Andrzej Duda wziął udział w obchodach 500-lecia reformacji

Rzeczpospolita była jest i będzie wspólnym dobrem wszystkich Polaków: katolików, ewangelików i wiernych wszystkich innych wyznań - powiedział w piątek podczas obchodów 500-lecia reformacji prezydent Andrzej Duda.

Centralne obchody jubileuszu odbywają się w Warszawie od czwartku do niedzieli. Termin uroczystości poprzedza, symboliczną dla Kościołów ewangelickich datę 31 października - tego dnia w 1517 r. Marcin Luter ogłosił w Wittenberdze 95 tez, które zapoczątkowały Reformację.

"Rzeczpospolita była, jest i głęboko wierzę, że zawsze będzie wspólnym dobrem wszystkich Polaków: katolików, ewangelików i wiernych wszystkich innych wyznań" - mówił w okolicznościowym wystąpieniu prezydent Duda.

Przypomniał, że fundamentem wspólnoty Polaków różnych wyznań była uchwalona przez Sejm w 1573 r. Konfederacja warszawska.

"Ten historyczny akt niósł przez następne wieki zawsze aktualne przesłanie o jedności obywateli, razem współtworzących naród polityczny, współtworzących bez względu na dzielące ich różnice religijne, czy światopoglądowe" - mówił prezydent.

Andrzej Duda przywołał też dekret prezydenta Ignacego Mościckiego o stosunku państwa do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego wydany 25 listopada 1936 r. "Ten dokument określał status i organizację wspólnoty ewangelickiej w naszym kraju, ale przede wszystkim podkreślał ważne miejsce luteranów w odrodzonej wolnej Polsce" - wskazał prezydent.

"Przychodzę zatem dziś na spotkanie z państwem właśnie tutaj - na Zamek Królewski, do dawnej siedziby władców Rzeczypospolitej, a także i prezydenta Mościckiego jako jego następca, jako głowa suwerennego państwa polskiego, przychodzę z radością, by świętować wspólnie z moimi rodakami tę jakże ważną rocznicę" - mówił prezydent.

Przypomniał, że jubileusz 500-lecia Reformacji przypada w przededniu rozpoczęcia obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Rzeczpospolitą i - jak mówił - jest to dobra okazja, by przypomnieć wkład ewangelików w odrodzenie wolnej Polski. "A wkład ten jest wkładem niemałym" - zaznaczył prezydent.

Podkreślił, że "luteranie trwale wpisali się w historię państwa i narodu polskiego, która jest wspólną historią wszystkich nas Polaków". Jak wskazał, wielu ewangelików "okryło się sławą jako uczestnicy powstań narodowych, czego przykładem jest choćby generał Józef Sowiński".

"Obywatele Rzeczypospolitej wyznania luterańskiego bronili ojczyzny w roku 1920 i 1939 jak choćby gen. Wiktor Thommee. Polscy luteranie ginęli w Katyniu, Palmirach, walczyli pod Monte Cassino, walczyli w Powstaniu Warszawskim, podczas okupacji niemieckiej wielu ewangelików zapłaciło najwyższą cenę za swój patriotyzm, za trwanie przy Polsce i przy polskości" - powiedział Andrzej Duda.

Wśród zasłużonych dla Rzeczpospolitej postaci, prezydent wymienił m.in. zwierzchnika Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce bp. Juliusza Burschego czy "ojca leksykografii polskiej" Samuela Bogumiła Lindego.

"Polskimi luteranami byli sławni wydawcy Gebethner i Wolff, a także znakomici artyści jak malarz Wojciech Gerson, czy wcześniej wielcy polscy literaci, poeci jak Jan Kochanowski czy Mikołaj Rej, którzy przecież uważani są dzisiaj za twórców współczesnej polszczyzny" - powiedział prezydent.

Wyliczając ewangelików zasłużonych dla polskiej gospodarki, wspomniał fabrykantów czekolady z rodziny Wedlów oraz browarników z rodziny Haberbusch i Schiele.

"Wśród tych nazwisk współczesnych, o wielkich zasługach dla Rzeczpospolitej można dzisiaj nie tylko wspominać, ale wskazać na tej sali pana premiera Jerzego Buzka - jednego z najdłużej urzędujących premierów Polski odrodzonej po 1989 r.; naszego wspaniałego sportowca, wybitnego, rozsławiającego Polskę skoczka narciarskiego - pana Adama Małysza; pisarza - pana Jerzego Pilcha, czy wreszcie cenionego publicystę - pana Cezarego Gmyza" - mówił Andrzej Duda.

Prezydent podkreślił, że obecnie, w wolnej Polsce, wspólnota ewangelicka i jej członkowie zajmują znaczące miejsce w życiu naszej ojczyzny.

"W rodzinie, wśród bliskich świętuje się z radością i świętuje się razem. Dlatego chciałem być tutaj dzisiaj z państwem i bardzo zależy mi na tym, aby moja obecność była właśnie świadectwem wspólnoty, świadectwem bliskości i braterstwa. Braterstwa, które łączy wszystkich Polaków" - podkreślił prezydent.

Kościół Ewangelicko-Augsburski należy do rodziny Kościołów luterańskich. W Polsce mieszka ok. 70 tys. luteran. Podstawą nauki Kościoła jest Pismo Święte oraz jego wykład zawarty w Księgach Wyznaniowych.

 

«« | « | 1 | » | »»
Pobieranie...

Reklama

  • Gość Marek
    29.10.2017 16:03
    Trzeba rozdzielić dwie rzeczy: 1) samą reformację, oderwanie od Kościoła milionów ludzi, fałszywe nauki i inne negatywne skutki, negatywne z punktu widzenia wiary katolickiej i zbawienia ludzi; 2) konkretnych ludzi wyznających te fałszywe nauki, które powodują również często degradację moralną (protestanci nierzadko popierają homoseksualizm - nawet ich "starsi", nie maja we czci małżeństwa jako sakramentu, nieraz popierają aborcję). Świętować rocznicę smutnych wydarzeń jako coś radosnego jest jakąś wewnętrzną sprzecznością. Dlatego nie zazdroszczę Prezydentowi tej sytuacji. Możemy się ewentualnie zastanawiać, jak powinien on postąpić i co powiedzieć. Np. mógłby wysłać jakiegoś urzędnika, zamiast przychodzić osobiście. Urzędnik mógłby m.in. powiedzieć tak.: "Pan Prezydent jest świadomy obecności społeczności protestanckiej w naszym kraju, tradycyjnie katolickim. Społeczność ta nigdy nie podlegała represjom i mogła cieszyć się pewnymi, ujętymi w rozsądne ramy, wolnościami wyznawania swojej religii. Chociaż nie możemy ukrywać, że świętują Państwo bolesną dla nas, katolików, rocznicę, to jednak chcemy wyrazić nadzieję, że odmienność przekonań nie będzie przeszkodą w budowaniu naszego wspólnego państwa i działaniu dla dobra jego obywateli."
  • JAWA25
    29.10.2017 21:19
    w 1517 obowiązywał kalendarz juliański i obchody czegokolwiek wypadają 13 dni wcześniej
  • paulus
    29.10.2017 21:57
    .....a tu by trzeba zaplakac...boc to byl czysty wymyk co niektorych ...jasniepanow ,by swoich podwladnych ny sile na zgube zaciagnac....!!!!!,,,bo i nie mieli wyjscia.W dobie cywilizacji i znajomosci rzeczy ,nalezy im przecie wrocic do domu Pana z ktorego byli zmuszeni odejsc...czy nikt nie moze tego dojrzec.... kto jest z prawdy pragnie prawdy ...teskni za nia i wraca do niej ....niestety pad jatrzy dalej ..falszywymi interpretacjami...tak jak zapomnial o obietnicach przedwyborczych....przykro na to patrzec i sluchac...Szczesc Boze.
  • Paweł
    16.11.2017 22:17
    Wstyd i hańba. Nigdy więcej nie będę głosował na tego człowieka. Jakie jest motto życiowe A. Dudy? "Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek".
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama