Waldensi oddalają się od Ewangelii życia

Włoscy protestanci przymierzają się do oficjalnego uznania eutanazji.

Na trwającym obecnie w Torre Pellice pod Turynem synodzie Kościołów waldensów i metodystów przedstawiono wczoraj dokument komisji biomedycznej tych wspólnot, który opowiada się za uznaniem moralnej dopuszczalności eutanazji. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie się dopiero za rok. Jest jednak mało prawdopodobne, by dokument o eutanazji został odrzucony. W samej komisji został bowiem przyjęty zdecydowaną większością głosów.

Ponadto waldensi już od dawna systematycznie oddalają się od Ewangelii życia i rodziny. Przejawem tego jest inny dokument, który ma być przyjęty na tym synodzie, a został przygotowany przez komisję ds. rodziny. Z całą mocą potwierdza on dotychczasową praktykę w odniesieniu do związków gejowskich, które waldensi i metodyści uznają i błogosławią. Zobowiązuje też wspólnoty i wierzących do promowania praw mniejszości seksualnych. „W ten sposób dostosowujemy się do przemian, jakie zachodzą w naszym społeczeństwie” – wyjaśnia Eugenio Bernardini, przewodniczący Stołu Obrad Waldensów, czyli naczelnej rady tej wspólnoty. Warto zaznaczyć, że we Włoszech pomimo niewielkiej liczby członków waldensi zyskują wielki rozgłos w mediach. Są bowiem prezentowani jako alternatywna dla katolicyzmu wizja chrześcijaństwa.

Decyzje włoskich waldensów i metodystów w sprawie eutanazji i związków jednopłciowych kładą się cieniem na relacjach ekumenicznych. Franciszek podjął w ostatnich latach wielkie starania o uzdrowienie relacji z waldensami. Przed dwoma laty jako pierwszy w historii papież złożył wizytę w ich świątyni, a przedwczoraj skierował do nich przesłanie na rozpoczęcie synodu. Wyrażał w nim życzenie, aby wzajemne relacje stawały się coraz bardziej żywe i braterskie. Apelował przy tym, by chrześcijańskie świadectwo nie ulegało logice świata.

«« | « | 1 | » | »»
Pobieranie...

Reklama

  • Gość
    24.08.2017 22:59
    "oddalają się od 'ewangelii życia'". Mentorski i oskarżycielski ton tytułu nie zmieni faktu, że brak uczciwej refleksji bioetycznej w kościele katolickim nie może być bez końca zakrzykiwany frazesami rodem z pism Jana Pawła, który w swej czarno-białej etyce (jest albo cywilizacja życia, albo cywilizacja śmierci....) był po prostu mało racjonalnym fanatykiem. W związku z eutanazją zachęcam do zajrzenia do Biblii, i to do ksiąg deuterokanonicznych, których kanoniczności, skądinąd, fanatycznie broni KK: Syr. 30,16-17. Zakaz eutanazji bardzo często równa się zmuszaniu ludzi do bezsensownego cierpienia, i to w sytuacjach, gdy zakończenie życia psa czy kota uznawane jest za akt głębokiego miłosierdzia....
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama