Ekumeniczne obłóczyny

W pierwszą niedzielę tego miesiąca, w luterańskim kościele św. Marcina w Krakowie odbyła się niecodzienna uroczystość. Dwaj nowi kandydaci zostali przyjęci do Ekumenicznego Zgromadzenia Mariawitów. Jeszcze jedno Zgromadzenie, ktoś mógłby zapytać po co? Kim są skąd się wzięli i jakie mają cele?

Ekumeniczne Zgromadzenie Mariawitów związane jest z niewielką grupą, dla której ważne było odrodzenie pierwotnego ducha Mariawityzmu. Pierwszym, który poczynił starania w tym kierunku był śp. kapłan M. Wacław Urbas. Kiedy w latach siedemdziesiątych okazało, że pobudzenie całego  grona wiernych jest praktycznie niemożliwe brat Urbas skoncentrował się na działaniu na mniejszą skalę. Z pomocą kapłana M. Polikarpa Zaborka zaczęły się odbywać regularne spotkania w dni miesięcznej Adoracji. Dodatkowo odmawiano w ten czas brewiarz i celebrowano Mszę Św. Działalność ta spotkała się z żywym zainteresowaniem wiernych i nie tylko. To już był sukces. Zauważono bowiem niepokojącą tendencje zanikania duchowości zakonnej i starano się temu przeciwstawić. Niestety ciężka choroba i śmierć brata Wiesława ostudziły te pozytywne działania.

W 1979 rozpoczęto rozmowy zarówno z ośrodkiem w Płocku, jak i w Felicjanowie, w efekcie których osierocona grupa wiernych zdobyła status nowej gałęzi Zgromadzenia Mariawitów. Kapłani stali się duchowymi opiekunami, brat Zaborek w Stoczku Lubelskim, brat Rudnicki w Krakowie (do dziś jest jedynym duchownym pełniącym obowiązki w obu denominacjach mariawickich).

Kapituła założycielska z dnia 4 i 5 XI 1979 przyniosła wtedy wiele niepokojów związanych gównie z małą liczbą zainteresowanych. Starsi członkowie przypominają słowa śp. kapłana M. Polikarpa Zaborka „jest nas wprawdzie mało i nie jesteśmy w istocie godni podjąć się takiego dzieła, ale jeśli tego nie zrobimy, to będziemy winni, gdy za kilkadziesiąt lat Zgromadzenie Mariawitów przestanie istnieć, a jeśli się zdecydujemy działać, to Opatrzność nam pomoże”. Ten pobożny człowiek widział problemy przed jakimi stanąć może Kościół? Wspomniany już problem braku ducha monastycznego  mógł nieść za sobą obawy małej liczby powołań, a na to też trzeba byłoby znaleźć jakieś lekarstwo?

Teraz dwaj kandydaci zdeklarowali się nieść pomoc Dziełu Wielkiego Miłosierdzia przyjmując imiona zakonne M. Izaak i M. Serafin. M. Izaak to świecki duszpasterz niewielkiej wspólnoty chrześcijańskiej w Holandii, M. Serafin to brat z Polskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej. Obaj oddani są idei ekumenizmu czego owocem jest prowadzona przez nich strona internetowa „Don’t  shoot  the Prophet”.

Każdy chrześcijanin może zostać przyjęty do Ekumenicznego Zgromadzenia Mariawitów. Wystarczy zaakceptować to co zawiera Deklaracja Zgromadzenia na którą składają się mi.: „uznanie centralnego miejsca Eucharystii w Kościele, pragnienie naśladowania Maryi z Nazaretu, czerpanie sił ze świata anielskiego i społeczności świętych, ofiarowanie własnego rozwój duchowego dla owocniejszej służby światu”. Gdy to nastąpi, składa się przysięgę tak jak nasi obłóczeni:

„Ja brat Maria Serafin (Maria Izaak) ślubuję Bogu Wszechmogącemu, który jest obecny przede mną w tej Przenajświętszej Hostii, Błogosławionej Matce Marii Franciszce, Błogosławionemu Ojcu Franciszkowi, Błogosławionej Matce Klarze, Błogosławionemu Alfonsowi Liguryjskiemu i wszystkim Świętym przez rok (trzy lata) najbliższy/sze we wszystkich sytuacjach i postanowieniach mojego życia badać Wolę Bożą względem mnie i ciągle według najlepszych moich chęci i umiejętności ją wypełniać, służąc Dziełu Miłosierdzia Bożego.”

Zgromadzenie ma na celu szerzenie ekumenicznej idei pojednania zarówno między samymi denominacjami mariawickimi jak i Kościołem Powszechnym.

***

  Informacja pochodzi z portalu Ekumenizm.pl

Serdecznie dziękujemy za zgodę na zamieszczenie jej w naszym serwisie

«« | « | 1 | » | »»
Pobieranie...

Reklama

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama