Wyrok w Moskwie

Skazanie skandalistek z zespołu Pussy Riot pokazuje nie tylko wredne oblicze putinizmu, ale stawia także pytania o granice prowokacji wobec ludzi wierzących.

Sąd Rejonowy w Moskwie skazał trzy członkinie feministycznej grupy punkrockowej Pussy Riot na karę dwóch lat łagru za „chuligaństwo motywowane nienawiścią religijną”. Wyrok dotyczył występu performerek, jak same siebie nazywają, 21 lutego br. w moskiewskim Soborze Chrystusa Zbawiciela. To jedna z najważniejszych świątyń prawosławnej Rosji, wzniesiona w XIX w. jako wotum za zwycięstwo nad Napoleonem, zniszczona w latach 30. poprzedniego stulecia na rozkaz Stalina, odbudowana w latach 90. Jest jednym z symboli odradzania się chrześcijaństwa w Rosji po dziesięcioleciach brutalnych prześladowań.

Punk moleben

Występ Pussy Riot był starannie przygotowany. Dziewczyny weszły do świątyni podczas nabożeństwa, po czym założyły kolorowe kominiarki, wskoczyły na ołtarz i zaczęły naśladować ruchy kapeli rockowej. Akcja była z kilku miejsc filmowana, ale utworu „Bogurodzico, przegoń Putina” nie zdążyły wykonać, gdyż zostały usunięte przez ochronę soboru. Sprawy by nie było, gdyby po jakimś czasie film z nagrania w świątyni, z podłożoną muzyką, nie pojawił się w internecie.

Jak członkinie zespołu później wyjaśniały, ich akcja miała być protestem przeciwko poparciu, jakiego Władimirowi Putinowi udzielał patriarcha Cyryl w czasie kampanii prezydenckiej. Słowa piosenki obrażały jednak nie tyle Putina, co głowę rosyjskiego prawosławia i Cerkiew jako taką. Trzy z dziewczyn zostały aresztowane. Postawiony im został zarzut chuligaństwa i siania nienawiści religijnej. Sprawa wywołała ogromne poruszenie w całej Rosji. Środowiska liberalne ogłosiły dziewczyny więźniami sumienia i zrobiły z tej sprawy symbol despotyzmu reżimu putinowskiego, pomijając zupełnie bluźnierczy charakter „punkowej modlitwy” w narodowym sanktuarium Rosji. Warto dodać, że w sposób znacznie bardziej ostentacyjny, aniżeli zrobił to patriarcha Cyryl, kandydaturę Putina wsparli także przywódcy innych grup religijnych w Rosji, w tym muzułmanie i przedstawiciele gmin żydowskich. Ich świątynie nie były jednak w związku z tym profanowane.

Spadkobiercy niedźwiadka

Dziewczyny z Pussy Riot od dawna starały się zwrócić na siebie uwagę, nie tylko skandalami politycznymi. Liderka grupy Nadieżda Tołokonnikowa, jedna z głównych twarzy akcji w soborze, zanim pojawiła się w przekazie wszystkich światowych mediów w koszulce z bolszewickim napisem „No Pasarán”, rozgłos zdobywała innym medialnym wydarzeniem. Wraz z grupą przyjaciół z Grupy Artystycznej „Wojna” była organizatorką głośnego występu w muzeum biologicznym w Moskwie. Pod koniec lutego 2008 r. weszła tam wraz z grupą uczestników „wydarzenia artystycznego”, jak później określali oni swoją akcję. W jednej z muzealnych sal pod wypchanym misiem rozwinęli plakat „Wal się za spadkobiercę niedźwiadka”, rozebrali się do naga i na oczach zaproszonych dziennikarzy oraz przypadkowych osób, zwiedzających muzeum także z dziećmi, rozpoczęli grupowe uprawianie seksu. Wydarzenie zostało udokumentowane fotografiami oraz zapisem wideo, a później wrzucone do internetu jako przejaw sztuki niezależnej i głęboko zaangażowanej. Jej celem, jak twierdzili członkowie grupy „Wojna”, było zwrócenie uwagi na prawa zwierząt, powszechnie przez ludzi gwałcone.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |