Huśtawka

Nie jesteśmy odpowiedzialni za pojawiające się emocje, ale za to, co z nimi zrobimy.

Żyjemy w świecie, gdzie najczęściej na emocje czy uczucia nie starcza czasu. Pochłonięci jesteśmy pracą, planowaniem, zabieganiem o przyszłość. Emocjonalność, wydaje się, została zepchnięta tam, gdzie pozornie jest niewidoczna dla innych. Jesteśmy jednak istotami emocjonalnymi i nie sposób uciec od tego typu reakcji, częstokroć niezależnych od naszej woli czy intelektu. Emocje po prostu się pojawiają.

Emocja jest to globalna reakcja organizmu na niespodziewaną sytuację, na zakłócenie równowagi w stosunkach z otoczeniem.

Z definicji tej jasno wynika, że emocja to naturalna reakcja organizmu, pojawiająca się samoistnie. A jaka będzie to reakcja zależy od kilku indywidualnie zróżnicowanych czynników: kondycji fizycznej (jeżeli jesteśmy niewyspani czy coś nam dolega, reagujemy inaczej lub intensywniej niż zwykle), osobowości (reakcja choleryka różni się od reakcji osoby flegmatycznej mimo tego samego bodźca), doświadczeń (nie wszystkich to samo śmieszy, złości czy wzrusza).

Każda pojawiająca się emocja ma prawo być, zaistnieć w naszym umyśle. Nie trzeba się obwiniać, że być może tego nie powinienem odczuwać - dotyczy to zwłaszcza emocji o zabarwieniu negatywnym typu złość, gniew, nienawiść. Emocje oparte są bowiem w dość znacznym stopniu na procesach neurofizjologicznych związanych z indywidualną fizjologiczną konstrukcją każdego człowieka. Niekorzystne z punktu widzenia zdrowia psychicznego jest także nie przyznawanie się do przeżywania emocji, zaprzeczanie, że mają one miejsce. I tutaj również częściej dotyczy to emocji negatywnych. Mówimy wtedy: "Ja się złoszczę? Nieprawda, w ogóle nie jestem zdenerwowany, wydaje ci się". Co, oczywiście, mija się z prawdą. Z czasem można się nauczyć tak doskonale tłumić swoje emocje, że rzeczywiście na zewnątrz trudno będzie tę emocję odczytać. Jednakże negatywne konsekwencje dla osoby tak postępującej, w sferze psychicznej i somatycznej, na pewno kiedyś wystąpią.

Najważniejsze, jeżeli chodzi o życie emocjonalne jest to, co pojawi się później jako reakcja na emocję, nasza decyzja "co dalej?" Tutaj jest miejsce na włączenie się intelektu, woli, procesu decyzyjnego. Co zrobię, jak odpowiem na pojawiającą się emocję? Czy dam się ponieść emocji, pozwolę żeby wyznaczała moje działanie? Czy też przeanalizuję, co będzie lepsze w danej chwili, może warto się zastanowić?

Nie jesteśmy odpowiedzialni za pojawiające się emocje, ale za to, co z nimi zrobimy.

Oczywiste jest to, że różnimy się między sobą wieloma cechami. Jedną z nich jest temperament i związane z nim zapotrzebowanie na wrażenia, nowe doświadczenia. Na własny użytek tłumaczę to sobie w ten sposób. Temperamenty możemy podzielić według zapotrzebowania na wrażenia, na dwa typy: intrawertywny tzn. nastawiony na przeżycia wewnętrzne, analizujący, skierowany raczej do środka, czyli od świata oraz ekstrawertywny, czyli nastawiony na interakcje z otoczeniem, dla komfortu psychicznego wymaga dużej ilości bodźców, informacji płynących z zewnątrz.

Ekstrawertyk jest bardziej wyrazisty pod względem zróżnicowania i wyrazu emocji. Wszystko, co przeżywa cechuje mocne nasycenie, duża intensywność. Jego doświadczanie emocji jest spontaniczne, ale i dość łatwo przechodzi w stany przeciwne: radość - smutek, euforia -- rozczarowanie.
 

Osoby intrawertywne wbrew pozorom także doświadczają przechodzenia z jednej emocji w drugą, ale być może jest to mniej zauważalne, bo z reguły ich emocje słabiej są wyrażane, nie tak łatwo je rozróżnić, często pozostają tylko częścią przeżyć świata wewnętrznego tych osób.

Zjawisko, o którym wspomniałam to chwiejność lub labilność emocjonalna, którą definiujemy jako zwiększoną łatwość przechodzenia z jednej emocji w drugą, zwłaszcza przeciwną.
 

Przeplatanie się emocji i uczuć w naszym życiu jest zupełnie naturalne i nie sposób oczekiwać, że wciąż naszym udziałem będą te dobre, przyjemne doznania, ale też pocieszeniem dla wielu może być fakt, że po ciemnych dniach przychodzą jasne, pogodne chwile. O chwiejności mówimy wtedy, gdy ta zmiana emocji jest znacząco nasilona, wyraźnie łatwiej przechodzi się z jednego stanu w drugi.
 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Reklama

    Reklama