Antyklerykalizm nie jest nieszkodliwą fanaberią

Antyklerykalizm nie jest już nieszkodliwą fanaberią, lecz potężną siłą odnoszącą wielkie sukcesy w rewolucyjnej zmianie społecznej - powiedział filozof, europoseł PiS prof. Ryszard Legutko w wywiadzie opublikowanym w świątecznym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie".

Legutko zapytany został w rozmowie z dziennikiem o główne problemy i wyzwania, jakie jego zdaniem stoją obecnie przed Kościołem w Polsce i w Europie. Jak zaznaczył, tych problemów jest wiele.

Według europosła Polacy przyzwyczajeni są do tego, że chrześcijaństwo było "od zawsze", a antyklerykalizm to "nieszkodliwa fanaberia". "Obecnie jednak toczy się wielka wojna kulturowa, obejmująca wiele sfer życia, edukację, stosunek do przeszłości, moralność itp." - powiedział.

"Antyklerykalizm nie jest już nieszkodliwą fanaberią, lecz potężną siłą odnoszącą wielkie sukcesy w rewolucyjnej zmianie społecznej" - podkreślił filozof. W jego ocenie na dzisiejszy świat trzeba spojrzeć przez pryzmat wspomnianej wojny kulturowej i w ten sposób widzieć rolę chrześcijaństwa. "Chrześcijaństwo jest także dzisiaj jedyną realnie istniejącą siłą, która podtrzymuje nasze związki z całą tradycją europejską, w tym z tradycją klasyczną" - dodał.

Zdaniem Legutki wielu chrześcijan, w tym również hierarchów kościelnych, nie zdaje sobie z tego sprawy, szukając - jak mówił - "sojuszników po przeciwnej stronie i decydując się na kompromisy". "To jest błąd, bo druga strona nie bierze ani zakładników, ani jeńców" - ocenił.

«« | « | 1 | » | »»
  • żółta kamizelka
    24.12.2018 14:56
    Rewolucyjna zmiana społeczna - na czym ma polegać? Powstaje jakieś post- albo anty-społeczeństwo? W sensie pozbawienia go jakiejkolwiek wspólnej podstawy kulturowej, moralnej czy ideologicznej - na pewno. Ale czy to jakaś nowa, rewolucyjna jakość? Niekoniecznie. Po prostu społeczeństwem pozbawionym podstaw, korzeni, norm i zasad, które właściwie można nazwać już tylko ludnością, łatwiej się "rządzi", bez oporu oszukuje, bez protestów wyzyskuje. Marzenie różnej maści "władców" od początku wieków. Nic nowego, może poza tym że są jak nigdy wcześniej bliscy osiągnięcia swojego celu. Albo im się tak wydaje. Kiedy sukces jest tuż tuż, nagle ludzie zakładają żółte kamizelki (też mam taką), wychodzą z domu i zaczynają na powrót stawać się Społeczeństwem...
  • chochlik
    24.12.2018 16:57
    Tylko dlaczego takie słowa wypowiada ktoś ze świata polityki czy mediów nie biskup ? czy to on ma władzę w kościele … szkoda że nie ma...
  • Jozef
    24.12.2018 23:21
    Czy to ten Legutko co zapowiedzial,ze ustawy antyaborcyjnej nie bedzie?Skoro tak to co sie tak nagle zatroskal o kosciol?
  • Jozef
    25.12.2018 09:56
    Najwiekszymi antyklerykalami i wrogami kosciola sa ksieza,ktorzy nie zyja zgodnie z tym co glosza.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.