Wielkopolskie: Samorząd regionu będzie chciał wyjaśnień ws. kontrowersyjnej wystawy w Gnieźnie

Wolność wyrazu wiąże się z odpowiedzialnością za słowo i obraz.

Samorząd województwa wielkopolskiego zwróci się do dyrektora Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie o szczegółowe wyjaśnienie procesu przygotowania wystawy dotyczącej średniowiecza. Gnieźnieńska kuria wyraziła wcześniej zaniepokojenie sposobem wykorzystania na ekspozycji obrazów religijnych.

We wtorek archidiecezja gnieźnieńska wydała oświadczenie, w którym wyraziła "głębokie zaniepokojenie sposobem wykorzystania wizerunków oraz obrazów chrześcijańskich" na wystawie zorganizowanej w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie. Część ekspozycji stanowiły średniowieczne grafiki religijne opisane w konwencji internetowych memów. Był tam m.in. obraz przedstawiający zakrwawionego Chrystusa w koronie cierniowej podpisany - "Kiedy próbujesz wykąpać kota". Także we wtorek, muzeum poinformowało, że po krytyce odbiorców zdecydowano o usunięciu z ekspozycji memów wzbudzających najwięcej kontrowersji.

Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie jest instytucją kultury samorządu regionu. W środę rzeczniczka prasowa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego Anna Parzyńska-Paschke przekazała PAP, że samorząd województwa traktuje sygnały dotyczące kontrowersji wokół gnieźnieńskiej wystawy "z należytą powagą".

"Zwrócimy się do dyrektora Muzeum o przedstawienie szczegółowych wyjaśnień dotyczących procesu przygotowania wystawy, jej założeń programowych oraz sposobu reagowania na pojawiające się głosy krytyczne. Po zapoznaniu się z tymi informacjami możliwe będzie podjęcie dalszych decyzji, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa" - wskazała rzeczniczka.

Podkreśliła jednocześnie, że zgodnie z przepisami to dyrektor instytucji kultury odpowiada za prezentowane w niej treści i program merytoryczny. "Organizator nie posiada kompetencji do cenzurowania ani ingerowania w treść wystaw, o ile mieszczą się one w zatwierdzonym programie działania instytucji" - zaznaczyła Parzyńska-Paschke.

Dodała, że przedstawiony samorządowi regionu merytoryczny plan na 2026 r. "zawierał jedynie ogólne informacje dotyczące wystawy czasowej, poświęconej obecności średniowiecza w kulturze". Wskazano przy tym, że ekspozycja będzie opowiadać o "percepcji najwcześniejszych dziejów naszej państwowości oraz okresu wczesnego średniowiecza w ogóle w kulturze współczesnej, ze szczególnym uwzględnieniem popkultury".

Rzeczniczka zaznaczyła, że na obecnym etapie samorząd nie podejmuje żadnych, w tym także personalnych, decyzji w tej sprawie, a ewentualne działania będą zależały od wyników analizy przekazanych wyjaśnień oraz obowiązujących procedur.

"Samorząd województwa wielkopolskiego stoi na stanowisku, że instytucje kultury powinny pozostawać przestrzenią dialogu i refleksji, a także wolności twórczej, przy jednoczesnym poszanowaniu porządku prawnego oraz uczuć religijnych i wrażliwości społecznej i odbiorców" - zaznaczyła rzeczniczka UMWW.

Pod koniec stycznia w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie otwarto czasową wystawę "Re: średniowiecze. 1000 lat, 1000 wersji". Według opisu, ukazuje ona m.in. różnorodność średniowiecza oraz pokazuje, że epoka ta przetwarzana jest we współczesnej kulturze popularnej. Cześć wystawy to ekspozycja złożona z średniowiecznych grafik o charakterze religijnym, które podpisano w stylu nawiązującym do humorystycznych memów internetowych.

We wtorek gnieźnieńska kuria metropolitalna wydała oświadczenie, w którym wyraziła "głębokie zaniepokojenie sposobem wykorzystania wizerunków oraz obrazów chrześcijańskich" prezentowanych na wystawie muzeum. W oświadczeniu kuria zaznaczyła, że duchowni szanują wolność twórczości artystycznej oraz autonomię instytucji kultury. "Jednocześnie przypominamy, że wolność wyrazu wiąże się z odpowiedzialnością za słowo i obraz, a także z wrażliwością na to, co dla innych stanowi rzeczywistość świętą i szczególnie doniosłą" - podkreślono.

Także we wtorek Muzeum Początków Państwa Polskiego podało, że autorzy wystawy nie chcieli nikogo obrażać, jednocześnie po krytyce odbiorców zdecydowano o usunięciu z ekspozycji memów wzbudzających najwięcej kontrowersji. W oświadczeniu muzeum wskazano również, iż obecnie średniowieczna ikonografia jest często traktowana w kulturze masowej jako memy, co ma ilustrować część wystawy. Zaznaczono, że "specyficzny sposób przedstawiania postaci, odbierany dziś wręcz jako karykaturalny, współgra z humorem internetowym".

***

Gnieźnieńska kuria metropolitalna wyraziła "głębokie zaniepokojenie" sposobem wykorzystania wizerunków chrześcijańskich na wystawie zorganizowanej przez Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie. Na ekspozycji można zobaczyć obrazy z nawiązującymi do internetowych memów podpisami.

Jak informuje na swojej stronie Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie czasowa wystawa "Re: średniowiecze. 1000 lat, 1000 wersji" ukazuje różnorodność średniowiecza. "To epoka dynamiczna, ciągle na nowo interpretowana w historiografii, obecna w kulturze materialnej, literaturze i sztuce, a także przetwarzana we współczesnej kulturze popularnej" - wskazano w opisie.

Lokalny portal tvgniezno.pl podał w poniedziałek wieczorem, że w jednej z części wystawy "zaprezentowano grafiki stylizowane na przedstawienia Męki i Zmartwychwstania Chrystusa, opatrzone humorystycznymi podpisami w konwencji znanej z mediów społecznościowych". Relacjonujący sprawę wystawy portal opublikował m.in. obraz przedstawiający zakrwawionego Chrystusa w koronie cierniowej podpisany - "Kiedy próbujesz wykąpać kota".

We wtorek, rzecznik archidiecezji gnieźnieńskiej ks. Remigiusz Malewicz wydał oświadczenie, w którym kuria wyraziła "głębokie zaniepokojenie sposobem wykorzystania wizerunków oraz obrazów chrześcijańskich" prezentowanych na wystawie muzeum.

"Dla osób wierzących przedstawione obrazy nie są jedynie elementem kulturowego przekazu, lecz stanowią wyraz najgłębszych prawd wiary oraz przestrzeń przeżycia duchowego. Wykorzystywanie ich w kontekście humorystycznym, opatrzonym komentarzami prezentowanymi na wystawie, budzi ból oraz poczucie braku należnego szacunku wśród wiernych" - zaznaczono w oświadczeniu.

Kuria zaznaczyła, że duchowni szanują wolność twórczości artystycznej oraz autonomię instytucji kultury. "Jednocześnie przypominamy, że wolność wyrazu wiąże się z odpowiedzialnością za słowo i obraz, a także z wrażliwością na to, co dla innych stanowi rzeczywistość świętą i szczególnie doniosłą" - podkreślono.

W wydanym we wtorek po południu oświadczeniu gnieźnieńskiego muzeum podkreślono, że prace, o których mowa, są autorską wypowiedzią artystyczną znawczyni średniowiecznej ikonografii. Zaznaczono, że autorka i pozostali twórcy wystawy nie zamierzali nikogo obrażać czy ośmieszać. Wskazano, że instalacja "dotyka zagadnienia, jak współczesny język komunikacji - memy - rezonuje z estetyką epoki".

"Rozumiemy, że taka prezentacja może budzić skrajne emocje. Naszą intencją nie było obrażanie kogokolwiek, jednak wsłuchując się w głos naszych odbiorców, uszanowaliśmy ich zdanie i memy wzbudzające najwięcej kontrowersji usunęliśmy z wystawy w porozumieniu z twórczynią" - zaznaczono.

W oświadczeniu muzeum wskazano także, iż obecnie średniowieczna ikonografia jest często traktowana w kulturze masowej jako memy, co ma ilustrować część wystawy. Zaznaczono także, że "specyficzny sposób przedstawiania postaci, odbierany dziś wręcz jako karykaturalny, współgra z humorem internetowym". Przypomniano przy tym, że średniowieczni skrybowie i iluminatorzy umieszczali na marginesach ksiąg religijnych sceny komiczne, groteskowe, czy wręcz rubaszne. "Dokładnie odwrotnie, jak w memach groteskowe teksty towarzyszą oryginalnym miniaturom" - zaznaczono.

Portal tvgniezno.pl podał, że w związku z treściami prezentowanymi na wystawie "Re: Średniowiecze. 1000 lat 1000 wersji" radny Sejmiku Województwa Wielkopolskiego Łukasz Grabowski zapowiedział złożenie interpelacji do zarządu województwa. Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie jest instytucją kultury samorządu regionu.

Od redakcji Wiara.pl

Hm. Wystarczy powiedzieć, że "nikogo się nie chciało obrażać" i to znaczy, ze nikogo się nie obraziło? Zdumiewające. Gdyby chodziło o treści związane z kulturą muzułmańską czy żydowską twórcy tych prac nie wykazaliby się jednak większym taktem?

«« | « | 1 | » | »»