W maju projekt ws. emerytur duchownych

Premier Donald Tusk powiedział w piątek, że w maju powinien być gotowy projekt ustawy dotyczący emerytur duchownych. Zakłada on likwidację Funduszu Kościelnego, z którego są one finansowane oraz wprowadzenie odpisu podatkowego na rzecz związków wyznaniowych.

"Myślę, że w maju przedstawimy projekt, który doprowadzi do tego, że księża będą odpowiedzialni sami z siebie za emerytury" - powiedział premier podczas piątkowej konferencji prasowej.

Poinformował, że w czwartek odbędzie się kolejne spotkanie pomiędzy stroną rządową a kościelną w sprawie proponowanych zmian. "Wydaje się, że nasi partnerzy są bliscy przynajmniej zrozumienia" - podkreślił Tusk.

Propozycja rządu przewiduje likwidację Funduszu Kościelnego i wprowadza w zamian możliwości odpisu 0,3 proc. podatku dochodowego na rzecz Kościołów i związków wyznaniowych. Te miałyby samodzielnie płacić składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne duchownych.

Zespoły konkordatowe: rządowy i kościelny osiągnęły porozumienie w sprawie trybu prac nad zmianami dotyczącymi funkcjonowania Funduszu Kościelnego.

Na początku kwietnia, po pierwszym spotkaniu zespołów, szef MAC Michał Boni mówił dziennikarzom, że była zgoda co do trybu prac zespołów konkordatowych i zobowiązały się one do przygotowania porozumienia we wszystkich sprawach, które dotyczą zmiany roli, funkcji i miejsca Funduszu Kościelnego. Według szefa MAC w pierwszym okresie po likwidacji Funduszu i zastąpieniu go odpisem podatkowym możliwe będzie wprowadzenie "ekwiwalentnego modelu wyrównującego". Przyjęta zostanie też propozycja strony kościelnej, by pieniądze z odpisu podatkowego wpływały na jedno wewnętrzne konto Kościoła, który sam będzie je rozdzielał. "Chcemy także, aby w oczywisty sposób wszystkie osoby duchowne były ubezpieczone, czy to społecznie, czy zdrowotnie bez państwowej ingerencji w wewnętrzne finanse Kościoła" - zaznaczył szef MAC.

Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz podkreślał wówczas, że zespoły postawiły sobie za cel poszukiwanie rozwiązania, które będzie satysfakcjonujące dla obu stron: kościelnej i rządowej. Hierarcha przypomniał, że według strony kościelnej w sprawie zmian związanych z Funduszem konieczne jest przygotowanie dwustronnej umowy. "Musi być ona poddana dyskusji na Konferencji Episkopatu i na Radzie Ministrów. Wtedy przyjdzie czas, żeby te pryncypia, zasady, w których się zgodzimy, w tej umowie podpisać i wtedy dopiero rozpocząć prace nad szczegółowymi rozwiązaniami prawnymi, ustawowymi" - wyjaśnił. Dodał, że podczas rozmów przytaczane były rozwiązania europejskie w sprawie odpisu podatkowego. "To jest w przypadku Hiszpanii 0,7 proc., w przypadku Włoch - 0,8 proc., a Węgier 1 proc. Jesteśmy otwarci na rozmowy i będziemy szukać pola kompromisu" - zapewnił.

11 kwietnia zakończyły się rozmowy Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji z mniejszymi Kościołami i związkami wyznaniowymi. Ich przedstawiciele zwracali uwagę na to, że propozycja wprowadzenia odpisu podatkowego oznacza dla obywateli m.in. przyznanie się - w deklaracji podatkowej - do przynależności religijnej. Kościoły i związki wyznaniowe uważają też, że odpis 0,3 proc. może okazać się niewystarczający do utrzymania ich finansowania na obecnym poziomie. Mówili o konieczności wprowadzenia działań osłonowych, np. okres przejściowy.

W MAC od 22 marca odbyło się już 16 spotkań dotyczących likwidacji Funduszu Kościelnego.

Po zakończeniu pierwszej tury tych spotkań rzecznik MAC Artur Koziołek mówił PAP, że resort planuje podsumowanie przebiegu rozmów. Wtedy MAC odniesie się do postulatów zgłaszanych przez Kościoły i związki wyznaniowe.

Zmianę modelu finansowania Kościoła zapowiedział w listopadowym expose premier Donald Tusk. Obecnie z Funduszu Kościelnego pokrywane są ubezpieczenia duchownych, którzy nie mają umów o pracę, m.in. misjonarzy i zakonników zakonów kontemplacyjnych. Fundusz finansuje też działalność charytatywną, oświatowo-wychowawczą, remonty i konserwacje zabytków sakralnych oraz utrzymanie wydziałów teologicznych na wyższych uczelniach. Działa na rzecz wszystkich Kościołów i związków wyznaniowych. W 2011 r. na Fundusz Kościelny rząd przekazał 89 mln zł. (PAP)

pro/ abr/ bk/

«« | « | 1 | » | »»
Pobieranie...
  • czaras
    20.04.2012 16:49
    a w tym tygodniu poszedł przelew z budżetu na 5mld euro do funduszu UE, Polska to bogaty kraj.
  • konstatacja
    20.04.2012 17:33
    Kiedy rząd w marcu przedstawił Kościołowi informacyjnie propozycję odpisu od podatku 0,3% przez obywateli, współprzewodniczący strony kościelnej abp Głółdź powiedział, za GN z 15 marca: ""Wojnę religijną już mieliśmy i to przez 50 lat za PRL i tego mamy już dosyć".
    Ponieważ ten hierarcha lubi rozmawiać z pozycji siły i buty, w dalszych rozmowach, jak podają media już nie uczestniczy. Stronę kościelną reprezentuje kard. Nycz, gdzie pisze się, że jest lepszym negocjatorem i może coś "ugrać" z rządem.
    Co się zmieniło od tamtego czasu? To, że strona kościelna musi negocjować z rządem, a nie oczekiwać co państwo jeszcze ma dać Kościołowi.
    W dalszych spotkaniach są wstępne uzgodnienia o sposobach rozmów i strona rządowa przedstawia swoje racje, argumentując jakie ma możliwości finansowania związków wyznaniowych, zaś Kościół przestawia swoje argumenty, że musi opłacać misjonarzy, remontowac zabytki itp. To znana argumentacja.
    Na dzisiejszej konferencji o emeryturach premier powiedział: "Myślę, że w maju przedstawimy projekt, który doprowadzi do tego, że księża będą odpowiedzialni sami z siebie za emerytury", oraz ""Wydaje się, że nasi partnerzy są bliscy przynajmniej zrozumienia". To ważne zdania, mówiące o tym, że rząd jest zdeterminowany do rozwiązania problemu finansowania związków wyznaniowych, w tym Kościoła katolickiego, ale nie za wszelką cenę.
    Min. Boni mówił poprzednio o "ekwiwalentnym modelu wyrównującym" na określony czas aby Kościoły dostosowały swoje wydatki do nowej sytuacji. Myślę, że ten ekwiwalent nie będzie trwał w nieskończoność, bo idea ubezpieczenia emerytalnego osób duchowych nie miałby sensu.
    Minister MAC stwierdził ponadto "Chcemy także, aby w oczywisty sposób wszystkie osoby duchowne były ubezpieczone, czy to społecznie, czy zdrowotnie bez państwowej ingerencji w wewnętrzne finanse Kościoła".
    Innymi słowy, jak powiedział premier, że księżą sami z siebie będą odpowiedzialni za emerytury, a nie że rząd znów zagwarantuje im stały napływ gotówki na porzyszłe emerytury.
    Dla przypomnienia, prócz obecnego funduszu kościelnego rząd opłaca uczelnie katolickie, katechetów (na początku miała to być funkcja społeczna), finasuje konserwacje zabytków, opłaca rozbudowany ordynariat polowy itp., i są to b. poważne kwoty. Według badań niewielki procent obywateli (ok 40%) zamierza płacić ze swojego podatku na Kościół, to oznacza rzeczywiste przywiązanie do tego związku, a nie wmawianie propagandowo, że katolików jest 95%. Oznacza to też pośrednio, że w związku z aferami finansowymi Kościoła zaufanie do niego jest już b. ograniczone.
    Jeśli nadal Kościół będzie wtrącał się politykę, nakazywał konstytucyjnej władzy jak ma funkcjonować w/g jego "wartości", będzie wpierał w różny sposób skrajności takie jak Kaczyński lub Rydzyk, wtedy jego pozycja w społeczeństwie nadal będzie malała, i osiągniemy stan normalności jak w innych państwach Unii. Myślę, że to jest nieuniknione, choć Kościół udaje, że nic się nie dzieje.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.