Brat Alois: Bez przebaczenia nie ma przyszłości

Podczas ostatniej wieczornej modlitwy przeor Taizé, br. Alois apelował o budowanie Europy otwartej i solidarnej, tak by mogła ona być znakiem Ewangelii i zaczynem zbliżenia między ludźmi i narodami.

Spotkanie organizowane przez wspólnotę z Taize kończy noworoczna modlitwa w poszczególnych parafiach, które gościnnie przyjęły młodzież. Podczas ostatniej wieczornej wspólnej modlitwy br. Alois mówił o wartości przebaczenia i pojednania. Zaznaczył, że umieszczenie tych wartości w centrum ludzkiego życia jest „warunkiem widzialnej jedności wszystkich ufających Chrystusowi”.

Zauważył, że rany historii pozostawiają głębokie ślady i znaczą na wiele lat świadomość i mentalności. Jednakże doznane upokorzenia nie muszą koniecznie prowadzić do przemocy. Można je uleczyć, nie zwycięstwem jednych nad drugimi, lecz gdy w sercach znajdzie się miejsce na poszanowanie godności innych osób. Przypomniał przykład Republiki Południowej Afryki, gdzie Nelson Mandela przebaczając umożliwił leczenie straszliwych ran przeszłości. - Także w Strasburgu trzeba pamiętać, że pewnym osobom udało się doprowadzić Francję i Niemcy, a następnie całą Europę na drogę przebaczenia i pojednania. Dobiegające spotkanie młodzieży naszego kontynentu w tym mieście jest wyrazem wdzięczności dla tych budowniczych pokoju – zaznaczył brat Alois.

Następnie przeor Taizé podkreślił, że bez przebaczenia nie ma przyszłości w życiu osobistym każdego człowieka ani w stosunkach między krajami. Stwierdził, że czasami przebaczenie wydaje się niemożliwe. Ale ta chwilowa niemożność nie powinna oznaczać definitywnej odmowy. - Nie chodzi o to, by zapominać o dawnych cierpieniach, ale o to, by przerwać łańcuch, który podtrzymuje historyczne urazy i w taki sposób, dzięki przebaczeniu, powoli leczyć pamięć - powiedział br. Alois. Zachęcił, by chrześcijanie dążyli do pojednania nawet tam, gdzie po ludzku sytuacja wydaje się beznadziejna. Chrystus przyszedł, żeby przebaczyć wszystko. - Przyjmując na siebie ludzką przemoc wyzwolił nas od niej. I obiecał nam radość, jeżeli będziemy iść za Nim drogą przebaczenia - zaznaczył.

Kolejne europejskie spotkanie odbędzie się od 29 grudnia 2014 do 2 stycznia 2015 r. w Pradze, stolicy Republiki Czeskiej. Przeor Taizé poinformował również, że rok 2014 będzie rokiem Ameryki. W kwietniu i maju odbędą się spotkania młodych w Texasie i Meksyku, zaś w październiku Republice Dominikańskiej, Portoryko i na Kubie.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

  • Maluczki
    01.01.2014 10:07
    Dlaczego taki wielki nacisk kładzie się na przebaczenie, a zupełnie nie widzi się grzeszenia? Przecież gdy nie ma grzeszenia, to przebaczenie jest niepotrzebne!
    Z takiego rozłożenia nacisków wynika, że głoszącym go chodzi tylko o to, aby ciemiężoni cierpliwie znosili to ciemiężenie, a ciemiężący nie mieli żadnych dyskomfortów w ciemiężeniu, czyli aby grzech nie miał żadnych przeszkód.
    Wyznawca Chrystusa główny nacisk kładzie na niegrzeszenie! Pokój może być jedynie wtedy, gdy ludzie wyrzekną się grzechu, czyli niesprawiedliwości.
    Kościół już zupełnie zapomniał że grzech ukrzyżował Chrystusa i to grzech jest dziełem szatana.
    Kościół zaaprobował już chyba grzech, bo w kościołach nie mówi się już o grzechu i ludzie nie wiedzą już co to jest.
  • katolik
    01.01.2014 10:42
    Grzechy wołają o pomstę do nieba bardzo głośno....ale kto o tym wie?
  • gut
    01.01.2014 13:39

    Idźmy drogą przebaczenia, miłością miłosierną. Jeśli mogę to chcę poinformować, że w najbliższym czasie kolejne spotkanie z ks. profesorem Tadeuszem Guzem
    w niedzielę 5 stycznia w Telewizji Trwam 1 część o  18:15 na temat:
    "Filozofia Miłosierdzia w myśli Błogosławionego Ks. Michała Sopoćko 1988-1975".

  • Stanisław_Miłosz
    01.01.2014 15:13

    Dobrze mówi brat Alois, ale nie do końca. Niepewna jest przyszłość bez przebaczenia, ale bardziej niepewna bez skruchy.

    Jeśli Bóg jest sprawiedliwy, to chyba bardziej może liczyć na Jego miłosierdzie skrzywdzony który nie potrafi wybaczyć krzywdzicielowi, niż nie potrafiący przyznać się do błędu, nie potrafiący okazać skruchy i szczerej checi naprawienia krzywdy krzywdziciel? Czy się mylę?

     

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama