Misjonarz pobity za obronę Pigmejów

Włoski misjonarz kombonianin został zatrzymany i pobity przez żołnierzy Demokratycznej Republiki Konga (FARDC), gdy stanął w obronie uwięzionych Pigmejów.

Miało to miejsce w środę 2 stycznia na terenie diecezji Wamba w Prowincji Wschodniej Demokratycznej Republiki Konga. 70-letni o. Franco Laudani MCCJ został już zwolniony. 

Episkopat Demokratycznej Republiki Konga na swej stronie internetowej zwraca uwagę na niebezpieczną sytuację na tym obszarze, związaną ze stosowaniem przemocy przez żołnierzy. Zgromadzenie kombonianów potwierdziło napad na o. Laudaniego i przypomniało, że od 20 lat działa on na rzecz Pigmejów, którzy padają ofiarą nadużyć i uprzedzeń. Na terenie diecezji Wamba mieszka ok. 600 tys. ludzi, z czego 40 tys. to ludność pigmejska.

«« | « | 1 | » | »»
Pobieranie...

Reklama

  • gulaj
    07.01.2013 00:13
    ONZ chcece ponoć zamykać Okna Życia, a pigmeje to nie ludzie?
    ONZ to zgraja wyudzająca pieniądze
  • zly
    07.01.2013 02:46
    nie od dzisiaj wiadomo,ze w Kongo nadal praktykowane jest ludozerstwo,urzadzane sa polowania wlasnie na lesnych ludzi,
    ktorych pozostale nacje traktuja jak nizszy gatunek
    ma to charakter rytualny
    uzywanie eufemizmow w stylu´´uprzedzenia´´jest nieuczciwoscia
  • Savonarola
    08.01.2013 23:00
    Gdzies czytalem,ze przesladowanymi pigmejami ma sie zaopiekowac ojciec Rydzyk.Moze zostana zaadoptowani przez rodzine radia Maryja? Juz widze te tlumy pigmejow pielgrzymujace do Czestochowy,spacerujace po Toruniu i naszych dresiarzy sciskajacych malych,ciemnoskorych bliznich w aktach symapatii i solidarnosci z ludem z czarnego ladu...Oj chyba sie rozmarzylem.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama