Nie zgadzamy się na wojnę i dążymy do jedności

„Nie da się usprawiedliwić tej wojny w żaden sposób” – tak powiedział Barłomiej o konflikcie na Ukrainie. Ekumeniczny patriarcha Konstantynopola przyjął katolickich pielgrzymów w ramach zorganizowanego przez jedno z dzieł rzymskiego wikariatu, Opera Romana Pellegrinaggi (ORP), wyjazdu śladami św. Pawła.

Prawosławny hierarcha po serdecznym nazwaniu Papieża „bratem w wierze” odpowiadał na pytania gości, wskazując m.in. na wspólne pragnienie dwóch Kościołów do celebrowania razem Wielkanocy.

Jak podkreślił patriarcha Bartłomiej, „niestety od wielu lat, od wielu wieków, nie obchodzimy tego święta w tym samym czasie”. Zaznaczył, że obecnie poszukuje się rozwiązania prowadzącego do ujednolicenia daty liturgicznego przeżywania Zmartwychwstania Chrystusa. Nie można co prawda wyjawić żadnych szczegółów, ale jak zauważył hierarcha, widać wielkie zaangażowanie i dobrą wolę zarówno ze strony prawosławnej, jak i katolickiej. „Mamy nadzieję uzyskania tym razem pozytywnych rezultatów” – wyznał patriarcha.

Zapytany o wojnę na Ukrainie Bartłomiej odpowiedział, iż w pełni podziela wezwanie Papieża do pokoju. Zauważył również, jak wiele prawdy jest w stwierdzeniu Franciszka, że „nie ma pokoju bez sprawiedliwości”. Sam prawosławny hierarcha usiłuje głosić taką naukę w każdej możliwej sytuacji. „Wydaje mi się, że wszystkie osoby posiadające zdrowe spojrzenie na sprawy, nie mogą nie potępiać tej wojny” – dodał patriarcha.

Mówiąc z wielkim szacunkiem o rozwoju naukowym, Bartłomiej wskazał także, iż należy zawsze umieszczać w centrum godność osoby ludzkiej, niezależnie od tego, jaki postęp spodziewamy się w danym momencie osiągnąć.

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama

Reklama