Spotkanie papieża i patriarchy?

Idziemy prawidłową drogą ku spotkaniu Benedykta XVI z patriarchą moskiewskim Cyrylem i jeśli do niego dojdzie, będzie to bardzo ważne wydarzenie, które może wnieść wielki wkład do pełnej jedności chrześcijan.

Taki pogląd wyraził katolicki metropolita w Moskwie abp Paolo Pezzi w rozmowie z włoskim oddziałem międzynarodowej organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACS).

Potwierdził, że po obu stronach występuje silne pragnienie doprowadzenia do takiego spotkania. Jednocześnie zauważył, że istnieją też trudności i obawy z tym związane, zwłaszcza po stronie prawosławnej.

„Nie mogę powiedzieć, na ile może na to wpływać sprawa katolickich Kościołów wschodnich, ale sądzę, że jest to nie tyle przeszkoda, ile raczej przedmiot przyszłej dyskusji" – stwierdził hierarcha katolicki. Dodał, że chodzi o przygotowanie spotkania, które może wnieść wielki wkład do dzieła pełnej jedności oraz, że pod tym względem bardzo poruszyły go niedawne słowa metropolity Hilariona, iż odczuł on wsparcie w wierze ze strony Benedykta XVI.

51-letni obecnie włoski hierarcha jako kapłan pracuje w Rosji od 1993 – początkowo był misjonarzem na Syberii, potem rektorem jedynego w tym kraju katolickiego seminarium duchownego w Sankt-Petersburgu, a od 21 września 2007 jest arcybiskupem-metropolitą archidiecezji Matki Bożej w Moskwie. I właśnie w odpowiedzi na pierwsze pytanie krótko podsumowuje minione 4 lata na tym urzędzie.

Zastrzegając się, że nie lubi dokonywać bilansów, arcybiskup za szczególnie szczęśliwe uznał „możność służenia Kościołowi, a zwłaszcza czynienia tego w Rosji”. „Nasz Kościół katolicki jest małym ziarenkiem na rozległej ziemi, w którą został wrzucony, ale moim pragnieniem, a zarazem największą moją troską jest, aby nasza posługa pozwalała jak największej liczbie osób spotykać Chrystusa, aby odkryć to, co jest żywego w wierze” – powiedział abp Pezzi.

Wspomniał następnie o „dyktaturze prawa” – określeniu, którego użył w czasie odsłaniania i poświęcenia przed katedrą moskiewską pomnika bł. Matki Teresy z Kalkuty, gdy kilka dni wcześniej władze miasta, powołując się na przepisy, zniszczyły przytułek prowadzony przez misjonarki miłości. Arcybiskup przypomniał, że również obecna katedra Niepokalanego Poczęcia NMP była przed wielu laty w majestacie prawa najpierw zamknięta, potem stopniowo niszczona, a wreszcie zamieniona na fabrykę.

Jednocześnie zaznaczył, że od czasu, gdy prawie 20 lat temu przybył do Rosji, sytuacja i warunki życia wspólnoty katolickiej w tym kraju dogłębnie się zmieniły. O ile początkowo tworzyli ją niemal wyłącznie cudzoziemcy – Polacy, Ukraińcy, Niemcy, Białorusini czy Litwini, to obecnie większość wiernych to obywatele rosyjscy. „Nie jesteśmy już Kościołem obcokrajowców i nie jesteśmy już postrzegani po prostu jako alternatywa dla innych religii, ale widzi się w nas instytucję powszechną” – wyjaśnił hierarcha.

Zauważył, że nawiązanie w grudniu 2009 pełnych stosunków dyplomatycznych między Federacją Rosyjską a Stolicą Apostolską wpłynęło korzystnie na wizerunek i miejsce katolików w Rosji. „Jeśli Moskwa ustanawia pełne stosunki ze Stolicą Świętą, oznacza to, że Kościół katolicki nie jest już postrzegany jako ciało obce. Co więcej, oznacza to, że [Rosja] uznaje właściwą mu godność i że w przyszłości instytucjonalnie będzie z większą uwagą wsłuchiwać się w jego potrzeby” – stwierdził arcybiskup. Wyraził przy tym życzenie, aby udało się pokonać przeszkody biurokratyczne, związane ze zwrotem dawnej własności kościelnej. Jego zdaniem Kościół katolicki winien odzyskać ok. 50 budynków, a „później zobaczymy, jakie obowiązki pociągnie to za sobą”.

Mówiąc o młodych arcybiskup wspomniał, że często w sposób nieświadomy szukają oni wiary i Kościół winien jest przede wszystkim pomaganie im w uświadomieniu im, że potrzeby religijne są składnikiem współtworzącym osobę. Dlatego co miesiąc odbywają się spotkania w Moskwie, Sankt-Petersburgu i w innych diecezjach. „Orędzie chrześcijańskie odpowiada na potrzeby młodych, ale równie ważne jest ukazywanie im przykładów ludzi, których życie zmieniło się dzięki Chrystusowi w rzeczywistych wspólnotach katolickich, w których doświadczamy głębokiego sensu życia wiarą” – podkreślił abp Pezzi.

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama

Reklama