Jak być mądrym przed szkodą?

Życie jest dla ludzi - przekonują organizatorzy tegorocznego Tygodnia Ewangelizacyjnego w Dzięgielowie. Hasło, jak sama przekonałam się, biorąc udział w środowym programie, ma odzwierciedlenie w tematyce zajęć, wykładów i seminariów. Nic co ludzkie, nie jest im obce.

Środowy wypoczynek w uroczej, aczkolwiek tłumnej w tym czasie, beskidzkiej wsi rozpoczęłam od podsłuchania jednym uchem, o czym nastolatki słuchają dwoma. Codziennie o 10.00 podczas wykładów biblijnych ks. Jana Kurki młodzież spotyka się na sali gimnastycznej w szkole podstawowej, by bliżej przyjrzeć się życiu biblijnego Dawida. Dziś było, w skrócie, o Dawidzie i Jonatanie, a konkretnie o tym, że w przyjaźni trzeba zrezygnować ze swoich racji (oczywiście nie chodzi o to, by na siłę się wypalać dla podtrzymania jakieś idei przyjaźni). Dawid z Jonatanem zostali przyjaciółmi, gdy Dawid był królem, a Jonatan następcą króla Saula. Jak wiadomo Saul i Dawid byli królem tego samego kraju, więc mieli poważny konflikt interesów. Albo Dawid zdobędzie swoje królestwo - wówczas Jonatan następcą nie zostanie, albo Jonatan zostanie królem, ale wtedy nici z Dawidowego panowania. Historia niezwykle aktu alna, zważywszy na to, że za nami średnio wyborowe wyborcze emocje.

O 11.30 Ilona Hajewska, mediator rodzinny, poruszyła temat nie tylko ciekawy i aktualny, szczególnie teraz, w sezonie ślubno-weselnym. Seminarium Małżeństwo - kontrakt czy więź do końca życia? poświęcone było sakramentalnemu "tak" oraz grożącym mu niebezpieczeństwom. Około 40% małżeństw w Polsce kończy się rozwodem. To może nic odkrywczego, jednak prowadząca spróbowała zdiagnozować problem tych, którzy stoją w obliczu rozkładu swojego związku, by przestrzec innych, których jeszcze można. Rozwiązaniem tej sytuacji jest według prowadzącej podążanie za Jezusem i poddanie się Jego woli. Mediator rodzinny podkreślała, że nie zna rozwiązania wszystkich problemów swoich klientów, jednak uniwersalną receptą, która nikomu nie zaszkodzi, jest miłość - trzeba się otworzyć na drugiego człowieka, na jego emocje, uczucia, problemy. I nie ubóstwiać kolorowych pism i pisemek, które przekonuj ą, że najważniejszy jest twój osobisty rozwój, samorealizacja i samowystarczalność, bo trudno na tym "samo" i "ego" zbudować trwały związek.

Nie mniej życiowy temat poruszył Stuart McAlister, który podczas spotkania ewangelizacyjnego o 17.00 zaczął od tego, że życie pełne jest zawodu, zdrad, zranień i niesprawiedliwości. Co więcej - mimo że często jesteśmy ich ofiarami, tak naprawdę sami również jesteśmy ich źródłem. Nasze życie może być naznaczone wstydem lub poczuciem winy, które nas okaleczają i ranią. Kiedy jesteśmy wypełnieni negatywnymi uczuciami w stosunku do kogoś, kto nas zranił - każda chwila naszego życia wypełniona jest zgorzknieniem. Kluczem do wyjścia z tego uczuciowego patu jest przebaczenie. To, co mówił McAlister, trafiło do niejednego serca. To było widać po twarzach słuchających. I wielu wzruszonych oczach.

To zadziwiające, jak wiele psychologicznych rewelacji, które nauka odkrywa w ostatnim czasie, potwierdza stare biblijne prawdy o człowieku, i jak wiele historii biblijnych lubi się powtarzać. Czytam, by być mądrą przed szkodą. I chylę czoła Komu trzeba.

Więcej informacji o programie na www.te.cme.org.pl.

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama

Reklama