczyźnie i na całym świecie. Rozszerzać krąg tej modlitwy, zaczynając od samych siebie. Bo jeżeli nie będzie pokoju między nami, to nie możemy modlić się o niego w szerszym kontekście. Nie możemy się kłócić, a potem razem stawać do modlitwy. Zgodnie ze słowami: „Jeśli przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim!” – przypomina ks. Trojan.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

  • gość
    24.02.2016 20:04
    Komu służy portal wiara? Prawdziwej wierze katolickiej czy rozwodnionej synkretycznej religii "pokoju"?
  • Bezimienny
    25.02.2016 09:50
    A zastanawiałeś się komu Ty służysz? Poczytaj sobie o owocach Ducha i owocach Złego i zobacz, jakimi owocami w swoim komentarzu częstujesz.
  • gość
    25.02.2016 18:27
    Kościołowi Katolickiemu nie jest potrzebny rozłam, a wszystkie ruchy ekumeniczne temu służą. Taize to wspólnota protestancka, dlatego katolicy powinni omijać ją z daleka. Owoce wspólnot protestanckich są zatrute; to kolejne podziały i powstawanie dziesiątków sekt.
  • Bezimienny
    25.02.2016 20:10
    Na czele wspólnoty z Taize stoi obecnie katolik. A Ty bardzo łatwo stwierdzasz, że ruchy ekumeniczne służą rozłamowi. Mówisz tak i basta. Wiesz lepiej. Chwalili tę wspólnotę papieże, wielu katolików pogłębiło tam swoją wiarę... No ale Ty wiesz swoje. Nie i basta.

    A może właśnie Twoja postawa rodzi rozłam? Bo Kościół pozwala, a Ty nie i koniec. No to kto tu wysuwa twierdzenia wbrew nauczaniu Kościoła, czyli powoduje rozłam?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama